2 lata i 8 miesięcy więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i 23 tys. zł świadczeń – taką karę prokurator uzgodnił z 35-letnim mieszkańcem Chojnowa, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej i po pościgu zderzył się z radiowozem w miejscowości Studnica. Mężczyzna prowadził pod wpływem metamfetaminy, jechał skradzionym autem z fałszywymi tablicami i mimo obowiązujących zakazów. Do sądu trafił wniosek o skazanie bez przeprowadzania rozprawy. W połowie maja zapadnie wyrok.
::news{"type":"see-also","item":"120508"}
Do zdarzenia doszło 4 stycznia w okolicach Chojnowa. Policjanci podjęli próbę zatrzymania kierowcy do kontroli drogowej, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mężczyzna nie zatrzymał pojazdu i kontynuował jazdę, uciekając przed patrolem. Pościg zakończył się w Studnicy, gdzie doszło do zderzenia z radiowozem. Funkcjonariusze nie odnieśli obrażeń. Mężczyzna został zatrzymany.
Z ustaleń śledczych wynika, że 35-latek był pod wpływem metamfetaminy. Samochód, którym jechał, był wcześniej skradziony i miał założone fałszywe tablice rejestracyjne. Mężczyzna nie powinien w ogóle siadać za kierownicą, bo obowiązywały go zakazy prowadzenia pojazdów wydane przez sądy w Zgorzelcu i Bolesławcu, a dodatkowo miał cofnięte uprawnienia do kierowania.
To nie był pierwszy taki przypadek. Śledczy ustalili, że wcześniej dopuścił się kradzieży innego samochodu i mimo obowiązujących zakazów kilkukrotnie nim jeździł. W tamtym czasie zastosowano wobec niego dozór policji, jednak nie stosował się do nałożonych obowiązków.
Po kolejnych przestępstwach, w tym kradzieży pojazdu pod koniec grudnia i ucieczce zakończonej zderzeniem z radiowozem na początku stycznia, prokurator zawnioskował o tymczasowe aresztowanie, a sąd przychylił się do wniosku.
W toku śledztwa prokurator uzgodnił z mężczyzną karę i skierował do sądu wniosek o skazanie bez rozprawy. Uzgodniona kara obejmuje 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz obowiązek zapłaty świadczeń pieniężnych łącznie 23 tysiące złotych, za jazdę pod wpływem środka odurzającego, wbrew zakazowi i z użyciem fałszywych tablic.
paragraf11:14, 21.04.2026
To po co sąd skoro można dogadać się z prokuratorem XD. Po co sądy skoro nie respektuje się przepisów prawa zapisanego w kodeksie bo to wolna amerykanka i jeszcze immunitety mają. Jestem mocno za tym żeby system prawny w niedalekiej przyszłości został wchłonięty przez sztuczną inteligencję bo tej inteligencji nie widać obecnie 1. na policji 2. prokuraturze 3. sądach 4. kancelariach adwokackich. Szara strefa wpływów.
Znn12:43, 21.04.2026
Sędziowie są od tego by trzymać w ryzach tubylców i karać na rozkaz panów sponsorów. Teraz bruksela płaci, więc swędziowie wychodzą ze świeczkami podrzeć ryła i poskakać przed budynkami, gdzie nie ma sprawiedliwości. I nigdy nie było.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz