Od lat czytam legnickie "Konkrety", zawsze z ciekawoscia, strona po stronie przegladalem kazdy kolejny numer tej gazety. Zainteresowalo mnie tez i ostatnie wydanie "Konkretow" Nr.38 z duzym zdjeciem "zolnierzy" Armii Rosyjskiej na pierwszej stronie...
czasow.
Panie Guzicki, nie wydaje sie Panu, ze caly ten artykul to - przesada? A wieksza polowa zawartosci tego "dziela sztuki dziennikarskiej" to - klamstwa? Skad Pan czerpal tak ciekawe informacje??? Od ludzi bez nazwisk, z rosyjskimi imionami? Moze od Pana Michala Sabadacha, ktorego Pan nazwal dziwakiem? Tak powazna telewizja, jak "Ostankino", ktorej programy oglada caly swiat nie bedzie zawracac sobie glowy takim "dziwakiem", jak Michal Sabadach...
Szanowny Panie Arturze, zostawmy historie w spokoju, mozemy wypowiadac sie dzisiaj o systemach politycznych - "zlych", czy "dobrych", ale po co oczerniac zwyklych ludzi, ktorzy nie byli nic winni temu, co zgotowal im los?
Ja tez jestem rosjaninem i nie wstydze sie tego! Mieszkam w Legnicy od ponad dziesieciu lat i nigdy nie slyszalem zlego slowa od polakow pod moim adresem, mam tu wielu przyjaciol, za ktorych moglbym oddac zycie i wiem napewno, ze oni tez by to zrobili.
Przykro mi, ze tacy "dziennikarze", jak Pan Artur Guzicki podrywaja autorytet tak szanowanego w miescie tygodnika "Konkrety".