Ola Mielińska wolała jeździć na koncerty, niż siedzieć w ławce i sluchać nudnych wykładów. Wyszło jej to na zdrowie, bo pracę dyplomową obroniła na 5, a przy okazji, w MCK-u zobaczyliśmy jej wystawę.


Ponadto, oprócz zdjęć, na wystawie zobaczyliśmy obrazy Oli, w tym jej cztery prace dyplomowe, przedstawiające kilku muzyków. - Każdemu z artystów przyporządkowałam kolor, który symbolizuje jego charakter, sposób gry - poinformowała Acidolka.
Wybranie MCK-u na miejsce wystawy nie było przypadkowe. - Ola jest naszym dzieckiem, przeszła u nas wszystkie sekcje oprócz tanecznej - mówiła Agnieszka Socha, wicedyrektor placówki.
Podczas spotkania pojawił się też prezydent Tadeusz Krzakowski. - Pamiętam Olę bardzo dobrze, kiedy miała jeszcze kolorowe włosy, zawsze była pozytywnie zakręcona - kontynuował prezydent, życząc młodej artystce wielu sukcesów. [FOTORELACJA]5180[/FOTORELACJA]
Aleksandra zaznaczyła, że na wystawie "MuzykoPlastyka" jest zgromadzona tylko część jej prac. Legniczanka od roku ma dodatkową pasję, uczy się grać na waltorni. - Muzyka mnie inspiruje, a koncerty dają mi energię - opowiadała. - Byłam we wszystkich największych miastach naszego kraju, najczęściej towarzyszyłam zespołowi Acid Drinkers, bo aż 80 razy. Miałam nawet okazję ozdobić gitarę jednemu z muzyków grupy.
Po pierwszej części spotkania, przyszedł czas na koncert w wykonaniu Janusza Zdunka i Marienburg. Trio: trąbka, bas, perkusja, czerpie inspirację z różnych źródeł muzycznych: od muzyki ludowej, jazzu, po rock.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz