Sport Legnica - Aktualności i Wydarzenia Sportowe z Powiatu Legnickiego i Regionu

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Miedź wygrywa w upale

kobrem (lca.pl) 19:56, 03.09.2011 Aktualizacja: 01:27, 30.09.2025
Skomentuj Miedź wygrywa w upale

Miedź Legnica pokonała Jarotę Jarocin 1:0. Bramkę na wagę wygranej już w 6 minucie zdobył Grzegorzewski. Po tym zwycięstwie Miedź poważnie zbliżyła się do ligowej czołówki.

Spotkanie z Jarotą miało być dla Miedzi okazją do rehabilitacji po porażce w Bytowie. Zgodnie z oczekiwaniami kibiców legniczanie trzy punkty zgarnęli. Pokonali przyjezdnych 1:0 po bramce Grzegorzewskiego. Spotkanie toczone było w upalnym słońcu powodując, że piłkarze musieli zostawić na boisku sporo zdrowia.

Mecz dla Miedzianki ułożył się znakomicie. Już w szóstej minucie po fatalnym zagraniu Oczkowskiego w polu karnym znalazł się Grzegorzewski. Zwiódł dwóch stoperów Jaroty i bez problemu pokonał Brzostowskiego. Wydawało się, że to wyraźny sygnał aby rozpocząć ostrzeliwanie bramki gości. Jednak Miedź zadowoliła się kontrolowaniem sytuacji i nie forsowała tempa. W 23 minucie błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Woźniczka i w dobrej sytuacji znalazł się Pawlak. Wychowanek Warty Poznań, o którym przed meczem w samych superlatywach wypowiadał się Bogusław Baniak, huknął potężnie z 16 metrów, ale na szczęście dla Miedzi piłkę na róg sparował Bledzewski. Ta akcja była jak zimny prysznic dla legniczan, którzy od tego momentu do końca połowy już tylko atakowali.

Jedenaście minut przed końcem pierwszej części z kornera na długi słupek dośrodkował Garuch. Tam znalazł się osamotniony Gawlik, który uderzył piłkę w światło bramki. Z największym trudem w tej sytuacji interweniował bramkarz Jaroty. W 39 minucie miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja meczu. Fantastycznym dośrodkowaniem na ósmy metr popisał się Zieliński. Do piłki doskoczył Grzegorzewski i pewnie skierował ją głową do siatki rywali. Sędzia główny tego spotkania, Mariusz Trofimiec, zdecydował się jednak odgwizdać przewinienie napastnika Miedzi. Trener Baniak po meczu na konferencji nie krył przekonania co do tego, że bramka ta została zdobyta prawidłowo. Pretensje do pracy arbitra po spotkaniu wyraźnie wygłaszał także Czesław Owczarek, szkoleniowiec Jaroty. Nie był to ostatni kontrowersyjny moment pierwszej połowy. W doliczonym czasie gry Kamil Zieliński znalazł się w szesnastce gdzie zakręcił trzema obrońcami gości i wyszedł oko w oko z Brzostowskim. Pojedynek wygrał bramkarz Jaroty, ale wydaje się, że tylko dzięki temu, że Kamil ściągany był do ziemi przez stojącego za nim obrońcą. Sędzia nie zdecydował się jednak na podyktowanie jedenastki.

Druga połowa zaczęła się od kolejnej dobrej akcji Miedzi. Po krosie Nowackiego, piłkę głową w polu karnym zgrywał do środka Zieliński. Tam znalazł się Grzegorzewski i obracając się, mimo towarzystwa trzech obrońców, oddał mocny strzał w stronę bramki gości. Niestety minimalnie niecelny. W 61 minucie swoją najlepszą okazję miał zespół Jaroty. Szybką kontrę wyprowadził z własnej połowy Pawlak i cudownym krosowym podaniem na 30 metrów stworzył fenomenalną możliwość dla zdobycia bramki Tomkowiakowi. Wprowadzony po przerwie napastnik gości w sytuacji jeden na jeden przelobował Bledzewskiego, ale piłka wylądowała pół metra obok bramki.

W 85 minucie kolejną kontrowersyjną decyzję podjął rozjemca zawodów Mariusz Trofimiec. Woźniczka faulem na 18 metrze przeciął rajd jednego z napastników gości, który wychodził na czystą pozycję i dostał za to tylko żółtą kartkę. Po tej interwencji na boisku rozpętała się mała szamotanina, efektem której były kolejne żółte kartki. W doliczonym czasie gry Miedź mogła jeszcze dobić kompletnie odkrytego przeciwnika. Niestety parę dobrych okazji zostało zmarnowanych. Najlepszą z nich miał bez wątpienia Orłowski, gdy znakomitym dośrodkowaniem popisał się Garuch, napastnikowi Miedzi pozostało skierować piłkę do pustej bramki. Ta sztuka nie udała się, ponieważ po drodze był jeszcze obrońca, w którego Orłowski trafił.

Trzy punkty Miedzi po niezbyt okazałym zwycięstwie są jednak jak najbardziej zasłużone. Miedzianka stworzyła sobie ciekawe okazje i potrafiła szanować przewagę wypracowaną na początku meczu. Na uwagę zasługuje też gra Damiana Pawlaka, którego śmiało można ocenić najlepszym zawodnikiem Jaroty.

 [FOTORELACJA]3669[/FOTORELACJA]


Miedź Legnica - Jarota Jarocin 1:0 (1:0)
Bramka: Grzegorzewski 6
Miedź: Bledzewski - Zasada, Gawlik, Woźniczka Ż, Feciuch, Madejski (66 Orłowski), Nowacki, Hempel (67 Starosta), Grzegorzewski Ż (82 Mowlik), Garuch, Zieliński Ż (90 Kuzimski)
Jarota: Brzostowski - Oczkowski Ż, Nawrocki (46 Cierniewski), Garbarek, Śliwa, Pawlak (72 Kamiński), Danielak, Czabański Ż (46 Tomkowiak Ż), Grobelny Ż, Skowron Ż (77 Owczarek), Bartoszek[FOTORELACJA]3668[/FOTORELACJA]

(kobrem (lca.pl))
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%