W ostatnim tegorocznym spotkaniu Miedź Legnica przegrała na własnym stadionie z GKS-em Tychy 1:2. Po porażce Miedzianka spadła na trzecie miejsce w tabeli.
Miedź rozpoczęła bardzo agresywnie. W pierwszych minutach legniczanie grali wysokim pressingiem starając się szybko odebrać piłkę rywalowi i atakować bramkę. Przez kilka minut tyszanie byli zamknięci na własnej połowie. Gdy udało im się przenieść ciężar gry na połowę Miedzi od razu zdobyli bramkę. W 10 minucie po strzale Szczęsnego,
Bledzewski wypluł piłkę wprost pod nogi Malickiego, który umieścił piłkę w siatce. Miedź próbowała prowadzić grę jednak nic z tego nie wynikało. Tyszanie w pierwszej części gry byli szybsi oraz wykazali wielką wole walki czego zabrakło po stronie gospodarzy. W 30 minucie po pięknym strzale Szczęsnego było już 2:0.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy dobrą okazję miał Nowacki. Który znalazł się z piłką przed bramką po zespołowej akcji Miedzi. Najważniejszą postacią tego spotkania okazał się sędzia Adam Lyczmańśki. Zdegradowany niedawno z Ekstraklasy (przyczyną były złe decyzje podejmowane w spotkaniach najwyższej ligi). Sędzia podejmował dziś bardzo nietrafione decyzje. Lyczmański nie podyktował dwóch ewidentnych rzutów karnych, co potwierdzają telewizyjne powtórki. W końcówce spotkania honorowego gola dla Miedzi zdobył Kamil Zieliński, który dobił strzał z rzutu wolnego Marcina Kajcy. [FOTORELACJA]4002[/FOTORELACJA]
Miedź Legnica – GKS Tychy 1:2 (0:0)
Bramki: Zieliński 87 – Malicki 10, Szczęsny 30
Miedź: Bledzewski – Starosta, Paszliński, Woźniczka, Zasada – Gawlik, Nowacki, Garuch (77 Zieliński), Madejski, Hempel -Zakrzewski (46 Zakrzewski)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz