Na drogach od dawna funkcjonuje nieformalny sposób komunikacji między kierowcami. To proste gesty lub sygnały świetlne, które pozwalają szybko przekazać informację bez używania słów.
Wielu kierowców stosuje je niemal odruchowo – szczególnie ci, którzy mają za sobą wieloletnie doświadczenie za kierownicą. Dzięki nim można ostrzec innych o zagrożeniu, podziękować za uprzejmość lub zwrócić uwagę na problem z samochodem.
Choć nie jest to element przepisów ruchu drogowego, przez lata taki „język drogi” był powszechnie rozumiany przez kierowców w całej Polsce.
Niektóre z tych gestów i sygnałów można wciąż zauważyć na drogach w Legnicy i w innych miastach.
Mrugnięcie światłami drogowymi
Najczęściej jest to ostrzeżenie dla innych kierowców. Może oznaczać kontrolę drogową, wypadek, utrudnienia na drodze lub inne potencjalne zagrożenie.
Światła awaryjne na kilka sekund
To jeden z najbardziej znanych gestów uprzejmości na drodze. Kierowcy włączają je na chwilę, aby podziękować innemu kierowcy – na przykład za przepuszczenie w korku lub umożliwienie zmiany pasa.
Gest ręką
W ruchu miejskim często można zauważyć także gest ręką wykonywany przez kierowcę. Podniesiona dłoń przez szybę to również forma podziękowania za ustąpienie pierwszeństwa lub przepuszczenie pojazdu.
Takie gesty od lat są elementem kultury jazdy i pomagają budować bardziej życzliwą atmosferę na drodze.
Krótkie użycie klaksonu
Czasem kierowcy w ten sposób próbują zwrócić uwagę na problem – na przykład otwarty bagażnik, niedomknięte drzwi czy brak włączonych świateł.
Podobną formę drogowej komunikacji można zauważyć wśród motocyklistów. Gdy mijają się na drodze, bardzo często pozdrawiają się charakterystycznym gestem lub skrótem „LwG”, czyli „Lewa w Górę”.
Oznacza to podniesienie lewej ręki w geście pozdrowienia dla innego motocyklisty. To prosty sposób okazania wzajemnego szacunku i poczucia wspólnoty wśród osób jeżdżących na motocyklach.
Skrót LwG stał się dziś bardzo popularny również w internecie i w mediach społecznościowych związanych ze środowiskiem motocyklistów.
Doświadczeni kierowcy zauważają jednak, że ten niepisany kod powoli zanika. Na drogach pojawia się coraz więcej osób, które nie wiedzą już, co oznacza krótkie mrugnięcie światłami czy chwilowe włączenie świateł awaryjnych.
Jednym z powodów jest fakt, że takich zwyczajów nie uczy się podczas kursów na prawo jazdy. To raczej wiedza przekazywana przez lata między kierowcami – często zdobywana dopiero w praktyce.
Zmienił się też styl jazdy. Ruch na drogach jest większy, a kierowcy często skupiają się wyłącznie na swojej jeździe i nie zwracają uwagi na subtelne sygnały innych uczestników ruchu.
Choć są to tylko drobne sygnały, dla wielu kierowców stanowią one element dobrej kultury na drodze. Krótkie podziękowanie światłami awaryjnymi czy ostrzeżenie przed zagrożeniem potrafi poprawić bezpieczeństwo i ułatwić jazdę innym.
Dlatego doświadczeni kierowcy podkreślają, że warto znać i rozumieć ten drogowy „język”. To niewielkie gesty, które od lat budują wzajemny szacunek między uczestnikami ruchu.
A następnym razem, gdy zobaczysz na drodze krótki błysk świateł lub awaryjne włączone na kilka sekund – możliwe, że ktoś właśnie próbuje przekazać Ci ważną informację.
Zszokowany18:57, 10.03.2026
Czy to pisał poważny człowiek!!!???
Mrugnięcie jako przejaw kultury jazdy!!??
Przecież w ten sposób durnie ostrzegają przed kontrolą policji. I właśnie tak mogą ostrzec pijanego wieprza za kierownicą który dzięki tej uprzejmości zawróci i jadąc inną drogą spowoduje tragiczny wypadek. Albo złodzieja który jedzie kradzionym autem i też dzięki durniowi migaczowi zmieni trasę i uniknie patrolu.
Naprawdę dawno nie czytałem głupszego tekstu. I w ogóle co to za temat do lokalnego portalu informacyjnego.
Jestem zniszczony
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Co dzieje się z budynkiem przy Jordana?
Myślisz, że jak napiszesz 10 komentarzy o niczym to nikt nie przeczyta wcześniejszych komentarzy? Obciach
Wiemy kim jesteś
19:35, 2026-03-10
Wakat po Ewie Watral nieobsadzony
Serio ?!Macie mózgi ?!!!
Dar
19:34, 2026-03-10
Wielu kierowców w Legnicy robi to na drodze
Czy to pisał poważny człowiek!!!??? Mrugnięcie jako przejaw kultury jazdy!!?? Przecież w ten sposób durnie ostrzegają przed kontrolą policji. I właśnie tak mogą ostrzec pijanego wieprza za kierownicą który dzięki tej uprzejmości zawróci i jadąc inną drogą spowoduje tragiczny wypadek. Albo złodzieja który jedzie kradzionym autem i też dzięki durniowi migaczowi zmieni trasę i uniknie patrolu. Naprawdę dawno nie czytałem głupszego tekstu. I w ogóle co to za temat do lokalnego portalu informacyjnego. Jestem zniszczony
Zszokowany
18:57, 2026-03-10
„Wodewil Liegnitz” wraca do teatru
Leignitz! Ja ja! Keine Legnica nur LEIGNITZ!! Poliniaken arbajt fur Dojczland! Nur fur Dojczland!!!
POliniak tuski
18:10, 2026-03-10