Głosami drżącymi ze wzruszenia, patrząc sobie w oczy wypełnione wielką, nieprzemijającą miłością państwo Krystyna i Lesław Lech podziękowali sobie w Urzędzie Stanu Cywilnego za wspólnie spędzone 50 lat.


- Zima była wtedy bardzo ostra, spadło dużo śniegu i musiałem z mamą i ojczymem jechać na swój ślub do Jawora pociągiem towarowym. Mieszkałem wtedy w Przybyłowicach, moja małżonka w Snowidzy – opowiada Lesław Lech. - Niezbyt dobrze się zaczęło, ale się ładnie skończyło. Kocham i podziwiam moją żonę za to, że wytrzymała ze mną, takim nerwusem.
Państwo Lech mają dwie córki, doczekali się także czwórki wnucząt. To właśnie narodziny potomstwa i wnucząt Krystyna Lech uważa za najważniejsze wydarzenia z Ich wspólnego życia.

Medale w imieniu prezydenta Bronisława Komorowskiego, składając życzenia kolejnych szczęśliwych lat, wręczył dostojnym jubilatom sekretarz miasta Marek Białowąs. Redakcja naszego portalu oczywiście dołącza się do tych życzeń![FOTORELACJA]9268[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz