Po blisko dwugodzinnej dyskusji radni dali zielone światło dla jednej z największych planowanych inwestycji na osiedlu Piekary. Chodzi o jednostkę „D”, czyli teren w rejonie ulic Jaskółczej, Kraka, Sikorskiego i alei Piłsudskiego. Przyjęty dokument otwiera drogę do przygotowania do budowy nowego osiedla z zabudową wielorodzinną, usługami, biurami i parkiem o powierzchni około 7 hektarów. Miasto przekonuje, że to jedna z ostatnich szans na uporządkowanie tego obszaru, ale podczas dyskusji nie zabrakło pytań o prywatne grunty, rolę deweloperów i realność zielonych zapowiedzi.

Jednostka „D” od początku była w miejskich dokumentach przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową i usługową. Prezydent Legnicy Maciej Kupaj podkreślał podczas sesji, że miasto nie zmienia przeznaczenia tego terenu, tylko próbuje wreszcie nadać mu uporządkowaną formę. Przypomniał, że plan powstał po konkursie urbanistycznym, konsultacjach społecznych i pracy projektantów, którzy mieli przygotować koncepcję współczesnego osiedla.
Najważniejszym elementem planu ma być połączenie kilku funkcji. Dokument przewiduje zabudowę wielorodzinną, usługi, możliwość stworzenia przestrzeni biurowej przy alei Piłsudskiego oraz park o powierzchni około 7 hektarów. W tej samej części Piekar trwa już budowa miejskiego żłobka oraz Orlika, które mają uzupełnić przyszłą strukturę osiedla.

Najwięcej emocji wzbudziła kwestia własności terenu. Z około 30 hektarów objętych planem aż 23 hektary znajdują się w prywatnych rękach. Dotyczy to również części terenów, na których miasto chciałoby urządzić park. Prezydent przyznał, że samorząd będzie musiał rozmawiać z właścicielami o wykupie albo zamianie gruntów.
Radny Rafał Rajczakowski zwracał uwagę, że mieszkańcom pokazywano wizję zielonej i przyjaznej przestrzeni, choć miasto nie posiada wszystkich gruntów potrzebnych do jej realizacji. Jego zdaniem projekt ma przede wszystkim charakter prodeweloperski, bo najwyższa zabudowa została zaplanowana tam, gdzie grunty są już przygotowane pod inwestycje albo należą do miasta.
Projektant planu wyjaśniał, że układ osiedla ma stopniowo opadać w kierunku północnym. Od strony ulicy Jaskółczej przewidziano zabudowę niższą, 2 do 3 kondygnacji. Przy alei Piłsudskiego plan dopuszcza znacznie wyższą zabudowę, maksymalnie około 8 kondygnacji.
Ta część ma stworzyć bardziej miejski front alei Piłsudskiego i dać miejsce na usługi oraz biura. Prezydent przekonywał, że Legnica nie ma dziś wielu terenów, na których można byłoby przygotować nowoczesną przestrzeń biurową, a centrum miasta ograniczają uwarunkowania historyczne i zabytkowe.

Maciej Kupaj odniósł się także do zarzutu, że plan przygotowuje teren pod deweloperów. Odpowiadał, że bez inwestorów osiedle nie powstanie, bo ktoś musi wybudować mieszkania, lokale usługowe i ewentualne biura. Prezydent mówił również, że część miejskich działek będzie sprzedawana, a pieniądze ze sprzedaży mają zostać przeznaczone na drogi, uzbrojenie terenu, infrastrukturę i park.
W dyskusji pojawił się też temat Kopaniny. Projektant tłumaczył, że plan zostawia możliwość odtworzenia cieku i wyprowadzenia go z rurociągu, ale decyzja w tej sprawie zależy od Wód Polskich, a nie od miasta. Zaznaczał także, że układ planistyczny został przez Wody Polskie zaakceptowany.
Uchwalenie planu miejscowego nie oznacza, że inwestycja ruszy od razu. Teraz miasto będzie mogło przejść do kolejnego etapu, czyli scalenia gruntów, wtórnego podziału, rozmów z właścicielami i przygotowania terenu pod przyszłe inwestycje. Prezydent przyznał, że cały proces może potrwać dłużej niż rok, 2 albo 3 lata, ale przekonywał, że bez przyjęcia planu ten obszar nadal pozostałby w obecnym stanie.
no i 10:13, 28.04.2026
deweloperska betonoza wygrała.... ale syf.
hmm10:31, 28.04.2026
Już na mickiewicza widać o kogo dba miasto...
brawo10:58, 28.04.2026
teren zapomniany przez ostatniego prezydenta i jego radnych. Bardzo dobrze sie stało. Będą nowe mieszkania, nowi mieszkańcy, radość i śmiech.
Ewa11:02, 28.04.2026
Ty tak poważnie? Bez wazeliny?
kolegalyy11:21, 28.04.2026
koledzy z Platformy Deweloperskiej im. Kupy juz zacieraja raczki, by od miasta za poldarmo kupic co nieco, w sumie tutaj mozna zrobic idealny walek jak Giertych z Polnordem, tylko musialby sie znalezc legnicki FOKA, chociaz w pedofilii obywatelskiej nietrudno takiego znalezc.
Promocja11:40, 28.04.2026
Zabudowa usługowa- może jakieś szczegóły- w mieście kupa pustych lokali. Poza tym skąd ten przypływ demograficzny, chyba że inna dzielnica do wyburzenia?
tip11:48, 28.04.2026
Zamiast zabudowywać dziury w zabudowie: na Chojnowskiej, na Najświętszej Marii Panny, pod Qubusem, pod zamkiem, ruszyć Bracką i obrzeża Zakaczawia, zakończyć mękę ze Starym Browarem to kierujemy deweloperkę na ostatni zielony wolny od zabudowy kawałek miasta..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz