Jazda po alkoholu, udział w nielegalnym wyścigu albo spowodowanie poważnego wypadku od czwartku 29 stycznia oznaczają znacznie ostrzejsze konsekwencje niż dotąd. Nowe przepisy nie zostawiają już pola do łagodnego traktowania w najgroźniejszych sytuacjach na drogach. Samochód może, a nawet musi zostać zabrany, kary więzienia rosną, a w wielu przypadkach sąd nie będzie miał możliwości odstąpienia od surowych sankcji. Od dziś kończy się pobłażanie dla najgroźniejszych zachowań na drodze.
Jeśli kierowca ma od 0,5 do 1,5 promila alkoholu, sąd może orzec przepadek samochodu. Auto może zostać zabrane wtedy, gdy jazda była niebezpieczna, doszło do kolizji albo kierowca był już wcześniej karany za podobne zachowania.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. W takiej sytuacji sąd może skazać kierowcę na karę więzienia do 3 lat, orzec zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do 15 lat oraz nałożyć obowiązek zapłaty kilku tysięcy złotych na fundusz pomocy ofiarom wypadków drogowych.
Po przekroczeniu 1,5 promila alkoholu decyzja jest już jednoznaczna. Samochód musi zostać zabrany i sąd nie ma możliwości odstąpienia od tej kary. Jeśli kierowca prowadził auto, które nie było jego własnością, na przykład służbowe albo pożyczone, zamiast pojazdu orzekana jest zapłata jego równowartości.
Jeśli kierowca po alkoholu spowoduje wypadek, w którym ktoś zostanie ciężko ranny albo zginie, samochód zostaje zabrany zawsze, bez względu na to, ile alkoholu pokaże badanie.
Nie ma znaczenia, czy alkomat wskaże 0,6 promila czy 2 promile. Sama jazda po alkoholu i doprowadzenie do wypadku z takimi skutkami oznaczają obowiązkową utratę samochodu.
Taka sprawa kończy się w sądzie bardzo konkretnie. Kierowcy grozi kara więzienia od 2 do 12 lat, do tego dochodzi zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata, a w najpoważniejszych przypadkach sąd może odebrać prawo jazdy dożywotnio.
Nowe przepisy wprost uderzają także w nielegalne wyścigi uliczne. Organizowanie takich wyścigów albo udział w nich jest od dziś traktowane jako przestępstwo, a nie wykroczenie.
Za udział w nielegalnym wyścigu grozi kara więzienia do 5 lat oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 1 roku do 15 lat. W określonych przypadkach sąd może także orzec utracenie samochodu. Odpowiedzialność ponoszą zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy takich zdarzeń.
Surowe konsekwencje grożą również kierowcom, którzy siadają za kierownicą mimo obowiązującego zakazu prowadzenia. Takie zachowanie jest traktowane jako poważne przestępstwo.
W takich sprawach sąd może skazać kierowcę na karę więzienia od 3 miesięcy do 5 lat, orzec kolejny zakaz prowadzenia pojazdów, a przy powtarzaniu takiego zachowania zakaz dożywotni.
Zmiany wynikają z nowelizacji kodeksu karnego i obowiązują od 29 stycznia. Ustawodawca wprost zakłada, że najgroźniejsze zachowania na drogach nie mogą kończyć się symboliczną karą. Jazda po alkoholu, brawurowa jazda czy udział w wyścigach to sytuacje, w których stawką jest życie innych uczestników ruchu. Dlatego nowe przepisy przewidują kary, które kierowca odczuje naprawdę: utratę samochodu, zakazy prowadzenia liczone w latach oraz wyroki więzienia. To zmiana filozofii karania, w której nie chodzi już o pouczenie, ale o realną odpowiedzialność.
coś zawsze grozi 07:15, 29.01.2026
Ciekawe jak do tego podejdą sądy które do tej pory dawały minimalne lub żadne kary
mało miejsc07:25, 29.01.2026
Rząd RP powinien budować nowe więzienia bo jak tak dlej pójdzie to będzie kolejka do kicia większa niż do lekarza
Nn08:01, 29.01.2026
No to księdzu Tomaszowi K. się udało. Gdyby go zatrzymała policja teraz to by stracił swoją luksusową furę.
Kevin 08:03, 29.01.2026
Mi tam mojego resoraka kaldi w dizlu nie zabiorom.
dizle ah te dizle08:07, 29.01.2026
bo to na złom sie oddaje
Egjkl09:29, 29.01.2026
Ksiądz Tomasz K. ocalił przed zajęciem limuzynę biskupa. Miał szczęście po pijaku.
Co to niby zmieni...09:41, 29.01.2026
...bo nawet jakby za jazdę po pijaku groziła obligatoryjna kara śmierci na 3 pokolenia to i tak znajdą się dekle, co wsiądą za kółko po kilku głębszych.
Wierzcie mi, nie ma na świecie wystarczająco surowej kary, która odstraszyła by pijaków.
Obserwator 11:16, 29.01.2026
Trzymam tylko kciuki by policja nie odstępowała a sądy i papugi nie szukali *%#)!& usprawnienia dla takich ludzi
pijacy będą łapani11:36, 29.01.2026
Policja robi co może i ma wyniki ale sądy mogły by robić więcej i słuchać się ministrów którzy mówią by nakładać maksymalne kary bo sa nieuchronnie za niskie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pędził przez maisto 107 km/h. Stracił prawo jazdy
Brawo Policja.
Lisa
14:21, 2026-01-29
Agenci CBA w KGHM. Chodzi o zakupy respiratorów
A ten słynny Pan który handlował bronią to miał prawo do takiej sprzedaży ? Właściwie to skąd on miał tą broń i komu sprzedawał ? Respiratory to wiemy ... też przehandlował
kilka pytań
14:01, 2026-01-29
Bezpłatna pomoc psychologiczna w Legnicy
Bardzo dobra informacja dla tysięcy Legniczan którzy prawdopodobnie nie przyjdą tam tylko raz.
darmowa pomoc OK
13:58, 2026-01-29
Pędził przez maisto 107 km/h. Stracił prawo jazdy
Spokojnie, niektóre elektryki dobijają ponad setkę na km:) więc z tym pieszo to nie przesadzajcie
Bizon
13:36, 2026-01-29