Nawet 3 lata więzienia grożą kierowcy Forda Transita, który mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie jechał całą szerokością jezdni i stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Do zatrzymania mężczyzny doszło w sobotni wieczór w miejscowości Ulesie, a ogromną rolę odegrał świadek, który do czasu przyjazdu policjantów monitorował sytuację i na bieżąco przekazywał informacje służbom.
Do zdarzenia doszło 10 maja około godziny 21:30. Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy Forda Transita, który miał poruszać się całą szerokością jezdni, nie utrzymywać toru jazdy i stwarzać realne zagrożenie dla innych kierowców.
Zgłaszający nie pozostał obojętny wobec niebezpiecznej sytuacji. Zachował zimną krew, przez cały czas obserwował pojazd i przekazywał policjantom kolejne informacje dotyczące trasy przejazdu kierowcy. Dzięki temu patrol szybko namierzył samochód w miejscowości Ulesie.
Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze zauważyli jadącego w ich kierunku Forda Transita, za którym poruszał się pojazd świadka zgłoszenia. Policjanci natychmiast uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę.
Już po otwarciu drzwi samochodu wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Kierowca miał również problemy z utrzymaniem równowagi i mówił bełkotliwie. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Policjanci podkreślają, że odpowiedzialna postawa świadka mogła zapobiec bardzo niebezpiecznemu zdarzeniu drogowemu. Funkcjonariusze przypominają również, że każdy uczestnik ruchu drogowego może reagować w sytuacji, gdy widzi kierowcę stwarzającego zagrożenie na drodze.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kierowcy grozi teraz kara do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz utrata prawa jazdy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz