W miniony weekend odbył się w Ścinawie VII Festiwal Ścinawski Blues nad Odrą. Po raz trzeci odbył się towarszyszący imprezie zlot motocyklów klubu Motosilesia.

To była już III edycja zlotu motocyklowego Blues nad Odrą, w tym roku niezwykle udana. Na bramie wjazdowej zarejestrowano ponad 400 motocykli. Dalsze dziesiątki, a nawet setki stały w porcie i jeździły po okolicy. Zlotowicze przyjechali z obszaru całego Śląska i województwa wielkopolskiego. Byli również goście z Czech i Niemiec.
W zapewnieniu frekwencji z pewnością pomógł upał, w jego przetrwaniu - OSP w Ścinawie chlapiąc wodą tu i tam. Największym powodzeniem cieszyła się kurtyna wodna ustawiona przez ścinawskich strażaków na polu namiotowym.

- Mnie osobiście najwięcej radości sprawiła radość uczestników. Zewsząd słyszałem, że jest super. Uczestnicy opowiadali o tym otwarcie z uśmiechem na twarzy. – mówi Rafał Plezia z Motosilesia – Nic tak nie cieszy organizatora jak dobre opinie i szczęście uczestników. My też nabraliśmy wiatru w żagle, na bazie sukcesu w Ścinawie postanowiliśmy zorganizować kolejny zlot w Lubiążu w trakcie Oblężenia Klasztoru.
W kuluarowych rozmowach dało się słyszeć: „Za 10 lat to będzie największy festiwal Bluesowy i zlot w Polsce”, co nie jest wykluczone, jeśli z roku na rok będą postępowały prace rozwojowe w Porcie Ścinawa. Rafał Plezia w trakcie festiwalu otrzymał statuetkę i tytuł Promotora Ścinawy, za zaangażowanie i działania na rzecz miasta i gminy Ścinawa.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"8551"}