Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała do sądu akt oskarżenia wobec instruktora, który w trakcie styczniowego szkolenia śmiertelnie postrzelił celnika.

Przed zajęciami instruktor wydał komendę wypięcia z broni magazynków z ostrą amunicją. Jak się później okazało, w komorze nabojowej pistoletu jego pistoletu pozostał jeden nabój. W trakcie ćwiczeń, gdy Marcin S. instruował jednego z uczestników szkolenia, oddał niekontrolowany strzał z trzymanej w ręku broni. Pocisk trafił w skroń stojącego obok celnika z Jeleniej Górze. Mężczyzna zmarł na miejscu.
- Oskarżyliśmy instruktora o nieumyślne spowodowanie śmierci uczestnika kursu oraz narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia jego kolegów. Mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, ale do winy się nie przyznaje. Utrzymuje, że nie dopuścił się zaniedbań – mówi prokurator Arkadiusz Kulik z Prokuratury Okręgowej.
Prokuratura jest innego zdania. Śledczy uważają, że Marcin S. popełnił szereg błędów, przez które życie stracił jeden z kursantów. Instruktorowi grozi pięć lat więzienia. Niebawem zasiądzie na ławie oskarżonych w legnickim Sądzie Rejonowym. Marek S. będzie odpowiadał z wolnej stopy. Od feralnego dnia jest zawieszony w obowiązkach służbowych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz