Mieszkańcy Tarninowa po raz kolejny udowodnili, że mają ogromne serca. Podczas ósmego już Pikniku Rodzinnego zbierano fundusze na ratowanie zdrowia dwóch małych braci, Kubusia i Ignasia. Chłopcy zmagają się z dystrofią mięśniową Duchenne’a, a koszt ich miesięcznego leczenia nierefundowanym lekiem Agamree wkrótce wzrośnie do astronomicznych kwot.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25049"}
Rodzina Kubusia i Ignasia przeżyła ogromny dramat w ubiegłym roku, kiedy u rodzeństwa zdiagnozowano dystrofię mięśniową Duchenne’a. To rzadka i podstępna choroba, która stopniowo odbiera dzieciom siły w mięśniach.
Czteroletni Kuba i zaledwie dziesięciomiesięczny Ignacy wymagają stałej, intensywnej rehabilitacji, aby móc w miarę normalnie funkcjonować. Codzienność chłopców to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim ciągła walka o sprawność.
Obecnie bracia są leczeni głównie preparatami biologicznymi, jednak miesięczny koszt terapii wynosi aż 20 tysięcy złotych. To obciążenie finansowe, które drastycznie przekracza możliwości budżetu domowego przeciętnej rodziny.
Sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna w przyszłym roku, kiedy wydatki na leki wzrosną do 200 tysięcy złotych miesięcznie. Wszystko przez konieczność wprowadzenia nowego preparatu, który ma spowolnić postęp choroby.
Kluczowy dla zdrowia chłopców lek Agamree nie jest objęty państwową refundacją, co stawia rodziców w sytuacji bez wyjścia. Jedna z niezbędnych dawek tego specyfiku kosztuje aż 80 tysięcy złotych.
Z powodu specyfiki rozwoju choroby u braci, rodzina nie może skorzystać z terapii genowej, na którą organizowane są popularne w sieci zbiórki. Jedyną szansą na zatrzymanie postępów schorzenia pozostaje droga farmakoterapia.
W odpowiedzi na dramat rodzeństwa, lokalna społeczność zorganizowała coroczny Piknik Rodzinny Tarninów, z którego cały dochód zostanie przeznaczony na zakup leków. To już ósma edycja tego charytatywnego wydarzenia.
Mimo drobnych problemów technicznych z agregatem prądotwórczym na początku imprezy, sztab ludzi oraz zaangażowani tancerze zrobili wszystko, aby przyciągnąć jak największą liczbę darczyńców.
Organizatorzy i rodzice podkreślają, że celem tej głośnej akcji jest zapewnienie dzieciom zdrowego i szczęśliwego dzieciństwa, jakiego doświadczają rówieśnicy. Liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata.
Rodzice Kubusia i Ignasia publicznie podziękowali mieszkańcom za wielkie serce oraz każdą cegiełkę dołożoną do ratowania przyszłości ich synów. Walka z czasem i chorobą wciąż trwa.
cr4g35yb620:13, 06.06.2026
scierwom banderowskim zabrac
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Głosuj na kandydatów niezależnych
Taaak... Pan Wojtek? To chyba ten co na słynnym zdjęciu w Lubinie z tymi drzwiami z kolegami biegnie. Tylko jak on to zrobił... to zdjęcie? Hmm... jednocześnie biegł... ciekawe. Aha... no i ile on miał wtedy lat ? Ciekawe...
HM
19:12, 2026-06-06
Głosuj na kandydatów niezależnych
Ten Obremski już od 30 lar się przewija. Co to za pajac?
00009
16:58, 2026-06-06
Rok temu była interwencja, teraz problem wraca
Jako lewicowiec (zaimki: one, oni, ono) jestem przeciwny cierpieniu jęczmienia. Jego tak samo boli jak pieska! dajcie żyć jęczmieniowi! Proponuję pikietę w obronie życia pod urzędem miasta, jutro o szóstej.
MamWorekPomarszczony
13:34, 2026-06-06
Dostawczak dachował pod Kostomłotami
banderowskie scierwo ukrainski smiec
c4rtg5yhv
13:22, 2026-06-06