Instytucje i organizacje społeczne pomagające ludziom z problemami psychicznymi chcą się zjednoczyć, aby skuteczniej walczyć o pieniądze na działalność i stworzyć system kompleksowej opieki nad potrzebującymi.

- Taki pomysł zrodził się już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz na poważnie się za to zabraliśmy – mówi Katarzyna Kaźmierczak, aktorka legnickiego teatru i zarazem terapeutka. – Mamy już za sobą pięć spotkań, bo w skład grupy inicjatywnej wchodzi kilka instytucji i organizacji pozarządowych.
Są to: Dom Pomocy Społecznej w Legnickim Polu, Fundacja na Rzecz Wspierania Ekonomii Społecznej z Legnicy, Stowarzyszenie „Zielony Dom” z Legnicy, Monar, polkowicki Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Stowarzyszenie Inicjatyw Twórczych w Legnicy. Zainteresowanie wyrazili też lekarze psychiatrzy legnickiego szpitala oraz terapeuta Leszek Czarny.
- Dzisiaj często osoby z problemami psychicznymi, które zakończyły np. szpitalną terapię nie wiedzą, co dalej ze sobą począć – mówi Katarzyna Kaźmierczak. – Chodzi o to, aby nie zostawiać ich samym sobie, bo z medycznego punktu widzenia zakończyli już leczenie, czy terapię, ale nadal potrzebują wsparcia, aczkolwiek już nie ściśle medycznego. Chcemy stworzyć więc łańcuch placówek medycznych i społecznych, które zajmowałyby się takimi osobami.
Przykładem jest legnicki teatr, gdzie od pięciu lat Katarzyna Kaźmierczak pracuje z takimi osobami. Spotykają się raz w tygodniu na warsztatach teatralnych, które zarazem pełnią rolę terapeutyczną. Teraz w grupie jest dwanaścioro osób w wieku od 21 do 52 lat. Stowarzyszenie pozyskało dwa razy pieniądze z ministerstwa zdrowia oraz Stowarzyszenia Zdrowych Miast Polskich, ale to kropla w morzu.
- Niestety, z roku na rok przybywa osób potrzebujących naszego wsparcia, bo coraz częściej ludzie się załamują pod wpływem trudności dnia codziennego – dodaje legnicka aktorka i terapeutka. – Dlatego nasza działalność powinna być rozszerzana.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz