Kilkadziesiąt minut rozmowy, brak scenariusza i pełna swoboda pytań. Sławomir Mentzen przyjechał do Legnicy w ramach ogólnopolskiej trasy „Projekt27” i oddał głos mieszkańcom, którzy mogli pytać o wszystko od polityki po własne doświadczenia na rynku pracy. Wśród tematów pojawiły się między innymi koalicje, podatki, służba zdrowia oraz realia pracy młodych na umowach zlecenia.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24453"}

Sławomir Mentzen zapowiedział, że tym razem chce poświęcić czas na bezpośrednią rozmowę z mieszkańcami i odpowiadanie na ich pytania.
W kampanii niestety nie było zbyt wiele czasu na tej hulajnodze. Gnałem z jednego spotkania na drugie. Dlatego teraz robimy drugie okrążenie po Polsce. Tym razem jest dużo więcej czasu. Jeżeli Was nie znudzę to myślę, że mamy dobre prawie dwie godziny. W związku z tym każdy kto będzie chciał zadać mi jakieś pytanie to myślę, że zdąży je zadać. Jeżeli tylko będę potrafił to postaram się na nie odpowiedzieć – zwrócił się na wstępnie do zebranych w Rynku sympatyków.
Jednym z pierwszych wątków była ewentualna współpraca z innymi ugrupowaniami po wyborach. Mentzen szerzej odniósł się do historii polskiej polityki i doświadczeń mniejszych partii.
Historia Polski ostatnich 30 lat pokazuje, że każdy kto właśnie próbuje coś takiego zrobić, czyli dosiąść się do stolika, do tego większego partnera to bardzo szybko ginie. To spotkało Unię Pracy, Unię Wolności, Ligę Polskich Rodzin, Samoobronę, Porozumienie Gowina, Solidarną Polską Ziobry. Każdy kto wchodził w koalicję z większym partnerem znikał. Ja bardzo bym nie chciał podzielić losu Andrzeja Leppera, Romana Giertycha, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobry. Nie chcę iść ich śladem, w związku z czym trzeba się uczyć z tego co oni zrobili i wyciągać wnioski. Ja w tym momencie prawie niczego nie wykluczam. Z Lewicą oczywiście rozmawiać nie będę – powiedział.

W trakcie spotkania wielokrotnie wracał temat podatków. Mentzen mówił o pierwszych działaniach, które jego zdaniem można wprowadzić stosunkowo szybko.
Nie mogę się wypowiadać na temat stawek, ponieważ nie znam sytuacji budżetowej. Natomiast to co chciałbym zrobić na samym początku, to chociażby likwidacja podatku od spadków, który uważam za jeden z bardziej złodziejskich podatków. Chciałbym zlikwidować PCC od mieszkań. Trzeba by koniecznie przyjrzeć się podatkowi Belki. Uważam też, że trzeba wdrożyć w praktyce rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika. W tym momencie urzędnicy nigdy nie mają wątpliwości, więc nie ma czego rozstrzygać na korzyść podatnika – wyjaśniał.
Jednym z najbardziej wyraźnych momentów spotkania była rozmowa o umowach zlecenia. Młody uczestnik wskazywał na brak stabilności i realny brak wyboru, podkreślając, że bez pracy nie ma dochodu i trudno mówić o swobodzie.
W odpowiedzi Mentzen argumentował, że taka forma zatrudnienia bywa korzystniejsza finansowo dla młodych osób i porównywał ją z umową o pracę.
Gdyby pan miał umowę o pracę zarabiałby pan jeszcze mniej niż obecnie. To jest dla pana bardziej opłacalne. Pan ma poniżej 26 lat, nie płaci podatku dochodowego ani ZUS-u. Gdyby był pan na umowie o pracę płaciłby pan ZUS, składkę zdrowotną i na pana konto trafiłoby mniej pieniędzy – odpowiedział młodemu Legniczaninowi.
W trakcie rozmowy pojawił się też spór o dostęp do świadczeń, w tym zwolnień lekarskich i realnego zabezpieczenia pracownika. Dyskusja pokazała rozbieżność między doświadczeniem uczestnika a oceną przedstawioną przez polityka.
Na umowie zlecenie, na umowie B2B można chodzić do lekarza, można brać zwolnienia lekarskie. Nie ma urlopów, chyba że pan sobie wpisze je do umowy, ale to trzeba wpisać do umowy, trzeba mieć przewagę negocjacyjną. Pan nie ma chorować, pan potrzebuje pracować i się uczyć po to, żeby pana pozycja na rynku pracy rosła, żeby za pięć lat pan zarabiał znacznie więcej pieniędzy – przedstawił swój punkt widzenia Mentzen.

Wśród tematów pojawiła się również ochrona zdrowia. Mentzen zapowiedział odejście od obecnego modelu i wprowadzenie konkurujących ze sobą funduszy.
Trzeba dokonać gruntownej reformy systemu ochrony zdrowia. Ostatnia duża reforma to już ma dwadzieścia kilka lat. Mamy w planie wprowadzić system podobny do tego który jest w Niemczech albo w Holandii, czyli konkurujące ze sobą fundusze ubezpieczeń zdrowotnych. Cały ten system jest źle skonstruowany i chcemy go całkowicie zmienić – zapowiedział.
Całe wydarzenie miało otwartą formułę i było oparte na bezpośrednim kontakcie z uczestnikami. To pytania mieszkańców wyznaczały kierunek rozmowy, a spotkanie objęło szeroki zakres tematów od polityki po codzienne doświadczenia pracy i życia.
Na zakończenie warto podkreślić, że spotkanie było częścią ogólnopolskiej trasy „Projekt27”, w ramach której Sławomir Mentzen jeździ po Polsce i wraca do miast z inną formułą niż w trakcie kampanii prezydenckiej. Tym razem miał czas na odpowiedzi i rozmowę z mieszkańcami.
Frekwencja wyglądała jednak inaczej niż wcześniej. Na spotkanie przyszło kilkaset osób i trudno mówić o tłumie, który zalał Rynek w marcu 2025 roku. Mentzen miał czas na odpowiedzi, ale Legniczanie tym razem to najwyraźniej nie znaleźli czasu. Nie pomogła nawet darmowa gorchówka.

Polak12322:38, 23.04.2026
Mniej osob cos u Mentzena jak ostnio byl q w Legnicy, wszyscy uciekaja do Brauna ;)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz