Bezpartyjni Samorządowcy i PSL znów rozmawiają o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych. Po spotkaniu, które miało miejsce podczas minionego weekendu oba środowiska wracają do pomysłu budowy koalicji, która mogłaby połączyć ogólnopolskie struktury ludowców z regionalnym zapleczem Bezpartyjnych. Jak mówi Michał Rado, jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców, to nie jest jednorazowy kontakt, tylko kolejne podejście do projektu, który kilka lat temu nie doszedł do skutku. Tym razem rozmowy opierają się już nie tylko na planach, ale też na realnej współpracy w sejmiku województwa dolnośląskiego i doświadczeniach ostatnich wyborów.
Rozmowy między PSL a Bezpartyjnymi Samorządowcami mają swoją historię. Oba środowiska próbowały już znaleźć wspólną drogę przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku, jednak wtedy nie udało się doprowadzić projektu do końca. Dziś temat wraca i, jak wynika z wypowiedzi Michała Rado, nie jest to przypadek, tylko efekt zmieniającej się sytuacji politycznej i doświadczeń z ostatnich lat.
Nie jest tajemnicą, że spotkaliśmy się z przedstawicielami Polskiego Stronnictwa Ludowego. W naszym regionie jesteśmy z nimi w koalicji w jednym klubie. Rozmawialiśmy już o wspólnym starcie w 2019 roku, wtedy się nie udało, teraz rozmawiamy na nowo. My jako Bezpartyjni Samorządowcy mamy swoją tożsamość i siłę w regionach, ale ostatnie wybory pokazały, że sojusze są dobre – mówi Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
To, co kilka lat temu było pomysłem, dziś ma już konkretną podstawę. PSL i Bezpartyjni współpracują w sejmiku województwa dolnośląskiego, gdzie tworzą wspólny klub. Ta współpraca trwa od blisko dwóch lat i, jak podkreśla wicemarszałek, układa się stabilnie.
Dzisiaj rozmawiamy i analizujemy możliwości wspólnej współpracy, ale trzeba pamiętać, że ta współpraca już istnieje na poziomie sejmiku województwa dolnośląskiego i od blisko dwóch lat układa się bardzo dobrze. To jest dla nas punkt wyjścia do tego, żeby zastanawiać się, czy nie przełożyć jej również na poziom krajowy i czy jesteśmy w stanie razem zrobić coś więcej – podkreśla Michał Rado.
Jak zaznacza, rozmowy nie dotyczą tylko samego startu w wyborach, ale także tego, co obie strony mogą wspólnie zaproponować.
Mimo że temat wraca i rozmowy są prowadzone, na tym etapie nie ma żadnych wiążących decyzji. Wicemarszałek jasno wskazuje, że to dopiero początek procesu, który ma pokazać, czy współpraca jest możliwa także na poziomie krajowym.
Dzisiaj jest za wcześnie na stuprocentowe deklaracje. Rozmawiamy, poznajemy się, analizujemy możliwości wspólnej współpracy i to, co możemy razem zrobić. Na tym etapie nie ma żadnych konkretnych deklaracji, ale po naszych ostatnich rozmowach widać, że jest przestrzeń do tego, żeby te rozmowy kontynuować – mówi Michał Rado.
Michał Rado wyjaśnia, że rozmowy z PSL są ważne, ale nie jedyne. Bezpartyjni Samorządowcy chcą zachować elastyczność i możliwość reagowania na rozwój sytuacji politycznej.
Rozmawiamy ze wszystkimi i jesteśmy gotowi do rozmów z różnymi środowiskami. Dzisiaj nie ma jednej decyzji, jednego kierunku, tylko analizujemy różne możliwości. Na konkrety przyjdzie czas, kiedy te rozmowy będą bardziej zaawansowane – podkreśla Rado zaytany o ewentualną współpracę ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego.
Jednocześnie zaznacza, że doświadczenia z Dolnego Śląska pokazują, iż współpraca ponad podziałami może działać i przynosić efekty.
Na dziś rozmowy mają charakter roboczy i nie ma jeszcze ustaleń dotyczących wspólnej listy czy podziału miejsc. Pierwsze konkrety mogą pojawić się jesienią, kiedy obie strony będą gotowe do podjęcia bardziej wiążących decyzji.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że temat wspólnego startu PSL i Bezpartyjnych Samorządowców wrócił na poważnie i w najbliższych miesiącach będzie jednym z ważniejszych wątków przed wyborami parlamentarnymi.
Prawicowiec11:33, 21.04.2026
Pani Redaktor jak zwykle ma pani nieaktualne widomości. Proszę poczytać sobie oświadczenie szefa
partii Marka Wocha z Bezpartyjnych Samorządowców zamieszczone na konkurencyjny portalu .
Poziom artykułów bez komentarza. Gorzej niż B klasa .
Ha tfu12:00, 21.04.2026
na ZSL!
x12:42, 21.04.2026
Do tych największych nieudaczników - PSL i BS- dorzuciłbym jeszcze Polskę 2050. Cała "święta" trójca nie ma szans, bo ludzie już się poznali na tych lawirantach. Świadczą o tym sondaże.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz