Miedź Legnica przegrała na własnym boisku z Ruchem Chorzów 1:2 w meczu 33. kolejki Betclic 1 Ligi. Mimo ambitnej walki w drugiej połowie i kontaktowej bramki Kamila Antonika, legniczanie nie zdołali odrobić strat z pierwszej części spotkania.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24776"}
Do wyjściowego składu legniczan po kontuzji powrócił bramkarz Ivan Lucić, który zastąpił Jakuba Wrąbla. W ataku Marcel Mansfeld zajął miejsce Daniela Stanclika.
Gospodarze musieli radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników. Z powodu urazów w kadrze zabrakło między innymi Bartosza Kwietnia, Adnana Kovacevicia oraz Benedika Mioca.
Mecz zaczął się od groźnej akcji Miedzi, gdy strzał Kamila Antonika z linii bramkowej wybił obrońca Aleksander Komor. Chwilę później to jednak goście cieszyli się z prowadzenia.
W 11. minucie po dośrodkowaniu Patryka Szwedzika piłka odbiła się pechowo od Kamila Drygasa i wpadła do siatki, otwierając wynik tego pojedynku.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24773"}
Legniczanie ruszyli do odrabiania strat, jednak brakowało im precyzji w wykończeniu akcji. W dogodnych sytuacjach w piłkę nie trafili Córdoba oraz Mansfeld.
Chwilę później po uderzeniu Drygasa kapitalną interwencją popisał się Jakub Bielecki. Bramkarz Ruchu okupił tę obronę kontuzją, ale po udzieleniu pomocy medycznej wrócił do gry.
W 25. minucie arbiter musiał przerwać spotkanie na kilka minut. Kibice rzucili na murawę serpentyny, które porządkowi musieli szybko uprzątnąć przed wznowieniem rywalizacji.
Tuż przed przerwą Ruch zadał drugi cios. Po zagraniu Shumy Nagamatsu Marko Kolar huknął w samo okienko bramki strzeżonej przez Lucicia, podwyższając na 0:2.
Chorzowianie poszli za ciosem i w doliczonym czasie gry seryjnie stwarzali zagrożenie. Najpierw Ivan Lucić uratował zespół kapitalną paradą przy strzale Szymańskiego.
W kolejnej akcji Szwedzika legniczan przed utratą trzeciego gola uratował słupek, co pozwoliło zachować cień nadziei na drugą część meczu.
Trener Janusz Niedźwiedź zareagował błyskawicznie i dokonał w przerwie aż trzech roszad. Na boisku pojawili się Letniowski, Serafin oraz Stanclik.
Medykament zadziałał natychmiastowo. W 51. minucie Kamil Antonik dopadł do odbitej piłki przed polem karnym i efektownym uderzeniem zdobył bramkę kontaktową.
Miedź zdominowała boiskowe wydarzenia i szukała wyrównania. Bliski szczęścia był Jakub Serafin, którego strzał przeleciał minimalnie nad poprzeczką bramki rywali.
W 67. minucie indywidualną akcją popisał się Asier Córdoba. Pomocnik Miedzi uderzył płasko, ale piłka trafiła tylko w słupek bramki Ruchu.
Legniczanie do końca walczyli o uratowanie jednego punktu. Po precyzyjnej wrzutce Cezarego Polaka głową uderzał Daniel Stanclik, ale piłka o centymetry minęła cel.
W ostatnich minutach strzały Grudzińskiego i Jendryki nie zmieniły już rezultatu. Miedź musiała uznać wyższość rywali na własnym stadionie.
Bramki: Kamil Antonik (52’) - Kamil Drygas (11’-s), Marko Kolar (37’)
Żółte kartki: Erdal Rakip (44’), Juliusz Letniowski (87') - Shuma Nagamatsu (8’), Denis Ventura (21’), Aleksander Komor (60’)
Sędziował: Albert Różycki (Łódź)
Asystenci: Maciej Majewski, Łukasz Siercha
Sędzia techniczny: Szymon Rutkowski
Sędzia VAR: Jarosław Przybył
Sędzia AVAR: Paweł Horożaniecki
Miedź: 72. Ivan Lucić – 3. Mateusz Grudziński, 14. Kamil Drygas, 15. Milos Jovicić, 18. Asier Córdoba, 23. Erdal Rakip (46’ 8. Jakub Serafin), 49. Oliwier Szymoniak (73’ 11. Gleb Kuchko), 78. Cezary Polak (73’ 7. Mateusz Bochnak), 80. Zvonimir Petrović (46’ 27. Juliusz Letniowski), 95. Marcel Mansfeld (46’ 21. Daniel Stanclik), 98. Kamil Antonik
Rezerwowi: 44. Jakub Wrąbel, 6. Jacek Podgórski, 59. Patryk Stępiński, 88. Szymon Pączek
Ruch: 82. Jakub Bielecki – 4. Dominik Preisler, 7. Marko Kolar (81’ 23. Mohamed Mezghrani), 13. Jakub Jendryka, 18. Shuma Nagamatsu (90’ 5. Mateusz Rosół), 20. Szymon Szymański (90+4’ 27. Mateusz Szwoch), 21. Patryk Szwedzik, 22. Max Watson, 24. Aleksander Komor, 25. Denis Ventura, 28. Nikodem Leśniak-Paduch
Rezerwowi: 1. Jakub Szymański, 6. Przemysław Szymiński, 17. Andrej Lukić, 29. Filip Lachendro, 38. Szymon Karasiński
Skarpeta ÓML 17:40, 17.05.2026
Ścierwo z trybuny C standardowo musiało zrobić chlew na stadionie.
HooliganMiec 17:48, 17.05.2026
Zwisa mi wynik meczu idę z kumplami po kryształ i fanty z piwnicy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz