Do 8 lat więzienia groziło Janowi F. oskarżonemu o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Sąd Okręgowy w Legnicy rozpoznający sprawę zdarzenia z 3 grudnia 2017 roku w Legnicy uznał jednak, że oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej, a postępowanie zostało umorzone z uwagi na przedawnienie. Wyrok jest nieprawomocny.
[ZT]106819[/ZT]

Sąd Okręgowy w Legnicy, po raz trzeci rozpoznając sprawę, ustalił, że Jan F. działał w warunkach obrony koniecznej. Inaczej mówiąc, jeżeli ktoś bezpośrednio i bezprawnie atakuje cudze życie, zdrowie lub inne chronione dobro, atakowany ma prawo bronić się, a jego działanie nie jest przestępstwem, o ile mieści się w granicach tej obrony.
Oskarżony, odpierając bezpośredni i bezprawny atak na swoje życie i zdrowie, uderzył pokrzywdzonego Sławomira Nowiczonka głową w twarz. W wyniku tego doszło do obrażeń w postaci podbiegnięć krwawych w obrębie dolnej powieki lewego oka oraz rany wargi górnej, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres poniżej 7 dni - powiedział Marek Gramiak, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy.
Sąd ustalił, że po uderzeniu pokrzywdzony upadł i uderzył głową o betonowe podłoże, co doprowadziło do wstrząśnienia pnia mózgu, a następnie do śmierci. Jednocześnie sąd wskazał, że oskarżony nie przewidywał skutku śmiertelnego i nie obejmował go swoim zamiarem.
Sąd przyjął również, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej, zadając leżącemu pokrzywdzonemu trzy uderzenia nogą w okolice klatki piersiowej, powodując otarcia naskórka oraz podbiegnięcia krwawe, które również skutkowały rozstrojem zdrowia poniżej 7 dni. Działania te miały miejsce w warunkach powrotu do przestępstwa, ponieważ Jan F. był wcześniej karany prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z 28 czerwca 2012 roku, za pobicie na zlecenie, za które odbył karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Mimo to sąd, powołując się na artykuł 17 paragraf 1 punkt 6 kodeksu postępowania karnego w związku z przepisami o przedawnieniu, umorzył postępowanie – uzasadniał Marek Gramiak, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy.
W ustnym uzasadnieniu sędzia Marek Gramiak zaznaczył, że ocena zachowania oskarżonego nie zmieniła się w porównaniu do wcześniejszych rozpoznań sprawy. Podkreślał, że wcześniejsza karalność oskarżonego nie pozbawia go prawa do obrony koniecznej.
To, że oskarżony miał w przeszłości styczność z prawem wcale nie pozbawia go ochrony, jaka służy każdemu obywatelowi w tym kraju. Jest tak samo człowiekiem i tak samo dba o swoje życie i zdrowie i obawia się po prostu o nie – powiedział Marek Gramiak.
Sąd odniósł się również do zachowania pokrzywdzonego, wskazując, że doszło do tragedii, w wyniku której zmarł młody człowiek, jednak bezpośrednią przyczyną zdarzenia było jego działanie. W uzasadnieniu przywołał słowa ojca pokrzywdzonego, który opisywał zachowanie syna po alkoholu, a także wskazał na wyniki badań i zeznania świadków potwierdzające, że Sławomir Nowiczonek był pod wpływem alkoholu. Wtrok nie jest prawomocny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nie otworzył drzwi, weszli siłowo i go zatrzymali
Umysłowy poziom wyborcy pis patologii albo konfederacji.
Yabada
11:55, 2026-02-03
Władysław Moroch nowym trenerem Zakaczawia Legnica
Gustav Engvall odchodzi z Miedzi. Jestem załamany. Miał się przełamać w najbliższym meczu.
Messi
11:43, 2026-02-03
Kabaretowa biesiada w Prochowicach
W Prochowicach mają cały czas kabaret.
Ertuui
11:42, 2026-02-03
Nie otworzył drzwi, weszli siłowo i go zatrzymali
Jakby się schował w Budapeszcie z solidarnymi do koryta zera ziobry to by był bezkarny.
Nn
11:38, 2026-02-03