Zawodniczki UKS Dziewiątki Legnica zakończyły sezon w Lidze Centralnej Kobiet dramatycznym meczem wyjazdowym z Handball AZS AWF Warszawa. Mimo odrobienia sześciu bramek straty i pokazania ogromnego charakteru, legniczanki uległy rywalkom jednym trafieniem.
Ambitny plan pokrzyżowany przez sędziów
Legnicka drużyna jechała do Warszawy z jasnym celem zwycięstwa, jednak rzeczywistość boiskowa okazała się niezwykle trudna. Sztab szkoleniowy nie ukrywa rozczarowania, wskazując, że o wyniku końcowym nie decydowała wyłącznie postawa zawodniczek obu drużyn.
W kuluarach i na trybunach głośno mówiło się o słabym prowadzeniu zawodów, co bezpośrednio wpłynęło na losy rywalizacji. Poczucie sportowej niesprawiedliwości towarzyszyło drużynie od pierwszych minut spotkania w stolicy.
Zabójcza skuteczność gospodyń w pierwszej połowie
Pierwsza część meczu należała do zespołu z Warszawy, który bardzo szybko narzucił swój styl gry. Gospodynie schodziły na przerwę z prowadzeniem 20:14, co wydawało się bezpieczną zaliczką przed drugą odsłoną pojedynku.
Legniczanki miały duże problemy z przebiciem się przez defensywę rywalek, a Handball AZS AWF bezlitośnie wykorzystywał każdy błąd w ustawieniu naszej obrony. Sytuacja przed decydującymi trzydziestoma minutami wyglądała na niezwykle skomplikowaną.
Wielki powrót i walka do ostatniej kropli potu
W przerwie trenerzy Michał Pastuszko i Patryk Szydziak zdołali zmobilizować zespół do wielkiego wysiłku. Dziewiątka Legnica pokazała niesamowity hart ducha, odrabiając aż sześć bramek straty w ekstremalnie trudnych warunkach.
Nasze szczypiornistki dwukrotnie doprowadzały do remisu, udowadniając, że należą do ścisłej czołówki Ligi Centralnej. Determinacja legniczanek budziła podziw nawet wśród postronnych obserwatorów zgromadzonych na warszawskiej hali.
Skandaliczne decyzje arbitrów i wsparcie od kibiców
Po zakończeniu meczu, który ostatecznie wygrały gospodynie 32:31, emocje nie opadły. Kibice obecni na hali podchodzili do legnickiego zespołu, wyrażając swoje uznanie za walkę oraz otwarcie krytykując pracę sędziów prowadzących to spotkanie.
Słowa wsparcia od osób postronnych były najlepszym dowodem na to, że dziewczyny padły ofiarą błędnych decyzji. Mimo porażki na tablicy wyników, moralne zwycięstwo i uznanie fanów powędrowało na konto legnickiej Dziewiątki.
Indywidualny popis Milczarczyk i Bogackiej
Najjaśniejszym punktem w ataku Legnicy była tego dnia Milczarczyk, która zdobyła aż 9 bramek. Jej skuteczność pozwoliła drużynie pozostać w grze o punkty do samego końca meczu, siejąc popłoch w szeregach obronnych przeciwnika.
Tytuł MVP w zespole z Legnicy otrzymała Kinga Bogacka, autorka 8 trafień. Jej wszechstronność i zimna krew w kluczowych momentach zostały docenione przez obserwatorów, czyniąc ją liderką zespołu w tym ostatnim ligowym starciu.
Ostateczny układ tabeli poznamy niebawem
Choć sezon na parkiecie dobiegł końca, ostateczna lokata UKS Dziewiątki Legnica nie jest jeszcze znana. Wszystko rozstrzygnie się po zakończeniu ostatniej kolejki, kiedy spłyną wyniki z pozostałych hal Ligi Centralnej.
Klub dziękuje wszystkim sympatykom za wsparcie w całym sezonie 2025/26 i zachęca do dalszego budowania kobiecej piłki ręcznej w naszym mieście. Mimo trudnego zakończenia, fundamenty pod sukcesy w kolejnych latach wydają się niezwykle stabilne.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz