Legnicka Miedź rzutem na taśmę pokonała Puszczę Niepołomice 2:1 w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Mimo ambitnej walki i pięknych bramek, gospodarze nie zdołają powalczyć o Ekstraklasę, ponieważ bezpośredni rywal w grze o baraże również zgarnął pełną pulę.
Przedmeczowe przygotowania sztabu szkoleniowego Miedzi mocno skomplikowały problemy kadrowe kluczowych zawodników. Z powodu urazów na murawie nie mogli pojawić się Oliwier Szymoniak oraz Benedik Mioc. Na szczęście do wyjściowej jedenastki po kontuzji powrócił Bartosz Kwiecień.
Przed samym rozpoczęciem spotkania kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim im. Orła Białego byli świadkami miłej uroczystości. Właściciel klubu, Andrzej Dadełło, wręczył pamiątkowe grafiki dla Kamila Antonika oraz Kamila Drygasa. Obaj zawodnicy świętowali rozegranie stu meczów w barwach Miedzi.
Puszcza Niepołomice od początku zamierzała narzucić swój styl gry i bardzo szybko wypracowała groźne sytuacje strzeleckie. Już w pierwszych minutach czujność legnickiej defensywy testowali Mateusz Cholewiak oraz Kosei Iwao. Chwilę później niecelny strzał głową oddał Amorildo Gjoni.
Miedź przetrzymała początkowy napór i z każdą minutą zaczęła przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Efekt bramkowy nadszedł w 19. minucie meczu. Po kapitalnym zgraniu piłki przez Cezarego Polaka, Mateusz Grudziński huknął bez zastanowienia zza pola karnego i otworzył wynik spotkania.
Gospodarze szukali kolejnych szans, jednak to goście z Niepołomic zadali bolesny cios przed przerwą. W 37. minucie z rzutu wolnego bezpośrednio uderzał Michał Walski. Futbolówka odbiła się w wyjątkowo pechowy sposób od Ivana Lucicia i zmyliła defensywę, wpadając prosto do siatki.
Przed zejściem do szatni obie ekipy miały jeszcze swoje szanse, ale uderzenia Córdoby oraz Walskiego minimalnie mijały bramkę. W przerwie meczu klub postanowił uhonorować pamiątkowymi koszulkami wolontariuszy Miedzi, dziękując im za nieocenioną pomoc w trakcie całego trudnego sezonu.
Kapitalne interwencje bramkarzy ratują zespoły przed stratą gola
Druga połowa przyniosła mnóstwo emocji i fantastycznych parad bramkarskich po obu stronach boiska. Najpierw strzał Kuchki świetnie zatrzymał bramkarz Puszczy, Michał Perchel. Kilkanaście minut później Perchel popisał się podwójną, genialną interwencją, broniąc strzał Kuchki oraz dobitkę Stanclika.
Końcówka spotkania należała już zdecydowanie do podopiecznych z Legnicy, którzy desperacko szukali zwycięskiego trafienia. W 89. minucie po sprytnym rozegraniu rzutu wolnego przez Antonika, Zvonimir Petrović potężnym strzałem w samo okienko zerwał pajęczynę w bramce Perchela i ustalił wynik na 2:1.
Mimo zdobycia trzech punktów i radosnych nastrojów po końcowym gwizdku w Legnicy, piłkarze Miedzi schodzili z murawy z ogromnym niedosytem. Równolegle rozgrywane spotkanie wygrał bowiem ŁKS Łódź, co definitywnie przekreśliło szanse legniczan na grę w upragnionych barażach o awans.
Bramki: Mateusz Grudziński (19’), Zvonimir Petrović (89’) – Michał Walski (37’)
Żółte kartki: Gleb Kuchko (48’) - Michał Walski (21’), Konrad Kasolik (45’), Jakub Stec (88’)
Sędzia główny: Piotr Idzik (Poznań)
Asystenci: Michał Sobczak, Mariusz Borkowski
Sędzia techniczny: Maciej Pelka
Sędzia VAR: Piotr Urban
Sędzia AVAR: Marek Arys
Widzów: 2669
Miedź: 72. Ivan Lucić – 3. Mateusz Grudziński, 8. Jakub Serafin, 11. Gleb Kuchko, 14. Kamil Drygas, 18. Asier Córdoba, 27. Juliusz Letniowski (67’ 80. Zvonimir Petrović), 78. Cezary Polak (67’ 7. Mateusz Bochnak), 95. Marcel Mansfeld (67’ 21. Daniel Stanclik), 98. Kamil Antonik. 99. Bartosz Kwiecień
Rezerwowi: 44. Jakub Wrąbel, 5. Adnan Kovacević, 15. Milos Jovicić, 23. Erdal Rakip, 59. Patryk Stępiński, 88. Szymon Pączek
Puszcza: 31. Michał Perchel (90’ 97. Wiktor Kowal) – 2. Konrad Kasolik, 5. Konrad Stępień, 10. Mateusz Cholewiak (55’ 7. Mateusz Stępień), 14. Amorildo Gjoni, 16. Michał Walski, 17. Kosei Iwao (55’ 22. Christopher Simon), 19. Jakub Stec (90’ 27. Łukasz Sołowiej), 23. Kacper Przybyłko, 28. Igor Pieprzyca (55’ 8. Piotr Mroziński), 67. Norbert Barczak
HooliganMiedź 18:48, 24.05.2026
Ale mnie będą koledzy z Trybuny C dzisiaj w kichę ładować!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz