Krakowski malarz Stanisław Kmiecik, spotkał się z młodzieżą Zespołu Szkół Integracyjnych. Artysta opowiedział młodzieży o swojej twórczości i pokazał jak maluje ... nogami.

Od lat też pokazuje swoją twórczość i opowiada o swoim życiu młodzieży. Jest żywym dowodem na to, że marzenia można spełniać, a niepełnosprawność tkwi jedynie w głowie. Na spotkaniu z uczniami Zespołu Szkół Integracyjnych oprócz opowieści pokazał uczniom jak powstają jego praca. Namalował w ciągu kilku godzin obraz, to dla niego nic trudnego.

- Malarstwo jest wszystkim co mam, całym moim życiem. Spotkania z dzieciakami to jego ważna część. Widzą przemądrzałego faceta, który robi co kocha mimo że nie ma rąk.
Stanisław Kmiecik mimo swej niepełnosprawności od dwudziestu lat posiada praw jazdy i prowadzi samochód. Jak żartobliwie mówi, malarzem został bo obraził się na księdza. - Chciałem zostać księdzem ale zapytał jak będę udzielał komunii, to się obraziłem i zostałem malarzem – śmiał się artysta.
Jego motto życiowe to słowa piosenki Big Cyc „jak słodko zostać świrem choć przez chwilę”.[FOTORELACJA]11384[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz