Agnieszka Cubała, autorka trzynastu książek o Powstaniu Warszawskim, spotkała się z czytelnikami w Legnickiej Bibliotece Publicznej im. Tadeusza Gumińskiego, by opowiedzieć o swojej najnowszej publikacji poświęconej „Peżetkom”, kobietom, które podczas powstańczych dni niosły wsparcie żołnierzom Armii Krajowej. W centrum tej niezwykłej opowieści znalazła się legniczanka Halina Bobowska, pseudonim „Babcia”, kobieta mądra, ciepła i oddana, która po wojnie przez niemal dwie dekady tworzyła fundament legnickiego szkolnictwa.

Jak wyjaśnia autorka, Peżetki były kobietami należącymi do organizacji Pomocy Żołnierzowi, działającej w strukturach Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Ich zadaniem było tworzenie gospód żołnierskich, miejsc, które miały zapewnić powstańcom chwilę spokoju, namiastkę domu i odpoczynku od wojennego chaosu.Agnieszka Cubała mówiła, że w tych punktach można było napić się kawy, zjeść coś ciepłego, porozmawiać, a nawet sięgnąć po książkę.
Choć z pozoru były to zwykłe kantyny, pełniły także funkcję psychologiczną i propagandową, miały wzmacniać morale i podtrzymywać ducha walki. To było coś niezwykłego, że w środku walk, wśród ruin i huku bomb, kobiety dbały o książki, o to, by powstańcy mogli odpocząć, przeczytać choć fragment, napić się kawy. To była namiastka normalności w świecie, który przestał być normalny – mówi Agnieszka Cubała.
Wśród bohaterek książki szczególne miejsce zajmuje Halina Bobowska, legnicka nauczycielka, która w czasie Powstania Warszawskiego należała do Peżetek. Gdy przyjechała do stolicy pod koniec lipca 1944 roku, miała 55 lat. Chciała odwiedzić rodzinę, ale wybuch Powstania sprawił, że została w Warszawie.
Była w innej dzielnicy, gdy zaczęła się godzina W. Musiała się odnaleźć w zupełnie nowej rzeczywistości. Jako osoba związana z edukacją, kulturą i książką, pasowała do tych gospód idealnie. Powstańcy szybko zaczęli nazywać ją „kochaną Babcią”. Po wojnie osiedliła się w Legnicy. Od 1947 do 1965 roku była związana z Liceum Pedagogicznym, gdzie uczyła, opiekowała się internatem i współtworzyła jego tradycje. Nie miała rodziny, ale dla setek uczniów stała się kimś w rodzaju przewodniczki, powierniczki i mentorki. Poświęciła życie szkole. W młodości straciła narzeczonego podczas strajków w 1905 roku i już nigdy nie wyszła za mąż. Ale całą energię oddała uczniom. Zostawiła po sobie pamiątkową księgę szkoły, która do dziś znajduje się w legnickich archiwach – mówi autorka książki.
[FOTORELACJA]23252[/FOTORELACJA]
Autorka podkreśliła, że choć często mówi się o Legnicy jako o mieście o kresowym rodowodzie, historia Haliny Bobowskiej pokazuje coś więcej, że w mieście osiedliło się po wojnie wielu uczestników Powstania Warszawskiego.
Kiedy zaczęłam przeglądać wspomnienia absolwentów, zobaczyłam, że do Legnicy przyjechało naprawdę wielu powstańców. W Pierwszym Liceum Ogólnokształcącym pracowała polonistka z Warszawy, którą wszyscy kojarzyli po charakterystycznej szramie na twarzy. Myślę, że było ich tutaj więcej, niż nam się wydaje. Dlatego chciałam, żeby Legnica spojrzała na siebie także przez pryzmat Powstania Warszawskiego – wyjaśnia.
Agnieszka Cubała postanowiła zrobić krok w zupełnie nowym kierunku. Choć przez lata pisała o kobietach walczących, sanitariuszkach, łączniczkach i nauczycielkach, teraz coraz częściej spogląda w stronę tych, które żyły znacznie wcześniej, w czasach Słowian, Piastów i Wikingów. Fascynuje ją kobieca siła, która trwa niezależnie od epoki, oraz to, jak bardzo dawny świat potrafi opowiadać o współczesności.
Napisałam już trzynaście książek o Powstaniu Warszawskim i czuję, że potrzebuję trochę oddechu. Ale kobiety zostaną. Może zajmę się Słowiankami, Piastami, może wikingami. Coraz bardziej pociąga mnie mitologia słowiańska i wczesne wieki średnie, Piastowie, Wikingowie, nawet Goci. W tamtej kulturze kobiety nie były tłem, tylko przewodniczkami, szamankami, kapłankami. Miały głos i wpływały na los wspólnot. To jest dla mnie niesamowicie inspirujące. Może to właśnie te opowieści pokażą, że kobieta w historii nigdy nie była tylko obok. Zawsze była w centrum, tylko nie zawsze ktoś potrafił to zauważyć – mówi Agnieszka Cubała podczas spotkania w Legnickiej Bibliotece Publicznej.
Jej słowa pokazują, że temat kobiet w historii wciąż się nie kończy, tylko zmienia perspektywę.A kolejne książki mogą odkryć bohaterki sprzed tysiąca lat tak, jak autorka odkrywała te z powstańczej Warszawy.
zimno na podwórku22:56, 06.11.2025
Kilku emerytów na sali. Bardzo kameralnie. Bardzo
Nowy bus dla mieszkańców gminy Krotoszyce
Kto tym będzie jeździł - wybrańcy na koszt mieszkańców?
Mariola
20:27, 2026-01-01
Od dziś w Legnicy obowiązuje nocna prohibicja
Miło widzieć że populizm ma się dobrze.Włodarze Legnicy postanowili po raz kolejny schlebić motłochowi wprowadzając kompletnie nonsensowną decyzję.Niczego to nie zmieni i niczego nie naprawi, a najdalej za pół roku wszyscy będą zastanawiać się jak to jest że pomimo zakazu sprzedaży alkoholu po dziesiątej wciąż pełno pijanych szwenda się po nocy.No chyba że legniccy radni zostaną pionierami i wprowadza na terenie miasta całkowitą prohibicję.
Rage
20:26, 2026-01-01
Nowy bus dla mieszkańców gminy Krotoszyce
Propaganda sukcesu - kiedyś jeszcze była gablota zasłużonych pod kościołem, najstarsi mieszkańcy pamiętają - może warto pomyśleć nad jej powrotem.
Józek
20:24, 2026-01-01
Nowy bus dla mieszkańców gminy Krotoszyce
W tym kraju nie będzie nigdy dobrze jak tacy ludzie będą sprawować władzę. Droga ku upadkowi.
Paweł M.
20:22, 2026-01-01