Śpiew, taniec, biesiadowanie wyłącznie w kobiecym gronie, czyli tradycyjny babski comber odbył się w legnickim klubie Sunny Music Club. Na imprezie bawiło się ponad sto pań.

- Jestem combrówką z Huty Miedzi „Cedynia” Komitet składa się z wszystkich hut, ale w tym roku ciężar przygotowań spadł na naszą, z czego zresztą bardzo się cieszymy. – mówi Halina Nowotna – Wenetkiewicz, główna organizatorka imprezy – Dziś spotykamy się u wróżki. Wymyśliłyśmy taką formułę zabawy, ponieważ doszłyśmy do wniosku, że mimo iż skończyłyśmy osiemnaście lat dziś nie musimy być dojrzałe. Dzisiejsze zabawy jak widać nie mają nic wspólnego z dojrzałością. [FOTORELACJA]4670[/FOTORELACJA]
Panie pląsały po parkiecie ze specjalnie przygotowanymi śpiewnikami, w których znalazły specjalnie na tę okazję przygotowane do znanych wszystkim utworów muzycznych teksty. Wszystkie miały związek z ich pracą.

- Pracuję w dziale kadr legnickiej huty. To męski zakład ale kobiety też pracują i są potrzebne – mówiła z uśmiechem Janina Ałdaś - Dzisiaj otrzymałam statuetkę Św. Floriana za swoją pracę. To dla mnie wielka radość i zaszczyt. Nie mam co prawda hutniczego wykształcenia, ale uważam, że jestem stuprocentową hutniczką.
Rodzina pani Janiny jest ściśle związana z hutnictwem. W hucie pracuje jej mąż oraz dwóch bratanków. Panowie bawili się na Karczmie piwnej, która odbywała się w tym samym czasie w hali sportowej przy ul. Lotniczej.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz