
Materiały Onetu i „Superwizjera” TVN dotyczyły rzekomej operacji wymierzonej w Roberta Raczyńskiego oraz osoby z jego otoczenia. Według publikacji prezydent Lubina miał być inwigilowany, a do mediów trafiły stenogramy rozmów, które miały pokazywać kulisy lokalnej polityki, relacje z biznesem i działania służb. Sprawę przedstawiano jako jedną z największych afer związanych z wykorzystaniem służb specjalnych.
Robert Raczyński od początku zaprzeczał tym informacjom. Twierdził, że nie był śledzony, nie miał założonego podsłuchu, a materiały, na których oparto publikacje, nie były prawdziwym zapisem rozmów. W sądzie odnosił się również do fragmentów reportażu, w których pokazano nieruchomość i samochód. Zeznawał, że pokazany dom nie był jego domem, a czarne Volvo nie było autem, którym jeździł ponieważ nigdy takiego nie posiadał.
Ja nie tyle walczę, tylko po prostu domagam się prawdy. Nic więcej. Moje działania zmierzają do tego, żeby zahamować takie sytuacje także na przyszłość. To, czego doświadczyłem, było próbą zniszczenia mojego życia rodzinnego, społecznego, towarzyskiego i zawodowego. To, co było pisane, faktycznie wykluczało normalne relacje z ludźmi. Byłem przedstawiany w taki sposób, że strach było się ze mną przywitać — powiedział Robert Raczyński, prezydent Lubina.
W sprawie pojawił się też wątek śledztwa Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Dotyczy ono rzekomej inwigilacji dolnośląskich samorządowców, opisywanej przez Onet i „Superwizjer” TVN. Prokuratura podała, że ABW jako instytucja nie prowadziła takich czynności operacyjno-rozpoznawczych bez zgody odpowiedniego organu, a śledczy ustalili osoby odpowiedzialne za te działania.
Prokurator wydał postanowienia o przedstawieniu zarzutów pięciu osobom. Zarzuty ogłoszono Maciejowi B., określanemu jako zleceniodawca inwigilacji, Igorowi N., funkcjonariuszowi policji, oraz Marcinowi P., byłemu funkcjonariuszowi ABW. Wobec Łukasza B. i Filipa Cz. zarzuty nie zostały jeszcze ogłoszone, dlatego ich treść nie została ujawniona.
Zarzuty dotyczą m.in. tworzenia fałszywych dowodów, ujawniania tajemnic prawnie chronionych, przekroczenia zakresu usług detektywistycznych, zniesławienia i znieważenia funkcjonariusza publicznego. Śledztwo nadal trwa.
Mnie i mojej rodzinie zgotowano koszmar, jakiego nikt nie powinien doświadczyć. To była eksterminacja na wszystkich poziomach. Mojego życia prywatnego. Kto po przeczytaniu tego artykułu przyznałby się do przyjaźni z Robertem Raczyńskim? To była eksterminacja zawodowa, bo miała zakończyć moją karierę i próba uwięzienia mnie w kryminale. Zarzuty postawione w tych publikacjach wiązały się z wyrokiem co najmniej 25 lat więzienia, bez możliwości odwołania – uzasadniał Robert Raczyński, skierowanie sprawy do sądu.
Po drugiej stronie procesu są TVN i Ringier Axel Springer Polska, czyli wydawca Onetu. Pozwanymi są też osoby odpowiedzialne za publikacje: Jarosław Jabrzyk, redaktor naczelny „Superwizjera”, Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu, dziennikarze TVN Maciej Kuciel i Jakub Stachowiak oraz dziennikarze Onetu Łukasz Cieśla i Jacek Harłukowicz. Podczas pierwszej rozprawy reprezentowali ich pełnomocnicy, którzy łączyli się z sądem zdalnie.
Robert Raczyński domaga się, aby pozwani przyznali, że w publikacjach pojawiły się nieprawdziwe informacje. W pozwie znalazło się też żądanie wpłat po 500 tys. zł na cele społeczne. Proces będzie kontynuowany w lipcu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Uwaga: zmiany w godzinach pracy bibliotek
właściwie taka pozyskana wiedza powinna podlegać licencjom. Można by czytać ale nie wolno by rozmawiać o tym co sie czytało i zdecydowanie nie wolno by ktokolwiek odważył się postępować tak jak tam opisali.
licencja na tekst
14:58, 2026-07-01
Uwaga: zmiany w godzinach pracy bibliotek
Wszyscy wiedzą że ludzie czytają książki po to by pozyskać wiedzę a następnie ja wykorzystać w życiu Inaczej była by to 100 % strata czasu
czytać by robić
14:56, 2026-07-01
Bez ciepłej wody w kranach mieszkańców Legnicy
Trzeciak już działa z małym Robercikiem.
Lopeg
14:30, 2026-07-01
Bez ciepłej wody w kranach mieszkańców Legnicy
Która to centralna?
Kilociul
14:25, 2026-07-01