Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Etykieta na luzie: „Prośba o”, która psuje maila

Ewa Pietrakowska-Dziedzic Ewa Pietrakowska-Dziedzic 12:59, 22.02.2026 Aktualizacja: 11:05, 22.02.2026
Skomentuj Etykieta na luzie: „Prośba o”, która psuje maila Etykieta na luzie: „Prośba o”, która psuje maila

Niektóre zwroty w mailach brzmią poprawnie, ale w odbiorze są chłodne i bezosobowe - jak komunikat z głośnika na dworcu. Jednym z częstszych błędów w korespondencji jest nadużywanie formuły „Prośba o...”. Choć wydaje się profesjonalna, w praktyce stawia barierę między nadawcą a odbiorcą.

Ta formuła rozgościła się w mailach tak mocno, jakby była jedynym legalnym sposobem proszenia na świecie. „Prośba o przesłanie dokumentów”, „Prośba o informację zwrotną”, „Prośba o telefon”. Brzmi znajomo?

 

„Prośba o...” to błąd

Używanie „prośba o...” zamiast „proszę o” w treści maila jest błędem językowym i grzecznościowym. Taki zwrot brzmi jak polecenie służbowe albo suchy zapis w regulaminie. Zamiast budować relację, tworzy dystans i bywa odbierany jak ponaglenie, nawet jeśli intencja była zupełnie niewinna.

 

Wróć do „proszę o...”

Najprostsze rozwiązanie to powrót do naturalnego języka. Zwroty takie jak „Proszę o przesłanie umowy” albo „Będę wdzięczna za informację” brzmią życzliwie i normalnie. Traktują odbiorcę jak człowieka, a nie jak element procesu biurowego. „Proszę o...” ma w sobie ludzką twarz. Jest proste, uczciwe i nie udaje, że nikt tu o nic nie prosi.

 

Wyjątek w temacie wiadomości
Formuła „Prośba o...” ma swoje miejsce jedynie w temacie wiadomości. Tam działa jak czytelny nagłówek, który od razu mówi odbiorcy, czego dotyczy mail. W samej treści maila trzeba jednak przejść na formę osobową i zwyczajnie napisać, o co prosimy naszego rozmówcę.

 

Elegancja w korespondencji to dbałość o detale. Dobra atmosfera w mailu sprawia, że sprawy załatwia się szybciej i przyjemniej. Czasem naprawdę wszystko rozbija się o ton i o to, jak ktoś poczuje się po drugiej stronie.

 

Etykieta na luzie

Ten artykuł powstał w ramach cotygodniowego cyklu o dobrych manierach - takich, które nie krępują, ale ułatwiają życie.
Jeśli szukacie więcej takich praktycznych podpowiedzi - zaglądajcie na stronę Etykieta na luzie na 
Facebooku i LinkedIn. Porozmawiajmy o dobrych manierach z klasą i poczuciem humoru. Nie po to, żeby prawić morały, ale żeby żyło się po prostu lepiej.

 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Zobacz również nasze pozostałe artykuły: Etykieta na luzie

Etykieta to nie zestaw sztywnych reguł, tylko sztuka ułatwiania życia – sobie i innym. A wakacje to świetny czas, żeby to ćwiczyć: z uśmiechem, szacunkiem i na luzie.

Przejdź do wątku

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%