Kultura i rozrywka - Cała legnicka kultura i rozrywka w jednym miejscu | Portal Miejski LCA.pl

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

The Net. Ten film przewidział świat, w którym człowiek stanie się tylko danymi

Barbara Lewandowska Barbara Lewandowska 22:59, 13.05.2026 Aktualizacja: 20:10, 13.05.2026
Skomentuj The Net. Ten film przewidział świat AI

Thriller, który miał być science fiction, a stał się lustrem współczesności

Kiedy w 1995 roku do kin trafił film „System”, wielu widzów traktowało go jak sprawnie zrealizowany thriller technologiczny. Kino lat 90. fascynowało się wtedy komputerami, hakerami i cyfrowymi spiskami, ale większość takich historii wydawała się odległą fantazją. Internet dopiero raczkował, telefony komórkowe były luksusem, a pojęcie cyfrowej tożsamości praktycznie nie istniało w powszechnej świadomości.

 

Sandra Bullock w świecie, gdzie człowiek może zniknąć jednym kliknięciem

Główną bohaterką filmu jest Angela Bennett, grana przez Sandrę Bullock. To programistka żyjąca właściwie wyłącznie w relacji z ekranem komputera. Pracuje zdalnie, zamawia jedzenie online, komunikuje się przez sieć i stopniowo odcina się od realnego świata.

Angela nie ma prawdziwych relacji ani ludzi, którzy mogliby potwierdzić, kim naprawdę jest. I właśnie dlatego tak łatwo ją wymazać.

Z dnia na dzień staje się kimś obcym we własnym życiu. Policja zaczyna ją ścigać, systemy identyfikują ją jako inną osobę, a ludzie wokół przestają wierzyć w jej prawdziwą tożsamość. Im bardziej próbuje udowodnić, kim jest, tym mocniej zderza się ze światem, w którym ważniejsze od człowieka okazują się dane zapisane w komputerach.

Właśnie na tym polega największy niepokój filmu. Angela nie przegrywa z brutalną siłą, lecz z systemem, który uznaje, że oficjalnie już nie istnieje. W 1995 roku wydawało się to fantastyką. Dziś wystarczy awaria systemu, wyciek danych albo zablokowane konto, by człowiek został praktycznie odcięty od codziennego życia.

 

Film o inwigilacji, zanim świat pokochał oddawanie prywatności za wygodę

Najbardziej uderza jednak coś innego.

W „Systemie” ludzie bali się totalnej kontroli technologii. Oddawaliśmy ją stopniowo — w zamian za wygodę, szybkość i cyfrowy komfort.

Nosimy przy sobie urządzenia śledzące każdy ruch. Telefony wiedzą, gdzie jesteśmy, co kupujemy, czego słuchamy i czym się interesujemy. Algorytmy analizują nasze zachowania, preferencje i emocje. Kamery obserwują miasta, aplikacje monitorują aktywność, a media społecznościowe zamieniły prywatność w publiczny spektakl.

 

Cyfrowe społeczeństwo ludzi samotnych

Film trafnie przewidział również emocjonalną pustkę epoki cyfrowej.

Angela jest stale „połączona”, ale jednocześnie dramatycznie samotna. To paradoks współczesności. Nigdy wcześniej ludzie nie mieli tylu możliwości kontaktu, a jednocześnie nigdy wcześniej tak wielu nie czuło się tak odizolowanych.

„System” pokazuje społeczeństwo, w którym relacje zastępują ekrany, a zaufanie przejmują systemy informatyczne. Człowiek przestaje być rozpoznawany przez drugiego człowieka — rozpoznaje go baza danych.

A kiedy system uzna, że jesteś kimś innym, prawda zaczyna tracić znaczenie.

 

::video{"type":"single","item":"21504"}

 

AI i świat, którego film jeszcze nie przewidział

Po latach najbardziej zaskakuje jednak to, że rzeczywistość poszła jeszcze dalej niż filmowe wizje z 1995 roku.

W czasach premiery „Systemu” największym lękiem była kradzież danych i cyfrowa inwigilacja. Dziś żyjemy już w epoce sztucznej inteligencji, która nie tylko gromadzi informacje o człowieku, ale coraz częściej interpretuje rzeczywistość za niego.

Algorytmy oceniają wiarygodność ludzi, przewidują zachowania i wpływają na decyzje dotyczące pracy, finansów czy informacji, które widzimy każdego dnia. AI potrafi generować obrazy, głosy i nagrania tak realistyczne, że granica między prawdą a manipulacją zaczyna się zacierać.

W świecie sztucznej inteligencji człowiek coraz częściej istnieje nie jako osoba, ale jako zestaw danych analizowanych przez systemy.

Technologia nie tylko zapisuje naszą cyfrową tożsamość. Coraz częściej zaczyna ją tworzyć.

 

Czy „System” był ostrzeżeniem, którego nikt nie potraktował poważnie?

Dziś żyjemy w epoce cyfrowych tożsamości. Konto bankowe, profil społecznościowy, historia wyszukiwania czy lokalizacja telefonu tworzą nowego człowieka — bardziej „prawdziwego” dla systemu niż człowiek z krwi i kości.

Bo pod warstwą efektownego thrillera technologicznego „System” skrywa opowieść, która dziś wydaje się bardziej aktualna niż w chwili premiery — o świecie, w którym człowiek oddaje systemom kontrolę nad prawdą, tożsamością i własnym życiem.

Film zdawał się być jedynie wizją odległej przyszłości świata. Dziś trudno oprzeć się wrażeniu, oglądając „System”, że właśnie w takim świecie zaczęliśmy żyć.

I może właśnie dlatego warto wrócić do tego filmu po latach. Bo poza niepokojąco aktualną tematyką „System” pozostaje również świetnie zrealizowanym thrillerem, który do dziś potrafi trzymać w napięciu i dostarczyć naprawdę dobrej rozrywki.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%