::news{"type":"see-also","item":"114237"}
::news{"type":"see-also","item":"120367"}
Do dramatycznego zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku na drodze krajowej nr 94 w Golance Dolnej. Motocyklista jechał z Legnicy w kierunku Prochowic, gdy kierujący volkswagenem touranem Sławomir B. nagle skręcił na posesję, nie ustępując mu pierwszeństwa. Motocyklista próbował ratować się hamowaniem i położeniem maszyny na jezdni, jednak uderzył w samochód.
Po wypadku kierowca wysiadł z auta, ale gdy zobaczył skutki zdarzenia, wsiadł z powrotem do samochodu i odjechał w kierunku Prochowic. Nie udzielił pomocy rannemu motocykliście. Świadkowie próbowali go zatrzymać, jednak bezskutecznie. Według relacji zachowywał się chaotycznie, gestykulował i obarczał winą poszkodowanego.
Śledczy ustalili, że w chwili wypadku Sławomir B. nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami i złamał wcześniej orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Samochód, którym się poruszał, nie miał ważnego ubezpieczenia OC, a zamontowane tablice rejestracyjne nie były przypisane do tego auta.
W toku śledztwa ustalono również, że mężczyzna był wcześniej zatrzymywany za jazdę pod wpływem środków odurzających. Prokuratura oskarżyła go między innymi o spowodowanie wypadku ze skutkiem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Sąd Rejonowy w Legnicy skazał 38-latka na karę łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Oprócz tego mężczyzna otrzymał dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Sąd zobowiązał go również do zapłaty 35 tysięcy złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz 20 tysięcy złotych świadczeń na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym. Ma także pokryć koszty zastępstwa procesowego oskarżyciela posiłkowego.
Poszkodowany motocyklista doznał rozległych obrażeń kręgosłupa. Jak informowała wcześniej prokuratura, skutki wypadku sprawiły, że mężczyzna nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować ani wrócić do pracy.
Podczas procesu Sławomir B. do końca nie uznawał swojej winy. Dopiero na zakończenie postępowania przeprosił pokrzywdzonego i wyraził skruchę. Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator oceniłgo jako słuszny.
sTuleya17:45, 26.05.2026
Skisły Swont łaskawy. Skazać motocyklistę a ćpuna uniewinnić! Tak nam doPOmóż tfósk!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz