Muzyka z Broadwayu i filmowe inspiracje spotkały się w jednym miejscu. Kolejny koncert z cyklu „Filharmonia w Królewskiej” pokazał, jak różne brzmienia mogą ułożyć się w spójną całość, a trąbka Patrycjusza Gruszeckiego nadała temu wydarzeniu niezwykły klimat. Na scenie towarzyszyła mu Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej pod batutą Macieja Tomasiewicza.

To będzie koncert z udziałem artysty, którego wielu z państwa doskonale zna, więc jego obecność w dzisiejszym programie nie będzie żadną niespodzianką. Patrycjusza Gruszeckiego właściwie nie trzeba przedstawiać. To nasz ulubiony trębacz, muzyk, którego można usłyszeć na płytach znanych artystów, a także twórca autorskich projektów jazzowych. Poznałam Patrycjusza wiele lat temu podczas jednego z wyjazdów orkiestrowych, w projekcie młodzieżowym, w którym spotykali się uczniowie i mistrzowie. Już wtedy było widać, że bardzo dobrze wie, jaką muzykę chce grać i co go najbardziej pasjonuje. Dzisiaj występuje z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Sudeckiej pod dyrekcją Macieja Tomasiewicza – zapowiadała artystę Alicja Dragan.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24531"}
Podróż to była niezwykła. Program otworzyły „Three Dance Episodes” Leonarda Bernsteina, czyli muzyka wywodząca się z musicalu „On the Town” i świata nowojorskiego Broadwayu. Dalej pojawiły się Concertino Paula Vidala i Josepha Jongena, formy tworzone z myślą o studentach konserwatoriów, które szybko trafiły na estrady koncertowe.
W kolejnych częściach zabrzmiała „Scena baletowa” Władysława Szpilmana, w której słychać inspiracje muzyką filmową, a finał należał do „Suite for Variety Orchestra No. 1” Dymitra Szostakowicza, gdzie pojawiają się marsz, walc i elementy jazzowe. Program opierał się na kontrastach, ale to właśnie one budowały jego tempo i spójność.
W „Filharmonii w Królewskiej” różne muzyczne światy spotkały się w jednym programie. Patrycjusz Gruszecki nadał mu niesamowity klimat, odnajdując się doskonale w każdym z tych brzmień.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz