Piłkarze Ikara Miłogostowice po raz pierwszy w historii zagrają w klasie A. Spora w tym zasługa trenera Edwarda Gromuła i prezesa Grzegorza Kaczmarskiego.
Ikar Miłogostowice prowadził w rozgrywkach od pierwszej kolejki. Ostatecznie zakończył sezon na pierwszym miejscu z przewagą sześciu punktów nad najgroźniejszym rywalem - Iskrą Księginice. Tym samym awans do klasy A stał się faktem.

- Usiadłem z działaczami i powiedziałem, że poprowadzę ten zespół, ale pod warunkiem, że celem będzie awans do klasy A. Wzięli sobie to do serca. Szczególnie prezes Grzegorz Kaczmarski, bez którego ten awans nie byłby możliwy - opowiada Edward Gromuł.

To, że Gromuł wprowadził Ikara do wyższy szczebl rozgrywkowy nie powinno dziwić. Szkoleniowiec ten wszak jest specjalistą od awansów z B do A klasy. Tej samej sztuki dokonał w przeszłości z Unią Rosochata, Błękitnymi Kościelec i Dębem Siedliska. Gdy jeszcze dołożył do tego awans z juniorami Konfeksu Legnica do LDJ - jest to już jego piątym awans w karierze!
- Zdajemy sobie sprawę, że klasa A to wyższy poziom. Dlatego już rozglądamy się za wzmocnieniami. Personalnej rewolucji nie przewidujemy, ale czterech nowych piłkarzy chcemy pozyskać - dodaje prezes Kaczmarski.
Działacze z Miłogostowic rozpoczęli już też starania o poprawę bazy. Boisko Ikara położone jest na terenie, który należy do Lasów Państwowych. Dzięki pomocy wójta Kunic Zbigniewa Tersy i byłego wójta a obecnie posła - Janusza Mikulicza, zostanie od wydzierżawiony Ikarowi i w przyszłym roku obok płyty boiska stanąć ma szatnia.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz