Kilkusetmetrowa plama paliwa, które wyciekło z uszkodzonego podczas wypadku zbiornika jest od godz. 14 sprawczynią zamknięcia obwodnicy w okolicy Rzeszotar. Kilka godzin trwał spór, kto ma posprzątać wyciek.

Do zdarzenia doszło około godz. 14. W biorącej udział w kolizji ciężarówce uszkodzeniu uległ zbiornik, z którego wyciekło około 500 litrów paliwa. Powstała plama na obszarze około 700 metrów na jednym pasie i 100 na drugim.

- Według naszych procedur za usuwanie sorbentu odpowiedzialni są zarządcy dróg, którzy jako właściciele terenu są też właścicielami odpadów. Tymczasem oni mają swoje procedury, według których, jak twierdzą, ich zadaniem jest nadzorowanie czynności wykonywanych przez straż i przyjęcie posprzątanego terenu - dodaje.
Nie mogąc dojść do porozumienia z zarządcą drogi, strażacy zamknęli drogę i rozpoczęli usuwanie sorbentu, wykonując prace porządkowe.
- Nie mogliśmy postąpić inaczej ze względu na bezpieczeństwo użytkowników drogi - mówi Andrzej Szymański. - O sprawie powiadomiliśmy Komendę Wojewódzką oraz Wojewódzki Sztab Zarządzania Kryzysowego. Nadal jesteśmy na miejscu i sprzątamy sorbent, ponieważ nie mamy innego wyjścia, choć wojewoda dolnośląski wydał decyzję o tym, że leży to w gestii zarządcy obwodnicy.
Dodajmy, że do usuwania plamy paliwa i sprzątania sorbentu zaangażowano sześć zastępów straży pożarnej i dwa samochody operacyjne służby, której misją jest niesienie pomocy, a nie sprzątanie.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz