Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Sprawa śmierci Sławomira Nowiczonka po raz trzeci. Obrona konieczna, ale sprawa przedawniona

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 09:59, 03.02.2026 Aktualizacja: 09:38, 03.02.2026
Skomentuj Sprawa śmierci Nowiczonka. Obrona konieczna, ale sprawa przedawniona Marek Gramiak (Wojciech Obremski lca.pl)

Do 8 lat więzienia groziło Janowi F. oskarżonemu o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Sąd Okręgowy w Legnicy rozpoznający sprawę zdarzenia z 3 grudnia 2017 roku w Legnicy uznał jednak, że oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej, a postępowanie zostało umorzone z uwagi na przedawnienie. Wyrok jest nieprawomocny.

 

[ZT]106819[/ZT]

 

Sąd uznał, że oskarżony odpierał bezpośredni i bezprawny atak

 

Sąd Okręgowy w Legnicy, po raz trzeci rozpoznając sprawę, ustalił, że Jan F. działał w warunkach obrony koniecznej. Inaczej mówiąc, jeżeli ktoś bezpośrednio i bezprawnie atakuje cudze życie, zdrowie lub inne chronione dobro, atakowany ma prawo bronić się, a jego działanie nie jest przestępstwem, o ile mieści się w granicach tej obrony.

 

Oskarżony, odpierając bezpośredni i bezprawny atak na swoje życie i zdrowie, uderzył pokrzywdzonego Sławomira Nowiczonka głową w twarz. W wyniku tego doszło do obrażeń w postaci podbiegnięć krwawych w obrębie dolnej powieki lewego oka oraz rany wargi górnej, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres poniżej 7 dni - powiedział Marek Gramiak, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy.

 

Sąd ustalił, że po uderzeniu pokrzywdzony upadł i uderzył głową o betonowe podłoże, co doprowadziło do wstrząśnienia pnia mózgu, a następnie do śmierci. Jednocześnie sąd wskazał, że oskarżony nie przewidywał skutku śmiertelnego i nie obejmował go swoim zamiarem.

 

Przekroczenie granic obrony koniecznej i wcześniejsza karalność

 

Sąd przyjął również, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej, zadając leżącemu pokrzywdzonemu trzy uderzenia nogą w okolice klatki piersiowej, powodując otarcia naskórka oraz podbiegnięcia krwawe, które również skutkowały rozstrojem zdrowia poniżej 7 dni. Działania te miały miejsce w warunkach powrotu do przestępstwa, ponieważ Jan F. był wcześniej karany prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z 28 czerwca 2012 roku, za pobicie na zlecenie, za które odbył karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mimo to sąd, powołując się na artykuł 17 paragraf 1 punkt 6 kodeksu postępowania karnego w związku z przepisami o przedawnieniu, umorzył postępowanie – uzasadniał Marek Gramiak, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy.

 

Sąd podkreślił, że prawo do obrony koniecznej przysługuje każdemu

 

W ustnym uzasadnieniu sędzia Marek Gramiak zaznaczył, że ocena zachowania oskarżonego nie zmieniła się w porównaniu do wcześniejszych rozpoznań sprawy. Podkreślał, że wcześniejsza karalność oskarżonego nie pozbawia go prawa do obrony koniecznej.

 

To, że oskarżony miał w przeszłości styczność z prawem wcale nie pozbawia go ochrony, jaka służy każdemu obywatelowi w tym kraju. Jest tak samo człowiekiem i tak samo dba o swoje życie i zdrowie i obawia się po prostu o nie – powiedział Marek Gramiak.

 

Sąd odniósł się również do zachowania pokrzywdzonego, wskazując, że doszło do tragedii, w wyniku której zmarł młody człowiek, jednak bezpośrednią przyczyną zdarzenia było jego działanie. W uzasadnieniu przywołał słowa ojca pokrzywdzonego, który opisywał zachowanie syna po alkoholu, a także wskazał na wyniki badań i zeznania świadków potwierdzające, że Sławomir Nowiczonek był pod wpływem alkoholu. Wtrok nie jest prawomocny.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%