Miedź Legnica pokonała w Opalenicy Widzew Łódź w swoim trzecim meczu kontrolnym podczas letniego okresu przygotowawczego.
Mecz lepiej zaczęli łodzianie. Szymon Czyż po podaniu Antoniego Klukowskiego nie zdołał jednak trafić do bramki, a w 10 minucie Bartłomiej Pawłowski strzelił z rzutu wolnego z lewej strony tuż nad poprzeczką. Miedź odpowiedziała, gdy Asier Cordoba Querejeta uderzył nad bramką, ale z akcji. Za chwilę Klukowski strzelił niecelnie z lewej strony pola karnego. Następnie próbowali Kamil Cybulski i Angel Baena, który posłał piłkę tuż obok bramki. W 23 minucie zielono-niebiesko-czerwoni przeprowadzili akcję, która mogła skończyć się golem. Najpierw dwukrotnie próbował Drygas, ostatecznie w poprzeczkę trafił Cordoba...
Z kolei cztery minuty później po dośrodkowaniu Juliusza Letniowskiego z rzutu rożnego niecelnie główkował Kamil Kościelny. W 30 minucie strzał Pawłowskiego obronił zaś Jakub Wrąbel. W 37 minucie Kamil Antonik uderzył niecelnie z lewej strony. W 41 minucie Gustav Engvall podał do Antonika, a ten trafił w słupek. Dobijał sam Szwed, jednak niecelnie. Miedź obijała poprzeczkę i słupek, lecz w pierwszej odsłonie bramki nie padły. Legniczanie skuteczni byli natomiast po przerwie.
Pięć minut po wznowieniu gry Wrąbel obronił strzał Pawłowskiego. W 51 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego groźnie główkował Adnan Kovacević. Cztery minuty później w sytuacji sam na sam znalazł się Antonik, jednak jego strzał zatrzymał Maciej Kikolski. W 66 minucie zespół znad Kaczawy wreszcie dopiął swego za sprawą trafienia Daniela Stanclika. Miedź poszła za ciosem. W 73 Letniowski znakomicie zagrał do Jacka Podgórskiego, a ten pewnym strzałem z prawej strony pokonał golkipera łodzian.
W 88 minucie Oliwier Szymoniak został sfaulowany w polu karnym Widzewa przez Pawła Kwiatkowskiego. Arbiter wskazał na „wapno”, a pewnym egzekutorem okazał się Stanclik. Miedź odniosła pierwsze zwycięstwo w letnim okresie przygotowawczym, pokonując ekstraklasowy Widzew Łódź.
Widzew Łódź – Miedź Legnica 0:3 (0:0)
Bramki: Daniel Stanclik (66’, 89’-k.), Jacek Podgórski (73’)
Żółte kartki: Kuba Nawrocki (75’) - Wojciech Rezacz (9’), Kamil Drygas (44’)
Widzew: 98. Maciej Kikolski – 91. Marcel Krajewski, 25. Marek Hanousek, 24. Polydefkis Volanakis (82’ 21. Paweł Kwiatkowski), 2. Dion Gallapeni – 77. Angel Baena (74’ 70. Nikodem Stachowicz), 55. Szymon Czyż (74’ 15. Kuba Nawrocki), 19. Bartłomiej Pawłowski (74’ 17. Daniel Gryzio), 20. Kamil Cybulski – 14. Antoni Klukowski (63’ 8. Noah Diliberto)
Miedź: 44. Jakub Wrąbel - 3. Mateusz Grudziński (83’ 17. Szymon Pączek), 5. Adnan Kovacević (61’ 28. Babacar Diallo), 14. Kamil Drygas (74’ 8. Mehdi Lehaire), 15. Asier Cordoba Querejeta (61’ 6. Jacek Podgórski), 21. Daniel Stanclik, 22. Kamil Kościelny (83’ 30. Kacper Józefiak), 23. Gustav Engvall (61’ 10. Benedik Mioc), 27. Juliusz Letniowski (74’ 63. Wojciech Hajda), 55. Wojciech Rezacz (83’ 71. Igor Maliszewski), 98. Kamil Antonik (74’ 49. Oliwier Szymoniak)
Messi 19:52, 10.07.2025
Pięknie Miedzio. Oby tak w lidze. Mamy napastnika.
Yanek 19:53, 10.07.2025
Brawo. Kinguin czekam na komentarz.
Miedziak20:39, 10.07.2025
A ja lubię go czytać. Można się pośmiać, bo próbuje wypowiadać się fachowo, a to zwyczajny cienias.
Kinguin06:25, 11.07.2025
@YANEK,@MIEDZIAK
To że Widzew w 80% grał drugim składem gdzieś wam umknęło,tak?
Przecież mnie zwycięstwo też cieszy więc o co chodzi?
O to że nie jestem zaslepionm fanatykiem,i nie zaprzeczam temu i co mówi trener i piłkarze jak Miedziak?...
Miedziak10:50, 11.07.2025
Drugim składem to grał po wielkich jak na polską ligę transferach, bo większość tych zawodników grała w ekstraklasie w podstawowym składzie w minionym sezonie plus Baena, obok Antonika najlepszy skrzydłowy I ligi.
To tylko sparing i nikt się nie podnieca ani zwycięstwami, a porażkami ty owszem.
Liga jest bardzo silna, Miedź będzie grać dobre mecze, ale będą i wpadki. Zawsze znajdzie się powód, żeby trolować i narzekać. Dla kogoś kto chce. A ty wyraźnie chcesz.
Miedziak11:09, 11.07.2025
Ja niby jestem bezkrytyczny???
Dlaczego jako od lat wierny kibic Miedzi mam się nie cieszyć z poprzedniego wspaniałego sezonu? Zagraliśmy w finale barażu, wyeliminowaliśmy Raków z PP. Zagraliśmy świetny mecz z Legią Warszawa i 3 kapitalne mecze z Wisłą Kraków. Klub został legendą w I lidze z rekordem transferowym 2 milionów EURO, w III lidze pasjonowałem się po raz pierwszy w historii walką o awans do II ligi. Pomimo mniejszych pieniędzy i braków infrastrukturalnych akademia Miedzi z trzema CLJ dołączyła do najlepszych w Polsce, a i tu mogłem cieszyć się spektakularnymi zwycięstwami jak 7:0 w CLJ u17 z Zagłębiem Lubin. Kolejny 19 latek wprowadzony do gry w pierwszym zespole (Babacar), a w sparingach regularnie w I składzie gra 17 latek (Rezacz). Nie wiem jakim trzeba być deklem, żeby tyle złego o Miedzi napisać w minionym sezonie co ty. Gdzie młyn czasami wygląda jak 4 ligowy, Legnicę nie stać na żaden wmiarę profesjonalny program piłkarski, a social media Miedzi z jej kibicami i wpisami bardziej przypominają kabaret. Z twittera się wypisałem, bo 5 kabareciarzy i jeden przemądrzały macho, co nie zna się na piłce a udaje "fachofca". Patologia. Mi za takich kibiców jest wstyd, bo Miedź ma już swoją markę w Polsce.
A niestety takie kreatury jak ty wpisują się w ten tragiczny obraz nędzy i rozpaczy, czyli kibicowskiej Legnicy.
Miedziak11:26, 11.07.2025
A może jestem nieobiektywny, że w przeciwieństwie do legnickiego kibicowskiego planktonu nie szydzę z Engvalla? Przypomnijmy fakty. Niejaki Pan, tzw trener Mamrot ściśgnął do Miedzi zawodnika grającego na skrzydle w ekstraklasie Szwecji. Postanowił zrobić z niego klasyczną dziewiątkę. Wystawiał go w ataku. Szybko okazało się, że zawodnik ten nie umie grać tyłem do bramki i nie ma wykończenia. Więc napastnikiem nie jest.
Przypomnijmy więc kim jest Engvall. 150 meczów w ekstraklasie Szwecji i 40 w ekstraklasie Belgii. 41 goli i 31 asyst. Trzeba go właściwie ustawić na boisku i dobrze zgrać z zespołem. Bo piłkarzem jest wybitnym, pokazuje to jego historia. Nie jest natomiast wysuniętym, klasycznym napastnikiem. Dodatkowo pokazał to w Legnicy, jest waleczny i zadziorny. Tymczasem plankton legnicki prześciga się w złośliwościach i atakach. Dramat. Masakra. A może tak wsparcie dla zawodnika?
Nn20:15, 10.07.2025
Forma rośnie. Stanclik strzela. Jest dobrze.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz