Kilkaset osób zjawiło się pod Sądem Okręgowym by zaprotestować przeciwko ustawie represyjnej. Do zebranych przemówili sędziowie i prokuratorzy. - Jestem młodym pokoleniem i nie doświadczyłam nigdy zniewolenia. Od dziecka kochałam wolność. Dzisiaj stoję tu przed państwem nie tylko jako sędzia, ale również jako obywatel i człowiek. Zatem chciałabym być wolna nadal. Wolna nie tylko w orzekaniu, ale również w wypowiadaniu własnych poglądów, w byciu sobą - mówiła sędzia Agnieszka Piotrowska.

Legnica była jedną z ponad stu miejscowości, w których w środę odbył się protest w obronie niezależnych sądów. Tłum zebrany pod Sądem Okręgowym w Legnicy skandował hasła „wolne sądy”, Konstytucja”, „prawo, wolność, demokracja”, „dziękujemy” i słuchał najbardziej zainteresowanych czyli sędziów i prokuratorów, których na pikiecie zjawiło się kilkudziesięciu. Jak mówili, zdają sobie sprawę, że być może spotkają ich represje, ale prawdziwe zło rodzi się wtedy, gdy przyzwoici ludzie milczą, dlatego postanowili zabrać głos.

- Na szkoleniach, konferencjach, na których występowałem, mówiłem:nazywam się Michał Lewoc, jestem sędzią Sądu Rejonowego w Legnicy, ale nigdy nie czułem takiej dumy jak w tej chwili. Dziękuję, że tak licznie przyszliście, dzisiaj w obronie sadownictwa ale też w obronie systemu demokratycznego w naszym kraju. Jesteśmy tu razem, solidarni. Mamy chlubne tradycje związane z tym słowem. Ale to nie tylko słowo. Jesteśmy tutaj razem i to jest najważniejsze. Dlatego dziękuję, że jesteście tutaj z nami. Jest nas tu kilkanaście osób, są bohaterscy prokuratorzy, przed którymi chylę czoło – mówił Michał Lewoc, sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy, wspominając, że prokuratorów także dotykają represje, jako przykład podając prokuratora Piotra Wójtowicza, dodając że sędziowie także są na nie przygotowani.
- Co to znaczy być sędzią w dzisiejszych czasach? Każdy sędzia zadaje sobie to pytanie. Podpowiedź tkwi w ślubowaniu, słowach które każdy sędzia wypowiada przed prezydentem RP. Pozwólcie, że je przytoczę bo mam potrzebę jeszcze raz je powiedzieć. Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie rzeczpospolitej Polskiej, stać na straży prawa. Obowiązki sędziego wypełniać sumiennie. Sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie, według mojego sumienia. Dochowywać tajemnicy prawnie chronionej. W postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości. Co to znaczy w dzisiejszych czasach? Każdy sędzia musi zadać sobie takie pytanie – kontynuował sędzia Lewoc.
Zarówno Agnieszka Piotrowska i Michał Lewoc to młodzi ludzie, oboje podkreślali, że są sędziami ukształtowanymi do służby w wolnej Polsce, że jeszcze nie zaznali represji, że nie są od tego żeby występować na wiecach, chcą za stołem sędziowskim, w togach wymierzać sprawiedliwość ,ale nie mogą biernie patrzeć, na to co się dzieje.
Przypomnijmy. Środowe protesty to odpowiedź na przygotowany przez PS projekt ustawy dyscyplinującej sędziów. Projekt jest krytykowany przez opozycję, środowiska sędziowskie sędziowie, konstytucjonalistów, a także prawników Biura Analiz Sejmowych.
Komisja Europejska już zapowiedziała, że zajmie się projektem ustawy dyscyplinującej sędziów. Protestujący oczekują, że na jej wniosek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zabezpieczy funkcjonowanie ustaw o neo-KRS i o Sądzie Najwyższym w kwestii powołania dwóch nowych Izb: Dyscyplinarnej oraz Skargi Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
::video{"type":"single","item":"9173"}
[FOTORELACJA]16357[/FOTORELACJA]