Rozmowa z Mariuszem Frącem konsultantem i trenerem w branży transportowej. Właścicielem i prezesem spółki MaWo Group zajmującej się kompleksową obsługą firm transportowych i logistycznych.
Dlaczego paliwo jest takie drogie?
Cały świat, cała Polska, a przede wszystkim polskie firmy transportowe żyją od kilku tygodni sprawą wzrostu cen paliw. A od kliku dni zastanawiamy się nad działaniami naszego rządu dotyczącymi regulacji tych cen. Czy faktycznie to tylko konsekwencja konfliktu wojennego na Bliskim Wschodzie?
To efekt nieracjonalnej polityki Donalda Trumpa, To nie konflikt, to regularna wojna. Tak, to główna przyczyna, która ma ogromne konsekwencje dla nas wszystkich – mówi Mariusz Frąc, ekspert ds. rozwoju polskiego rynku transportowego.
Kiedy wzrost paliw odczują producenci i eksporterzy, a kiedy zwykli konsumenci?
Bardzo szybko. Ceny paliw wystrzeliły w tempie lawinowym. To nie jest korekta o 10 czy 15 groszy, na którą są gotowe firmy transportowe. Niestety, konsekwencje tej sytuacji firmy naszej branży będą musiały błyskawicznie przenieść na klienta - konsumenta, czyli każdego z nas. W innym razie będą po prostu znikać z rynku.
Czy obniżenie podatku VAT na paliwo jest w ogóle możliwe? I czy realnie wpłynie to na końcową cenę litra paliwa?
Tak, to Jest możliwe, bo już raz miało to miejsce w Polsce. Jeżeli zostanie obniżony tylko podatek VAT, a nie cena netto, to dla naszych firm transportowych nie zmieni się absolutnie nic. Nasz rząd trochę uderza w populizm, bo polscy przewoźnicy wiedzą, że to nie wpłynie realnie na zmniejszenie kosztów. Takie działanie jest korzystne tylko dla zwykłego prywatnego konsumenta. Tak jak wspomniałem, polskie firmy transportowe nie skorzystają na takim mechanizmie regulacyjnym.
Czy możemy powiedzieć, że firmy transportowe znalazły się ponownie w ogromnych tarapatach? Jak to wpłynie na rynek transportowy?
A czy po zmianach przepisów w 2022 roku one w ogóle wyszły z tarapatów? Nie przypominam sobie wzrostu w naszej branży, ani nawet stabilizacji. Od tego czasu, naliczyłem już tyle gwoździ do trumny polskiego transportu, że mógłbym zaopatrzyć niejeden sklep z artykułami metalowymi. Koszty tej sytuacji poniesiemy wszyscy w naszych prywatnych portfelach.
Karlińskiego14:05, 31.03.2026
No i bardzo dobrze. Być może dzięki temu będzie mniej samochodów ciężarowych na Karlińskiego. TIRy na tory. A po jajka podjadę do jajomatu.
A nie... czekaj...
stefanooo18:40, 31.03.2026
dokładnie tak jest , jak mówi ten gość. prowadzę firmę transportowa i wiem co mowie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz