W piątek 17 listopada w wieku 82 lat zmarł Stanisław Jasiński, emerytowany nauczyciel praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Legnicy. Ostatnie pożegnanie odbędzie się w środę 22 listopada o godzinie 14:00 w kościele w Krotoszycach.
Prywatnie mąż, ojciec i dziadek i wielki pasjonat pszczelarstwa, zawodowo nauczyciel zawodu w Zespole Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Legnicy, gdzie wykształcił wielkie grono elektryków w Legnicy i miejscowościach ościennych.
W legnickim „Energetyku” uczył trudnego zawodu elektryka od 1965 do 1991 roku. Swym doświadczenia także w czasie emerytury dzielił się z uczniami ZSEM.
Na emeryturze poświęcił się swojej wielkiej pasji, jaką było pszczelarstwo.
Stanisław Jasiński odszedł w wieku 82 lat w piątek 17 listopada. Ostatnie pożegnanie odbędzie się w środę 22 listopada w kościele w Krotoszycach o godzinie 14:00. Msza pogrzebowa i odprowadzenie na miejsce wiecznego spoczynku odbędzie się o godzinie 14:30.

Anonimowy Gość03:00, 18.11.2023
Co za nowomowa "odszedł". Zmarł!!!
Anonimowy Gość04:00, 18.11.2023
Wyrazy najgłębszego wspólczucia dla rodziny.
To był prawy człowiek i doskonały nauczyciel.
Anonimowy Gość04:00, 18.11.2023
[quote="Gość"]Co za nowomowa "odszedł". Zmarł!!![/quote]
Ale tyyy ciemny , przenośni nie kojarzysz
Anonimowy Gość05:00, 18.11.2023
Klechy mówią "odszedł do domu ojca". To dopiero nowomowa do kwadratu.
Anonimowy Gość05:00, 18.11.2023
[quote="Gredo"][quote="Gość"]Co za nowomowa "odszedł". Zmarł!!![/quote]
Ale tyyy ciemny , przenośni nie kojarzysz[/quote]
Nie kojarzę bo jestem ciemny.
Anonimowy Gość05:00, 18.11.2023
Z krótkiego praktycznego epizodu, utkwiła mi w pamięci jego twarz.
Mało który instruktor w porąbanym "Energetyku" dał się lubić ale
pan Stanisław budził we mnie dobre uczucia, swoim niewzruszalnym
spokojem i sympatią do ludzi. Taki charakter oddaje zresztą zdjęcie.
Fuchy z nim na mieście, to była czysta odtrutka na warsztatowy syf
i brak ciepłej wody w kranach po robocie.
Anonimowy Gość06:00, 18.11.2023
[quote="Gość"]Co za nowomowa "odszedł". Zmarł!!![/quote]
Ja o swoim tacie też mówię odszedł, odszedł od nas, a nie umarł od nas, brzmi spokojniej. A Ty se rób co chcesz i nie neguj czyjegoś określenia ogólnie stosowanego. To nie jest artykuł " Ojczyzna Polszczyzna" Wystarczy napisać dobre słowo o dobrym człowieku.
Anonimowy Gość07:00, 18.11.2023
[quote="glimp"][quote="Gość"]Co za nowomowa "odszedł". Zmarł!!![/quote]
Ja o swoim tacie też mówię odszedł, odszedł od nas, a nie umarł od nas, brzmi spokojniej. A Ty se rób co chcesz i nie neguj czyjegoś określenia ogólnie stosowanego. To nie jest artykuł " Ojczyzna Polszczyzna" Wystarczy napisać dobre słowo o dobrym człowieku.[/quote]
"Odszedł" to dobre słowo o człowieku a "zmarł" to złe. Brawo!
Anonimowy Gość07:00, 18.11.2023
Ale gdzie jest napisane że jedno określenie dobre drugie złe
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz