Przypomnijmy, że 3 marca Sąd Okręgowy w Legnicy skazał Marcina G. na 30 lat więzienia, a Monikę M. na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Oboje odpowiadali za znęcanie się nad swoimi dziećmi. Sprawa dotyczyła śmierci małego Piotrusia G. oraz dramatycznych zaniedbań wobec jego starszego brata Filipka G.
Sąd uznał wtedy, że Marcin G. swoim zachowaniem doprowadził do śmierci dziecka, ale zmienił kwalifikację czynu i przyjął, że oskarżony nie działał z zamiarem zabójstwa. W przypadku Moniki M. sąd uznał ją za winną znęcania się nad dziećmi i wymierzył jej karę roku i sześciu miesięcy więzienia. Oboje oskarżeni otrzymali też zakaz zbliżania się do swojego starszego synka Filipa. na odległość mniejszą niż 200 metrów przez 15 lat.
Już po ogłoszeniu wyroku zarówno prokuratura, jak i obrona zapowiadały apelacje. Teraz Prokuratura Rejonowa w Głogowie zaskarżyła wyrok.
Jednym z najważniejszych punktów apelacji jest kwestia śmierci Piotrusia. Prokuratura uważa, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, iż Marcin G. godził się z możliwością śmierci dziecka.
To całkowicie odmienne stanowisko od tego, które przyjął sąd pierwszej instancji. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Bartłomiej Treter wskazywał między innymi, że po uderzeniu dziecka rodzice wezwali pomoc medyczną, co według sądu miało świadczyć o braku zamiaru zabójstwa.
Prokuratura chce jednak uznania Marcina G. za winnego zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Śledczy domagają się również wymierzenia mu kary dożywotniego pozbawienia wolności.
W apelacji prokurator wnosi także o orzeczenie dodatkowej kary 20 lat więzienia za czyny związane z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu Filipa G.
Śledczy kwestionują również ustalenia dotyczące stanu Filipka. Prokuratura uważa, że sąd błędnie ocenił skalę zaniedbań wobec chłopca. Z opinii biegłych i dokumentacji medycznej wynikało, że 17-miesięczny Filip. rozwijał się na poziomie dziecka mającego od 6 do 9 miesięcy. Chłopiec nie potrafił samodzielnie stać ani mówić. Według śledczych było to skutkiem głębokiej deprywacji sensorycznej i braku odpowiedniej stymulacji rozwoju.
Prokuratura uważa też, że Monika M. mogła przewidzieć, do czego doprowadzi agresywne zachowanie Marcina G. wobec dzieci. W apelacji wskazano, że wcześniej miał on zachowywać się brutalnie wobec swojego młodszego synka Piotrusia.
Śledczy uznali również, że kara wymierzona Monice M. również jest rażąco łagodna. W apelacji prokurator wnosi więc o uznanie jej winy między innymi za podduszanie Piotrusia oraz uderzanie Filipka butelką. Zamiast roku i sześciu miesięcy więzienia prokuratura chce dla kobiety 10 lat pozbawienia wolności.
Apelacja obejmuje także środki karne wobec obojga oskarżonych. Śledczy domagają się 15-letniego zakazu kontaktowania się i zbliżania do Filipa G. na odległość mniejszą niż 200 metrów oraz dożywotniego zakazu wykonywania zawodów związanych z opieką, wychowaniem, edukacją lub leczeniem dzieci. Sprawa ponownie trafi teraz przed sąd drugiej instancji. Wyrok jest nieprawomocny.
Ta sprawa zapisała się jako jedna z najbardziej drastycznych i tragicznie zakończonych, jakie w ostatnich latach rozpoznawał Sąd Okręgowy w Legnicy. Dotyczyła przemocy wobec małych dzieci, kilkumiesięcznego Piotrusia i 1,5 rocznego Filipka i zakończyła się śmiercią jednego z nich. Wyrok zapadł, ale to jeszcze nie koniec tej tragicznej historii.
Odpowiadają za katowanie i śmierć jednego z dzieci
2026-03-03
Znęcali się nad dziećmi. Jedno nie przeżyło. Jest wyrok na rodziców. 30 lat więzienia dla ojca, 1,5 dla matki
2026-02-28
Prokuratura żąda dożywocia dla Marcina G. i 12 lat więzienia dla Moniki M. za śmierć 5-miesięcznego Piotra
2025-11-06
Proces rodziców oskarżonych o znęcanie się nad synami dobiega końca. W sądzie padły wstrząsające słowa
Gość.15:25, 25.05.2026
czy to ten co kilka lat temu zabił matkę na ul. Środkowej,schował do kanapy a potem zwłoki zawinięte w dywan wywiózł i wrzucił do rowu?
Szaga daga19:12, 25.05.2026
Ciekawe co na ten temat powie jacek murański z aborcjonistkami. Rudy matoł pewno już od nich zbiera zeznania. Znowu będzie w tv.
Się błaźnił.
Skisły Swont19:56, 25.05.2026
Jak przyjdą na rozprawe w koszulach OTUA i z cze cze czerwonymi se se serduczkami na czołach to skisły swont da zawiasy.
......20:20, 25.05.2026
Ale ty masz smutne i przegrane życie.
matka06:54, 26.05.2026
To są bestie, tylko dożywocie i ciężka praca
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz