Koncert w Legnicy był znakomity. Jesteśmy ogromnie zadowoleni! - powiedział Marek Piekarczyk, wokalista legendarnej grupy TSA.
Na sobotni koncert TSA w klubie Spiżarnia wyprzedane zostały przed czasem wszystkie bilety, co do ostatniego. Fani szczelnie zapełnili widownię. Nie pożałowali - zespół zagrał swoje największe przeboje, m.in. "51" czy "Trzy zapałki".
- To był pierwszy koncert TSA w tym roku, więc tym bardziej się cieszę, że było tak dobrze. Publiczność rewelacyjna, organizacja super. Szczerze mówiąc, trochę boję się koncertów w takich małych klubach, różnie to bywa. W Legnicy wszystko było na naprawdę wysokim poziomie i serdecznie za to dziękujemy - mówi Marek Piekarczyk.[FOTORELACJA]4311[/FOTORELACJA]
Artysta przyznaje, że najwięcej problemów sprawiło mu trzymanie na wodzy... siebie samego.
- Z powodu choroby kręgosłupa lekarze surowo zabronili mi skakania i tańczenia na scenie. Pamiętanie o tym jest jednak dla mnie bardzo trudne. Jak mam stać nieruchomo, kiedy muzyka mnie niesie, a publiczność jest taka wspaniała?! - uśmiecha się Marek Piekarczyk. I dodaje: - Legnica zapisała się w moim sercu bardzo poztywnie!
Mamy dobrą wiadomość dla fanów Marka Piekarczyka - wokalista wystąpi w Legnicy w czerwcu. Jednak z zupełnie innym repertuarem: zaśpiewa piosenki Jana Kaczmarka w specjalnym projekcie, który Legnickie Centrum Kultury przygotowuje na tegoroczny Satyrykon.
Będziemy o tym informować w naszym serwisie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz