Blisko 300 pracowników legnickiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyszło w czwartek 2 kwietnia przed siedzibę ZUS. W proteście wzięli udział przedstawiciele wszystkich związków zawodowych działających w zakładzie. To część ogólnopolskiej akcji, w ramach której pracownicy domagają się wyższych wynagrodzeń i zwracają uwagę na rosnącą liczbę obowiązków. W wielu miastach odbywają się pikiety, a w Warszawie trwa protest w centrali instytucji.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24204"}
Spotkanie przed oddziałem ZUS odbyło się w czasie przerwy śniadaniowej i było formą wsparcia dla osób prowadzących rozmowy na szczeblu centralnym. Przed budynkiem ZUS pojawili się przedstawiciele NSZZ „Solidarność” w ZUS Legnica, OZZ Alternatywa, Związku Zawodowego Pracowników ZUS oraz Krajowego Związku Zawodowego Inspektorów Kontroli ZUS. Obecność wszystkich organizacji podkreśla, że w sprawie wynagrodzeń pracownicy mówią jednym głosem. w akcji wzięło udział blisko 300 pracowników.

Zebraliśmy się w ramach wsparcia dla osób, które na tą chwilę obradują od wczoraj w Centrali Związku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie dotyczące naszych wynagrodzeń, podwyżek naszych wynagrodzeń i nakładanych na nas ciągle zadań. Planowane są podwyżki na poziomie 3 procent, ale w praktyce te pieniądze zostaną jeszcze podzielone, bo część trafi na nowe stanowiska. Dlatego to, co ma zostać dla nas, jest po prostu nie do przyjęcia – podkreśliła Violeta Turkiewicz, przedstawicielka OZZ Alternatywa.
Przedstawiciele związków zawodowych w oddziale mówią jednym głosem w sprawie wynagrodzeń.

Zebraliśmy się w związku z tym, że jesteśmy źle traktowani i tym, że część pracowników otrzymała bardzo głodowe podwyżki, inni nie otrzymali ich wcale, ponieważ chcą dać podwyżki lekarzom kosztem naszych pensji. Nie możemy protestować, dlatego zebraliśmy się tu w ramach przerwy i jest to forma wsparcia wszystkich związków zawodowych funkcjonujących w centrali ZUS – powiedział Waldemar Dubis, przewodniczący NSZZ Solidarność w oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Legnicy.

Chcemy wesprzeć nasze zarządy, które w Warszawie negocjują nasze podwyżki. Chcemy godnych podwyżek, nie 3-procentowych, tylko takich, żeby nam starczyło na życie, a rokrocznie te podwyżki są niewysokie. Nie zarabiamy wiele – podkreśliła Izabela Taszarek-Dobies, przewodnicząca zakładowej organizacji związkowej.

Dzisiejsze protesty pracowników ZUS pokazują, że problem wynagrodzeń i warunków pracy narasta w całym kraju i przestaje być sprawą pojedynczych oddziałów. To, co wydarzyło się przed legnicką siedzibą, wpisuje się w szerszy kontekst działań podejmowanych równolegle w wielu miastach oraz rozmów prowadzonych w Warszawie. Jednocześnie forma protestu w Legnicy, zorganizowana w czasie przerwy i z udziałem wszystkich związków zawodowych, pokazuje, że pracownicy starają się zwrócić uwagę na problem bez paraliżowania pracy instytucji. Kluczowe będą teraz decyzje podejmowane na poziomie centralnym, bo to od nich zależy, czy napięcie wokół sprawy wynagrodzeń zostanie rozładowane, czy też protesty będą się nasilać i obejmować kolejne miejsca.
ewa12:08, 02.04.2026
to żart prawda?
Olivier12:17, 02.04.2026
W Biedronce płacą więcej! więc można się przenieść
Polakk12:51, 02.04.2026
Dziadowskie pensje Polaków potem o ile dożyją- dziadowskie emerytury,
TAKA TO POLSKA WŁAŚNIE
Aśka12:55, 02.04.2026
Bardzo dobrze, wreszcie STRAJKUJA !
kiedyś pracowałam w tej instytucji i wiem jaki tam jest zapier...l i z drugiej strony śmieszne naprawde śmieszne wynagrodzenia
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz