Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Prokuratura żąda dożywocia dla Marcina G. i 12 lat więzienia dla Moniki M. za śmierć 5-miesięcznego Piotra

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 09:59, 28.02.2026 Aktualizacja: 10:02, 28.02.2026
Skomentuj Dożywocie dla Marcina G., 12 lat dla Moniki M.?Wyrok zapadnie 3 marca Monika M. i Marcin G. (LS lca.pl)

Dożywotniego pozbawienia wolności dla Marcina G. oraz 12 lat więzienia dla Moniki M. domaga się prokuratura w procesie dotyczącym śmierci 5-miesięcznego Piotra oraz przemocy wobec jego starszego brata Filipa. Przed mowami końcowymi sąd jeszcze raz wysłuchał biegłych, którzy w całości podtrzymali swoje wcześniejsze opinie. Jednocześnie sąd zapowiedział możliwość zmiany kwalifikacji prawnej czynu, co może oznaczać odejście od zarzutu zabójstwa na rzecz innej podstawy prawnej. Wyrok ma zostać ogłoszony 3 marca.

 

Biegli: „Nie ma podstaw do przyjęcia choroby psychicznej”

 

 

Sąd jeszcze przed wysłuchaniem stron wrócił do opinii psychiatrycznych. Obrona próbowała podważyć wcześniejsze ustalenia, wskazując na przeszłe hospitalizacje oskarżonego oraz jego problemy psychiczne. Biegli nie zmienili stanowiska.

 

Podtrzymujemy opinię w całości. Nie stwierdziliśmy choroby psychicznej ani rozpadu osobowości. Rozpoznaliśmy zaburzenia osobowości oraz uzależnienie, ale nie są to zaburzenia wyłączające poczytalność – mówili biegli w połączeniu online.

 

Wyjaśniali, że nawet jeśli w przeszłości pojawiały się epizody wymagające konsultacji psychiatrycznej, to w chwili czynu nie występowały objawy psychozy ani taki stan, który uniemożliwiałby oskarżonemu rozpoznanie znaczenia swojego działania, że nie ma podstaw do przyjęcia, że działał w stanie wyłączającym zdolność rozpoznania znaczenia czynu.

 

[FOTORELACJA]23919[/FOTORELACJA]

 

W odniesieniu do Moniki M. biegli przypomnieli, że jest osobą o obniżonych funkcjach poznawczych, osobowości zależnej i podatnej na dominację partnera. Jednocześnie nie stwierdzili u niej zaburzeń psychotycznych.

 

Prokuratura: „Te dzieci doświadczały przemocy od miesięcy”

 

 

W swojej mowie końcowej prokuratorka bardzo szczegółowo odniosła się do dokumentacji medycznej i opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej.

 

Z dokumentacji medycznej jasno wynika, że dzieci urodziły się jako zdrowe. Otrzymały po 10 punktów w skali Apgar. Nie stwierdzono u nich żadnych obrażeń w pierwszych dniach życia. Tymczasem późniejsze badania wykazały liczne obrażenia o różnym czasie powstania i gojenia. To oznacza, że przemoc nie była jednorazowym zdarzeniem, lecz procesem rozciągniętym w czasie – mówiła Agata Grzech z Prokuratury Rejonowej w Głogowie.

 

Odnosząc się bezpośrednio do śmierci 5-miesięcznego Piotrusia, wskazywała, że oskarżony działał co najmniej z zamiarem ewentualnym.

 

Oskarżony był zirytowany płaczem dziecka. Irytowało go to, że musi zajmować się niemowlęciem. Zadał silny cios w głowę pięciomiesięcznego dziecka. Godził się na to, że skutek może być śmiertelny. Uderzenie w głowę tak małego dziecka niesie oczywiste ryzyko śmierci. Mówimy o dziecku całkowicie bezbronnym. Rodzice mieli obowiązek zapewnić mu bezpieczeństwo. Zamiast tego zapewnili mu przemoc i cierpienie. Nie ma przyzwolenia na katowanie dzieci. Nie ma przyzwolenia na zabijanie dzieci – podkreśliła.

 

Prokurator Agata Grzech wniosła o dożywotnie pozbawienie wolności dla Marcina G., zakaz warunkowego zwolnienia, zakaz zbliżania się przez 15 lat do starszego syna Filipa oraz dożywotnie zakazy wykonywania pracy związanej z opieką nad dziećmi. Wobec Moniki M. domaga się łącznej kary 12 lat pozbawienia wolności.

 

Obrończyni Marcina G.: „To nie było zabójstwo”

 

 

Obrończyni Marcina G. zdecydowanie sprzeciwiła się kwalifikacji czynu jako zabójstwa.

 

W żadnym razie nie można przyjąć, że pan Marcin G. obejmował swoim zamiarem śmierć dziecka. Nie działał z zamiarem bezpośrednim ani ewentualnym. Nie godził się na śmierć, Już przy pierwszym przesłuchaniu mówił, że doszło do uderzenia, którego skutku nie przewidywał. Po zdarzeniu natychmiast wezwał pogotowie. Wykonywał polecenia ratowników medycznych. Osoba, która godzi się na śmierć dziecka, nie podejmuje takich działań – argumentowała obrończyni oskarżonego.

 

Wskazywała także na stan psychiczny oskarżonego przed zdarzeniem.

 

Oskarżony był w złej kondycji psychicznej, nie przyjmował leków, nie był objęty terapią, znajdował się w trudnej sytuacji życiowej. To wszystko ma znaczenie przy ocenie jego działania i zamiaru – mówiła.

 

Wniosła o uniewinnienie od zarzutu zabójstwa, a ewentualnie o przyjęcie kwalifikacji związanej ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym.

 

Obronńca Moniki M.: „Brak dowodu jej sprawstwa”

 

 

Obrońca Moniki M. wskazywał, że materiał dowodowy nie pozwala przypisać jej sprawstwa przemocy.

 

Nie ma bezpośredniego dowodu, że oskarżona uderzyła dziecko. Nie ma świadka, który widziałby ją stosującą przemoc. Instytucje nadzorujące rodzinę nie zgłaszały rażących zaniedbań – argumentował obrońca Moniki M.

 

Podniósł także, że opinie psychologiczne wskazują na jej uległość wobec partnera i ograniczone możliwości poznawcze.

 

Wszelkie wątpliwości muszą być rozstrzygane na jej korzyść. Materiał dowodowy nie daje podstaw do jednoznacznego przypisania jej winy w zakresie zarzucanych czynów – zaznaczył i wniósł o jej uniewinnienie.

 

Sąd analizuje zmianę kwalifikacji

 

 

W toku rozprawy sąd zasygnalizował możliwość zmiany kwalifikacji prawnej czynu. Rozważane jest, czy działanie Marcina G. należy kwalifikować jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym, czy jako spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć dziecka.

 

Ta decyzja będzie miała zasadnicze znaczenie dla wymiaru kary, od dożywocia po wieloletnią karę pozbawienia wolności. Wyrok w sprawie śmierci 5-miesięcznego Piotrusia ma zostać ogłoszony 3 marca.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Zobacz również nasze pozostałe artykuły: Proces Marcina G. i Moniki M.

Odpowiadają za katowanie i śmierć jednego z dzieci

Przejdź do wątku

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%