Już po raz drugi, Spółdzielczy Dom Kultury Kopernik i działający przy nim Klub Seniora zorganizowali Zielone Świątki. Elżbieta Chucholska opowiadała o ludowych tradycjach, a także zaprosiła do wesołych konkursów.

Zielone Świątki to polska ludowa nazwa święta majowego, według wielu badaczy pierwotnie związanego z przedchrześcijańskimi obchodami święta wiosny. Kościelnym odpowiednikiem tego dnia jest święto Zesłania Ducha Świętego.

Zielone Świątki tak mocno zakorzeniły się w tradycji ludowej, że doczekały się nawet przysłów. Niektóre z nich mogliśmy usłyszeć podczas dzisiejszej zabawy: "Do Świętego Ducha nie zdejmuj kożucha", "Czerwiec - przerwiec". - Do końca maja trzeba było zakończyć wszystkie prace w polu, czerwiec już im nie sprzyjał - dodała Chucholska.
Zielone Świątki były także ważnym sprawdzianem dla panien. Stanowiły dla nich wieczór matrymonialny. - Jeśli we wsi mieszkała wyjątkowo piękna panna, a kawaler "smalił do niej cholewki", to po zielonoświątkowym zmroku stawiał przed jej domem tyczkę i wieszał na niej kwiaty - kontynuowała opowieść Elżbieta Chucholska. - Mogło też być odwrotnie, w przypadku gdy panna była koślawa lub miała zły charakter. Wtedy przed obejściem pojawiała się miotła, a ojciec i bracia takiej dziewczyny, musieli rankiem zabrać miotłę, żeby uniknąć kompromitacji.
Zabawa w SDK "Kopernik" nadal trwa. Organizatorzy zaplanowali wiele ludowych konkursów, a seniorzy nie boją się zdrowej rywalizacji. [FOTORELACJA]6384[/FOTORELACJA]

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz