Piłkarze ręczni Reflex Miedzi Legnica zremisowali 24:24 w Głogowie z Chrobrym. Jeszcze na dwie minuty przed końcem meczu legniczanie prowadzili trzema bramkami!
Wielki niedosyt! Miedź zdobyła w Głogowie cenny punkt, ale po ostatniej syrenie na twarzach legniczan uśmiechów widać nie było. Nic w tym dziwnego ponieważ podopieczni trenera Mirosława Saneckiego powinni w Głogowie wygrać. Gdy na dwie minuty przed końcem spotkania Miedź prowadziła trzema trafieniami głogowscy kibice zaczęli opuszczać halę. Chwilę później zaczęli jednak z powrotem zajmować swoje miejsca. Legniczanie dwa razy stracili piłkę i zrobiło się 24:23. Na pół minuty przed końcem meczu wyrównał Łukasz Achruk. Miedź miała piłkę, ale nie była już w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.[FOTORELACJA]1173[/FOTORELACJA]
Pierwsza połowa derbowego pojedynku należała go gospodarzy. W 13 minucie Chrobry prowadził 6:3. Legniczanie rzucili jednak cztery bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie (6:7). Miedź prowadziła jeszcze 8:7, ale później Chrobry odskoczył na dwie bramki i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:10 dla gospodarzy.
Pierwsze osiem minut drugiej połowy to koncertowa gra Miedzianki, która zdobyła pięć bramek z rzędu i objęła prowadzenie (12:15). Chrobry doprowadziło remisu w 47 min. (17:17), ale Miedź znów zaczęła grać skutecznie zarówno w obronie jak i w ataku. W 53 min. prowadziła 19:22. Trzy bramkowa przewaga utrzymywała się aż do 58 min. Potem było już tylko 120 sekund, które wstrząsnęły legnickim zespołem.
Po końcowej syrenie zawodnicy i kibice Chrobrego cieszyli się jakby wygrali. A Miedź? Przed meczem remisem pewnie ekipa trenera Saneckiego by nie pogardziła. Punkt wywalczony w hali wyżej notowanego rywala w takich okolicznościach smakuje jednak chyba średnio.
Sobotni mecz momentami przypominał zapasy. Szczecińscy arbitrzy otwacie mówili, że takiego spotkania dawno już nie sędziowali. Chrobry znany jest zresztą z gry na pograniczu przepisów. Tego dnia legniczanie podjęli fizyczną walkę z głogowianami i byli bliscy drugiego nad nimi w tym sezonie zwycięstwa.
Świetny mecz rozegrali nasi bramkarze. Lech Kryński miał aż 13 udanych interwencji a Tomasz Majchrzyk obronił dwa karne. Wykonywane zresztą przez byłego skrzydłowego Miedzi Radosława Żmurkę. Dobre zawody rozegrali również Maciej Ścigaj, Adam Skrabania, Radosław Fabiszewski i Piotr Będzikowski. Ten ostatni wyleciał z boiska za trzy kary już w 35 minucie meczu. Popularnego "Będzika" brakowało szczególnie w feralnych ostatnich minutach.
CHROBRY GŁOGÓW – REFLEX MIEDŹ LEGNICA 24:24 (12:10)
Chrobry: Zapora, Musiał – Paluch 3, Świtała 8, Kuta 1, Łucak 1, Szymyślik 4, Misiaczyk, Achruk 1, Stodtko 1, Żmurko 3, Wita 2. Kary: 18 min.
Miedź: Kryński, Majchrzyk – Ścigaj 6, T.Fabiszewski, R.Fabiszewski 4, Będzikowski 1, Grębosz, Skrabania 7, Szabat 2, Brygier 1, Petela 3. Kary: 14 min.
Sędziowali: Ratkiewicz, Jarczykowski (Szczecin).
Widzów: 1500



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz