Tom Yum z mleczkiem kokosowym, dwa nowe burgery, pierogi z wołowiną barbecue i deser z pistacją oraz maliną. W obu lokalach Koku Sushi od wystartowało nowe menu, które pachnie wiosną i świeżością, ale nie brakuje w nim ostrych, wyrazistych akcentów. Część dań znika z karty, a ich miejsce zajmują zupełnie nowe propozycje, w tym kilka pozycji premium.

Do karty wraca dobrze znana gościom zupa kokosowa, tym razem w formie Tom Yum. W środku krewetki, świeże warzywa i kolendra, całość gotowana na mleczku kokosowym. Smak jest jednocześnie odświeżający i lekko ostry.
Zupka Tom Yum, nowość, ale trochę taka, która powraca po jakimś czasie do nas, bo wiele naszych gości pamięta jeszcze zupkę kokosową. Ona powróciła w nieco innej formie. Też są krewetki, też są świeże warzywa, kolendra. Jest gotowana na mleczku kokosowym. Także jednocześnie odświeżający smak i taki trochę ostry – mówi Dawid Belka z Koku Sushi.
Nowości pojawiły się też w sekcji burgerów. Do wyboru są dwie wersje, jedna z kurczakiem i cheddarem, druga z krewetkami. Towarzyszą im dwa sosy, ostry z nutą chili oraz delikatniejszy na bazie majonezu. Do tego dochodzą frytki z batatów, które dobrze komponują się z burgerami.
[FOTORELACJA]23907[/FOTORELACJA]

W karcie pojawiły się także pierogi z wołowiną barbecue, smak łączący klasykę z azjatycką inspiracją. Obok nich królują nowe roleczki premium. W menu nie brakuje łososia, tuńczyka i krewetek w połączeniu z mango, awokado oraz dodatkowymi sosami. Świeżość przełamują ostrzejsze akcenty, między innymi chili i nitki chili.
Dużo nowości, dużo nowości premium. Królują przede wszystkim takie świeże smaki. Mamy dużo łososia, dużo tuńczyka, krewetek w połączeniu z mango, z awokado, z dodatkowymi sosami. Więc mamy taki powiew trochę już wiosny i trochę takiej świeżości. A jednocześnie przełamany ostrymi smakami, bo na przykład mamy sosy nieco ostre, chili, nitki chili. Więc gdzieś ta świeżość też jest przełamana z takim trochę pazurem – podkreśla Dawid Belka z Koku Sushi.
Nie zabrakło również nowości w deserach. Pistacja z maliną to propozycja oparta na delikatnym płatku ryżowym zamiast klasycznego nori. W środku pasta pistacjowa, na górze malina.

Wśród napojów pojawiły się odświeżone lemoniady, między innymi cytrusowa oraz z dodatkiem kwiatu bzu. W menu znalazły się także kuleczki z kurczaka w panierce ryżowej. Pojawią się w sosie teryjaki, w bowlu z ryżem oraz w nowym hot dogu.
Menu w obu lokalach już wystartowało. Zmiany wprowadzane są co roku, a dodatkowe wkładki sezonowe pojawiają się regularnie co kilka miesięcy. Tym razem kierunek jest jasny. Więcej świeżości, więcej kontrastów i wyraźniejszy smak.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Podwójne standardy?
Walić bąkiewicza i wszystkich braunowców
Jbc
11:07, 2026-02-28
Podwójne standardy?
Doceniam głos redaktor Pauli. Wreszcie temat dyskusji publicznej zaistniał wywołany przez przedstawicielkę mediów, które zwykle powielają wypowiedzi polityków, także te wulgarne. Politycy i prokuratorzy nie słyszą, nie widzą, nie czytają tych słów w przestrzeni publicznej i milczą. A powinni reagować. Poziom pogardy już dawno przekroczył granice kulturalnej debaty publicznej. Myślę, że wielu pamięta określenie "Moherowe berety" dla nazywania osób najwyższego szacunku, "Giertych do wora, a wór do jeziora", "wyrżnąć watahę", "zabrać babci dowód" czy osiem gwiazdek robiące karierę w ostatnich latach 6 latach. To odrażające słownictwo wykreowała strony debaty, która wydaje się niewiele ma wspólnego z kulturą, nie potrafi uszanować godności drugiego człowieka, a ponadto nawołuje do nienawiści, a czasami do poniżania i zbrodni. W Legnicy - o ironio - takie osoby schroniły się pod skrzydła ośrodka kultury, jakim jest teatr.
SET
11:04, 2026-02-28
Podwójne standardy?
Ten pajac w czerwonym to członek punkowej grupy prowokacyjnej gebels. I wszystko jasne. Zresztą radna Ordowska organizuje mu koncert w wierzy ciśnień, która zakupiła od miasta w niejasnych okolicznościach i po taniości. Ciekawe czy płaci podatek od nieruchomości. I ciekawe skąd ma na to pieniądze. Aż się nie mogę doczekać oświadczenia majątkowego tej milionerki lewackiej
Pit
11:04, 2026-02-28
W niedzielę uroczystości ku czci Niezłomnych
Żołnierze przeklęci i mordercy cywilów i niewinnej ludności. Wstyd i hańba.
Nn
10:59, 2026-02-28