W 28 kolejce Betclic 1 Ligi Miedź Legnica zmierzy się w Pruszkowie z miejscowym Zniczem. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 12 kwietnia o godz. 17:00.
Miedź w poprzedniej kolejce zremisowała u siebie z Polonią Bytom 1:1. Przed przerwą rezultat otworzył Cezary Polak, a ustalił w samej końcówce Krzysztof Wołkowicz. Przed rozpoczęciem 28 serii gier legniczanie zajmują 9 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 40 punktów i bilansem bramek 45:45. Strata do strefy barażowej wynosi nadal tylko jeden punkt. Spotkanie w Pruszkowie będzie okazją do przełamania serii trzech meczów z rzędu bez wygranej, a także na pierwsze zwycięstwo w 2026 roku na wyjeździe.
- Jest w nas sportowa złość. Zrobiliśmy wiele, żeby ostatnie spotkanie wygrać. Gdy masz swoje momenty, to musisz je bezwzględnie wykorzystywać i zadbać o każdy detal, aby kończyć mecz z pełną pulą. Za dosłownie moment kolejne wyzwanie - wyjazd do Pruszkowa. Tę złość trzeba wyrzucić z siebie i przekuć w jeszcze lepszą realizację tego, co chcemy zrobić na boisku - mówi przed spotkaniem trener Janusz Niedźwiedź.
Znicz w ostatniej serii gier pokonał w Tychach miejscowy GKS 1:0 po bramce Tymona Proczka. Był to także debiut w roli szkoleniowca pruszkowian nowego trenera Łukasza Smolarowa, który zastąpił Petera Struhara. Mimo przełamania serii trzech porażek z rzędu i siedmiu potyczek pod rząd bez zwycięstwa drużyna z Pruszkowa nadal jest w strefie spadkowej, zajmując 16 lokatę z 23 punktami na koncie i bilansem bramek 29:52. Strata do bezpiecznej strefy wynosi trzy oczka.
- W Zniczu doszło do modyfikacji systemu po zmianie trenera. Pozostało trzech stoperów i dwóch wahadłowych, ale z ustawienia bazowego 1-3-5-2 przeszli w meczu w Tychach na 1-3-4-3. Nadal dużo rotują, co powoduje, że trzeba dobrze przygotować piłkarzy pod zmieniające się ustawienia przeciwnika. To, że trener jest tak krótko, też w pewien sposób utrudnia rozłożenie na czynniki pierwsze gry Znicza, tym bardziej, że Łukasz Smolarow wcześniej nie pracował jako pierwszy szkoleniowiec, więc nie mamy też innego punktu odniesienia. Dla mnie i tak kluczowe jest nasze nastawienie oraz realizacja naszych zadań - zapowiada szkoleniowiec legniczan.
Będzie to ważne spotkanie dla Mateusza Grudzińskiego, który najpierw był wypożyczony z Legii Warszawa do Znicza, a potem stale występował w w latach 2022-2024 i stamtąd trafił do Miedzi. Z pruszkowską drużyną awansował do Betclic 1 Ligi w 2023 r., a w jej barwach rozegrał 52 mecze na trzecim szczeblu rozgrywkowym, w których czterokrotnie trafił do siatki. Na zapleczu najwyższej klasy zanotował tyle samo spotkań, zdobywając 2 bramki. Dodatkowo wystąpił też w dwóch spotkaniach w krajowym pucharze. Dla Daniela Stanclika także będzie to sentymentalny mecz. W latach 2024-2025 był wypożyczony na 1,5 sezonu do drużyny spod Warszawy. W tym czasie w 43 rywalizacjach w Betclic 1 Lidze strzelił 19 goli. Na listę strzelców wpisał się także w jednym spotkaniu Pucharu Polski.
::news{"type":"see-also","item":"126651"}
Poprzednie spotkanie między tymi ekipami zakończyło się zwycięstwem Miedzi 2:1. Wynik spotkania z rzutu karnego wyrównał Radosław Majewski, wyrównał przed przerwą Oliwier Szymoniak, a zaraz po wznowieniu drugiej połowy rezultat ustalił Marcel Mansfeld. Za to w Pruszkowie w poprzednim sezonie Znicz wygrał 2:1 po bramkach Michała Boreckiego z rzutu karnego i Krystiana Tabary, a dla legniczan strzelił Kamil Antonik.
Po pauzie za kartki do kadry meczowej powróci Zvonimir Petrović. Nie jest pewny występ Mateusza Bochnaka, którego zabrakło podczas spotkania z Polonią Bytom i jeszcze leczy uraz.
- Dwa dni przed meczem Mateusz Bochnak walczy z czasem. Jutro będzie ostateczna decyzja, czy pojedzie do Pruszkowa. Reszta piłkarzy jest gotowa do niedzielnej rywalizacji - ocenia sytuacje zdrowotną w zespole sternik zielono-niebiesko-czerwonych.
W związku ze śmiercią byłego piłkarza oraz II trenera reprezentacji Polski Jacka Magiery wszystkie spotkania w dniach 10-13 kwietnia w PKO BP Ekstraklasie, Betclic 1 Lidze, Betclic 2 Lidze i Betclic 3 Lidze poprzedzi minuta ciszy.
- Zanim pojawiła się oficjalna informacja, będąc już na boisku usłyszałem nieoficjalną informację. Ktoś z Wrocławia napisał w prywatnej wiadomości do jednego z naszych piłkarzy, że Jacek Magiera nie żyje. Ogromny szok dla mnie i niedowierzanie. Znałem się z Jackiem. Nadal ciężko mi uwierzyć w to co się stało. Odszedł Trener, który był również świetnym człowiekiem, od którego można było czerpać. Przede wszystkim w imieniu swoim i Klubu Miedź Legnica składam najszczersze kondolencje dla rodziny i najbliższych Jacka Magiery. To czarny dzień dla polskiej piłki i ogromna strata dla całego środowiska piłkarskiego w Polsce - wspomina zmarłego szkoleniowca Janusz Niedźwiedź.
Początek niedzielnego meczu na Stadionie Miejskim w Pruszkowie o godz. 17:00. Wynik podawany będzie na naszym klubowym Twitterze (X.com). Pojedynek transmitowany będzie na tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz