W Galerii Ring odbył się finisaż wystawy "Elementy" Joanny Borkowskiej. To ostatni moment by zobaczyć abstrakcyjną wizję świata i wszechświata widzianego oczyma artystki.

-To co jest w nich najbardziej intrygujące, to fakt, że każda płaszczyzna, chociaż na pierwszy rzut oka w jednym kolorze, tak naprawdę składa się z wielkiej ilości barw – mówi Monika Szpatowicz z Galerii Sztuki. - Artystka pracuje metodą, którą stosowali puentyliści, czyli, można powiedzieć „rzuca z pędzla” farbę pokrywając płótno punkcikami.
Obrazy powstają miesiącami, ale efekty są niesamowite. Joanna Borkowska podkreśla swoje inspiracje światem przyrody, ale również rolę koloru w obrazowaniu wzajemnych oddziaływań twórcy, obrazu i jego odbiorcy: Pracuję w partnerstwie z przyrodą (…). Obraz stopniowo ewoluuje w procesie wzajemnego odkrywania i eksploracji, jaki zachodzi między artystą a formą; jest odbiciem dynamiki tej relacji . W celu przeniesienia tego dialogu na język malarstwa skupiam się głównie na kolorze. Kolor, jak dźwięk, jest zakodowaną informacją, która przekazuje specyficzną energię, jeszcze wzmacnianą przez strukturę płótna, która bezpośrednio wpływa na sferę fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową. Powstałe dzieło rozwija swoją własną niezależną egzystencję, staje się nową formą z potencjalnie nieskończoną liczbą wzajemnych interakcji z odbiorcą. Obraz staje się pomostem pomiędzy równoległymi światami, które otwiera. Jestem głęboko zainteresowana wpływem, jaki każde dzieło sztuki wywiera na swoje otoczenie.[FOTORELACJA]12609[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz