Najmocniejsze w „Prostej historii” jest to, że pokazuje starość bez upiększeń. Alvin jest powolny, zmęczony i momentami bezradny. Dzisiejsza kultura bardzo rzadko pozwala starszym ludziom być naprawdę starymi. Współczesny świat obsesyjnie promuje młodość, sprawność i produktywność, jakby człowiek miał wartość tylko wtedy, gdy nadąża za tempem rzeczywistości.