Fakty Legnica - Aktualności i Wydarzenia z Miasta | Portal Miejski

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

ZABAWA W REFERENDUM. Komu zależy na zamieszaniu w Kunicach?

Artykuł sponsorowany 08:03, 15.10.2021 Aktualizacja: 21:29, 22.10.2025
Skomentuj ZABAWA W  REFERENDUM. Komu zależy na zamieszaniu w Kunicach?

Wójt gminy Kunice, Zdzisław Tersa, od kilku tygodni bierze udział w niepoważnej grze politycznej. Ten doświadczony samorządowiec wie doskonale, że został wciągnięty do tej rozgrywki przez kilku gminnych oponentów. Smuci go jednak fakt, że wielu mieszkańców gminy Kunice zostało wprowadzonych w błąd. Referendum w tym konkretnym przypadku jest zupełnie niepotrzebne. O tym co dzieje się w najlepszej gminie regionu, mówi wieloletni wójt i mieszkaniec gminy Kunice, Zdzisław Tersa.

Czy inni wójtowie z sąsiednich gmin nie zazdroszczą Panu, że gmina Kunice ma na swoim terenie najbogatszych obywateli z regionu Legnicy? 

Gmina Kunice pozytywnie wyróżnia się na tle sąsiadujących gmin. Przybywa nowych mieszkańców. Mamy też nowe tereny pod budownictwo mieszkaniowe. Gmina Kunice jest atrakcyjna ze względu na dobre położenie w pobliżu autostrady A4 oraz drogi 94. Do tego graniczy z Legnicą, z której możemy pojechać już wszędzie. Nasza gmina ma także bardzo dobrze rozbudowaną infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Ogromne atuty naszej ziemi to wspaniała przyroda, popularne jeziora oraz sztuczne zbiorniki wodne. To wszystko powoduje, że ludzie chcą u nas mieszkać. Nie odczuwam zazdrości kolegów z gmin sąsiednich, to raczej podziw dla naszych sukcesów. A co do najbogatszych obywateli, wygląd gminy to również ich zasługa, także poprzez podatek, którego część spływa do naszego budżetu. Swoją drogą chciałbym, aby wszyscy mieszkający na naszym terenie, wykazali lokalny patriotyzm i zameldowali się u nas. Tylko wtedy, część podatku z PIT-ów mieszkańców będzie wspiera nasz wspólny budżet i pozwoli na dalszy rozwój gminy Kunice.

::video{"type":"single","item":"11474"}

Co jest najtrudniejsze w zarządzaniu gminą taką jak Kunice?

Najtrudniejsze jest pogodzenie oczekiwań i potrzeb wszystkich mieszkańców. Gmina Kunice ciągle się rozwija. Potrzebujemy nowych inwestycji w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną oraz w drogi. Nasze możliwości w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, w szczególności zabezpieczeniu wkładu własnego są niewielkie, co powoduje że nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich oczekiwań. Mieszkańcy powinni mieć świadomość, że najwięcej z gminnej kasy wydajemy na wydatki bieżące takie jak: utrzymanie szkół, pomoc społeczną, transport zbiorowy czy oświetlenie drogowe. Tylko niewielka część środków pozostaje na wkłady własne do wniosków zewnętrznych, a tym samym na inwestycje. Oczywiście szukamy nowych rozwiązań i próbujemy działać wspólnie z innymi gminami.

Ostatnio grupa mieszkańców zarzuciła Panu, że niedostatecznie rozwiązał Pan dystrybucję wody i odprowadzanie ścieków na terenie gminy. Mógłby Pan wytłumaczyć o co chodzi w tej sprawie?

To jest cała historia. Ale po kolei. Problem dostawy wody i odprowadzania ścieków, o którym zrobiło się głośno, tak naprawdę był problemem, z którym jako władze gminy musieliśmy się mierzyć od wielu lat. Gmina Kunice nie ma własnej oczyszczalni ścieków, co powodowało odprowadzane gminnych ścieków do oczyszczalni w Legnicy. Dostawy wody były realizowane podobnie, na podstawie umów zawartych z Legnickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji S.A. w Legnicy. W obu przypadkach, rozliczenia dotyczące zużycia wody oraz odprowadzenia ścieków następowały w oparciu o rzeczywiste wykorzystanie. Przypominając, że Gmina Kunice nie posiada własnego przedsiębiorstwa na potrzeby realizacji tych zadań, a eksploatacją sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej zajmowało się później prywatne Przedsiębiorstwo Komunalne HEMIZ-BIS Sp. z o.o. z siedzibą w Prochowicach. Z zapisów tej umowy wynikało, że Gmina będzie ponosiła koszty związane z ubytkami wody i ścieków oraz remontami kapitalnymi sieci w zakresie funkcjonowania sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Tutaj należy nadmienić, że koszty energii elektrycznej niezbędnej do zasilania przepompowni ścieków oraz ubytków na sieci wodociągowej i kanalizacyjnej ponosiła Gmina z budżetu. Wobec decyzji dotychczasowego operatora o nie przystąpieniu do tworzenia następnych taryf, zmuszeni zostaliśmy do wyboru nowej, własnej formy operatora w zakresie dostawy wody i odprowadzania ścieków. Zdecydowaliśmy się na utworzenie gminnej spółki komunalnej, z udziałem 100% gminy Kunice, wybór powołania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością był najbardziej korzystny dla gminy. W związku z tym ujawnione zostały rzeczywiste koszty dostawy wody i odprowadzania ścieków. Stawki te zostały urealnione, ponieważ objęły wszystkie koszty. Nie tylko te, które są kosztami zakupu, ale również koszty dostawy energii czy utrzymania infrastruktury. Zmiana stawek, która została bez żadnych uwag zatwierdzona przez Wody Polskie, została połączona przez moich oponentów z utworzeniem spółki z o.o. To całkowite niezrozumienie problematyki dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Poza tym, nie trzeba być specjalistą ekonomicznym, aby wiedzieć, że taki rodzaj spółki jest najkorzystniejszy dla gminy, ponieważ pozwala sprawować pełną kontrolę i jednocześnie ponosić odpowiedzialność za sieć wodno – kanalizacyjną.

Mógłby Pan krótko wyjaśnić jak wyglądał sytuacja z dystrybucją wody i odprowadzaniem  ścieków od lat 90-tych poprzedniego wieku?

Zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków jest zadaniem własnym gminy zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym. Gmina Kunice nie posiadała i nie posiada własnej oczyszczalni ścieków. Na początku zadania były realizowane przez LPWiK SA w Legnicy. Następnie eksploatacją sieci sanitarnej i wodociągowej zajmowało się prywatne Przedsiębiorstwo Komunalne Hemiz-Bis sp. z o.o. w Prochowicach, z którym w wyniku przetargu podpisana została umowa. Firma ta zajmowała się obsługą czterech miejscowości w zakresie eksploatacji sieci wodociągowej oraz trzynastu miejscowości w zakresie eksploatacji sieci kanalizacyjnej. W ramach umowy Hemiz-Bis realizowało bieżącą eksploatację. A Gmina ponosiła koszty remontów, koszty energii elektrycznej niezbędnej do zasilania ponad 120 przepompowni ścieków, a także ubytków na sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Do końca 2017 r kompetencje w zakresie zatwierdzania taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków posiadały organy stanowiące. Od 2018 roku kompetencje te przekazane zostały w wyniku zmian ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu wodę i odprowadzaniu ścieków Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu - Wody Polskie. W tym czasie wniosek taryfowy na okres 3 lat opracowała firma Hemiz-Bis. Taryfy te obowiązywały do dnia 2 czerwca 2021 r. Stawki za wodę wynosiły odpowiednio 5,14 zł brutto za metr sześcienny, a za ścieki 6,83 zł brutto. Ceny te kształtowały się na poziomie cen ustalonych jeszcze w 2013 roku i nie uwzględniały wszystkich kosztów, które składały się na cenę wody i ścieków. Koszty te, to chociażby zakup energii elektrycznej i remonty sieci. Koszty ubytków ponoszone były bezpośrednio z budżetu gminy. Stanowiły dopłatę do kosztów sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, jednak nie w formie uchwały o dopłatach do cen wody i ścieków. Wydatki te na przestrzeni lat 2018-2021 wyniosły blisko 4 mln zł. Ostatnie podwyżki cen wszelkich usług, w tym także płacy minimalnej i energii elektrycznej sprawiły , że musieliśmy zaktualizować cenniki opracowując nowe taryfy opłat.

Dlaczego postanowił Pan powołać ostatecznie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością? Co to daje gminie?

Dla zobrazowania sytuacji , która zaistniała w naszej Gminie konieczne jest wyjaśnienie Państwu genezy zaistniałej sytuacji. Firma Hemiz - Bis zajmowała się obsługą sieci wodno - kanalizacyjnej na terenie całej Gminy oraz sprzedażą wody dla 3 miejscowości gminnych: Kunice, Ziemnice, Grzybiany i Pątnów Kolonia. Wodę kupujemy od LPWiK dla tych miejscowości, a odprowadzamy ścieki do niej z całej gminy, a więc z trzynastu sołectw poprzez zmontowane na sieciach liczniki przepływu. Dzięki znajomości technicznej sieci kanalizacyjnej, tej firmie powierzono kontynuację realizacji zadania w pierwszym okresie, w którym wprowadzono obowiązek posiadania taryf. To był to rok 2018. Taryfy opracowane przez Hemiz – Bis , zatwierdzone przez RZGW Gospodarstwo Wodne Wody Polskie obowiązywały przez 3 lata od 2018 do 2021roku. To ważne, bo swoim zakresem obejmowały tylko i wyłącznie koszty funkcjonowania tej spółki, stawkę za obsługę , marżę za obsługę, tak zwaną gotowość, dystrybucję i inne koszty wydziałowe. Nie ujmowały jednak kosztów związanych z utrzymaniem infrastruktury, inwestycjami, remontami, podatkami, amortyzacją środków trwałych czy zakupem energii na 120 pompowniach.

Okres obowiązywania poprzedniej taryfy ujawnił szereg problemów we współpracy, związanych z ponoszonymi przez gminę kosztami remontów i utrzymania sieci. Dodatkowo pojawiły się wątpliwości nad sposobem wydawania przez Hemiz warunków przyłączenia nowo wybudowanych budynków czy inwestycji liniowych wodno - kanalizacyjnych na nowych osiedlach. W związku z tymi problemami, jak i koniecznością opracowania nowych taryf kończących swoją ważność w czerwcu 2021 roku, wójt w uzgodnieniu z radą gminy, po przeprowadzeniu szeregu analiz, uznał za konieczne i uzasadnione utworzenie spółki gminnej. Podmiotu, który będzie miał za zadanie realizacje zadań gminy w zakresie utrzymania i eksploatacji sieci wodno – kanalizacyjnej i sprzedaży wody w miejsce dotychczasowego operatora.

Uznaliśmy, że szereg kosztów ponoszonych na rzecz spółki zewnętrznej w przypadku powołania spółki gminnej spowoduje, że chociażby zysk, który czerpała spółka zewnętrzna zostanie w spółce gminnej. Dzięki temu spółka będzie budowała swój potencjał – będzie rozbudowywać swój park maszynowy, wykonywać prace remontowe i rozbudowywać sieci. Będzie mieć możliwości inwestycyjne, będzie mogła odliczać VAT, którego gmina lub zakład budżetowy gminy nie może odliczać. Będzie mogła korzystać z dofinansowania i projektów unijnych i krajowych np. z WFOŚiGW na rozbudowę sieci. Dzięki temu pieniądze, pozostaną w spółce, która stanowi własność gminy.

Wbrew temu co mówią przeciwnicy takiego rozwiązania – spółka ta pozostaje pod kontrolą, ma obowiązek składania sprawozdań Radzie ze swojej działalności, radni przez komisje rewizyjną mogą kontrolować jej działalność na bieżąco, a wyniki kontroli są jawne dla mieszkańców. Obrazowo mówiąc, pozwolimy rozwijać się spółce gminnej i budować jej potencjał tak, aby nie być zależnym od firm zewnętrznych. W pierwszym momencie myśleliśmy o zakładzie budżetowym, ale w dzisiejszych czasach to już trochę archaizm. Samorządowy zakład budżetowy nie posiada osobowości prawnej i trudno mu poruszać się na wolnym, komercyjnym rynku.

Pojawiły się głosy, że kolejne osoby będą zarabiać w tej nowej spółce. Proszę powiedzieć kto i ile będzie zarabiał, jeśli to nie jest tajemnica? I jakie prace będą finansowane przez spółkę?

Spółka jak każdy podmiot zatrudnia pracowników. Podstawowy problem nagłaśniany przez moich oponentów, to rzekome horrendalne wynagrodzenia zarządu i rady nadzorczej. O dokładnych kwotach nie chce się wypowiadać, powiem tylko, że wynagrodzenie osoby zarządzającej mieści się w granicach przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, natomiast osób sprawujących nadzór RN kwoty te mieszczą się znacznie poniżej połowy tej kwoty. Tak więc nijak się to ma do rozsiewanych plotek, które mają wzbudzić w mieszkańcach niepotrzebny ferment.

Zadaniem spółki jest obsługa i utrzymanie gminnej sieci wodno-kanalizacyjnej wraz z jej rozbudową. Planujemy również dla spółki szereg innych zadań, które będą realizowane na rzecz gminy takich jak utrzymanie gminnych dróg, odśnieżanie, koszenie – czyli prace, które zlecamy podmiotom zewnętrznym, a z których środki mogą pozostać w naszej spółce i budować jej potencjał. Nowa spółka rozwija się prężnie, bo od 1 września br. przejęła utrzymanie sieci kanalizacyjnej i zadanie to wykonuje samodzielnie.

Myśli Pan, że referendum w sprawie odwołania Pana ze stanowiska wójta to dobry pomysł? Kto Pana tak nie lubi? Czy faktycznie chodzi o wodę czy może coś innego?

Nie mnie oceniać pomysł na przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania mnie jak i rady gminy. Uważam, że te działania to chęć przejęcia władzy, przez tych, którym nie udało się jej zdobyć w wyborach. Temat wzrostu ceny wody to tylko pretekst do politycznego zamieszania. Jestem Wójtem Gminy Kunice i poddaję się ocenie jej mieszkańców. Zawsze działam na ich rzecz i zależy mi na tym, by żyło im się tu dobrze. Smutne jest to, że nikt z inicjatorów referendum nie zadał sobie trudu wyjaśnienia rzeczywistych przyczyn wzrostu cen wody. Raz rzucone hasło przerodziło się w falę nienawiści do mnie i radnych. Stowarzyszenie próbuje przekonać mieszkańców, że to moja osoba jest winna wzrostu cen wody. Cóż, życie zweryfikuje czy jak nie będzie Tersy i Radnych Rady Gminy, to cena wody spadnie. To takie polityczne lanie wody. Efekty działań i poparcie weryfikują wybory samorządowe. Referendum to polityczna rozgrywka moich przeciwników, którzy nie chcą czekać do wyborów samorządowych, tylko teraz, pod pretekstem „wodnej afery” próbują przejąć władzę. Nie dajmy się tak rozgrywać, nie dajmy się sprowokować i skłócić.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Prezydent zabrał głos po naszym artykule

Na szczęście to pierwsza i ostatnia kadencja pana prezydenta k ludzie mu nie zapomną zajęć kont i całej reszty nowych zmian w urzędzie i w mieście

Wolny człowiek

21:57, 2026-06-10

Powstanie nowy zjazd z A4 pod Wrocławiem

No tak jest panika bo wschodnia obwodnica już jest nazwana Pato obwodnicą,to nie lepiej było zrobić tak od razu? ale lepiej rozwalić wioskę która jest największą sypialnią Wroclawia przecież to było wiadome że się nie uda wam projekt był przestarzały zaprojektowany w latach 80 nie spełni swojej roli a wręcz pogorszy sytuację do tego przegrana w sądzie najwyższym otwiera drogę do gigantycznych odszkodowań,do tego wycięcie 70 drzew w maju na Partynicach wraz z ptakami i wiewiórkami pod ścieżkę rowerową ,do tego robienie drogi w parku zabytkowym niszczenie ogrodzeń zabytkowych Wysokiej przy ul lipowej brak świateł przecież tam chodzą dzieci do szkoły a po ustawieniu barierek bo wykopy są nic nie widać czy ktoś jest czy nie tragedia gotowa a to jest spowodowane przez poranne wyścigi do pracy ludzi którzy pędzą z Karwian i Wrocławia i jak to się ma do bezpiecznej budowy przez wykonawcę ogólnie bałagan i teraz na szybkiego kolejny kawałek czegoś brak słów .

Niko

21:51, 2026-06-10

Kolej jedzie dalej. Otwierają nowe przystanki

czy to jest bezpieczne. Tak blisko wody sie zatrzyma ?

no nie wiem

21:26, 2026-06-10

Koniec z podtopieniami? Ruszyła ważna inwestycja

Jak długo czekali ? 20 lat ?

jak

21:21, 2026-06-10

0%