
Do tegorocznej edycji Gruszka Cup zgłosiło się blisko 50 drużyn, które wystartowały w czterech kategoriach. Oprócz kategorii męskiej i żeńskiej organizatorzy przygotowali także rozgrywki rodzinne dla dzieci do 12. oraz do 18. roku życia.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25148"}
To właśnie kategorie rodzinne cieszyły się największym zainteresowaniem. Od początku ideą wydarzenia było bowiem stworzenie miejsca, w którym rodzice i dzieci mogą aktywnie spędzić czas razem, z dala od codziennych obowiązków.
Od początku ten turniej miał w zamyśle spędzanie czasu rodzinnie, poświęcania troszkę tego czasu dla dzieci, dla siebie tak naprawdę, którego nam na co dzień brakuje - mówi Jacek Kiełb.
Turniej jest efektem wieloletniej współpracy Jacka Kiełba z Piotrem Gruszką, jednym z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy. Jak podkreśla organizator, znajomość i wspólne działania trwają już od dwunastu lat, a sama impreza doczekała się właśnie jedenastej edycji.
Generalnie sport to jest zabawa. Profesjonalny nawet też ma sprawiać przyjemność. Oczywiście wyniki pomagają, ale tu w naszej imprezie chodzi głównie o to, aby proponować zdrowy tryb życia, spędzanie czasu wolnego na świeżym powietrzu poprzez siatkówkę - podkreśla Jacek Kiełb.

Choć uczestnicy walczyli o zwycięstwa na boiskach, organizatorzy zgodnie podkreślają, że w Gruszka Cup wynik schodzi na dalszy plan. Najważniejsze są relacje, wspólne emocje i możliwość spędzenia kilku godzin razem.
Walczą o to, żeby wygrać. Ale nie przez wynik i miejsce, tylko po to, żeby spędzić tutaj czas. To jest ich wygrana. Jak patrzę na rodziców z dziećmi, z córkami, z synami, którzy grają, dziadkowie czasami, to jest największa wygrana. Miejsce zajęte, to już jest drugoplanowa sytuacja - dodaje Jacek Kiełb.
Taka idea przyświecała organizatorom od samego początku. Gruszka Cup miał zachęcać dzieci i młodzież do aktywności fizycznej oraz pokazywać, że wolny czas można spędzać inaczej niż przed ekranem telefonu czy komputera. Dlatego oprócz meczów przygotowano również dodatkowe atrakcje dla najmłodszych, strefę rekreacyjną oraz poczęstunek dla uczestników.
Patrząc na frekwencję i zainteresowanie wydarzeniem, można odnieść wrażenie, że ten cel po raz kolejny udało się osiągnąć. Na boiskach nie brakowało uśmiechów, sportowych emocji i rodzin, które wspólnie przeżywały każdy zdobyty punkt. To właśnie dlatego Gruszka Cup od jedenastu lat przyciąga, tym razem już nie do Legnicy a do Kunic, kolejne pokolenia uczestników.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Legnica wzmacnia cyfrową ochronę
Kościół katolicki w swoich mediach też mówi Braunem i z tym trzeba byłoby coś zrobić
zzz
08:42, 2026-06-14
Znieważał policjanta. Sąd wydał wyrok
Ręka rękę myje. Później się dziwić, że samosądów przybywa.
jdpkimw
08:22, 2026-06-14
Służby badają skażenie Kaczawy w Prochowicach
W TVN nabrali wody w usta
nick
22:14, 2026-06-13
Donice przy Jaworzyńskiej do przeniesienia?
A mi te auta przeszkadzają zaparkowane na chodnikach zasłaniające wyjazd z posesji
Radek K.
21:41, 2026-06-13