Miedź Legnica rozgromiła 5:1 Chojniczankę Chojnice i na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek zapewniła sobie awans do Lotto Ekstraklasy. A wszystko rozpoczęło się od solowego koncertu Omara Santany.

I choć niepowodzenie powetowała sobie triumfem w Pucharze Polski i pamiętnym udziałem w europejskich pucharach, to futbolowa elita zamknęła drzwi przed Legnicą na długie 26 lat.
Otworzyła je dopiero drużyna Dominika Nowaka. Miedź wskoczyła do zupełnie innego piłkarskiego świata. Zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Już za sam udział w Lotto Ekstraklasie klub otrzyma kilka milionów złotych z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych. Legnica zaś promocję w kraju i za granicą, za którą musiałaby zapłacić kwotę z podobną liczbą zer.
Niedzielnym meczem Legnica żyła od tygodnia. Biletów nie było już w piątek, a w sobotę centrum miasta zostało przyozdobione klubowymi flagami. O starciu Miedzi z Chojniczanką rozmawiano wszędzie – w knajpach, sklepach, w pracy. W powietrzu czuć było nieznośną ciężkość oczekiwania.
Jeszcze kilka minut przed pierwszym gwizdkiem trener Dominik Nowak po raz setny chyba zapewniał, że jego piłkarze wytrzymują ciśnienie, i że są gotowi zagrać na swoim normalnym poziomie. I to mimo braku chorego Rafała Augustyniaka (zachorował na ospę) i Franka Adu Kwame (nie zdążył dojść do 100-proc. dyspozycji po urazie).
Szybko okazało się, że szkoleniowiec Miedzi nie rzucał słów na wiatr. Legniczanie nie czekając na rozwój wydarzeń, od razu rzucili się gościom do gardła. Stemplowanie awansu rozpoczął Omar Santana. Hiszpan huknął z 20 metrów i Radosław Janukiewicz był bez szans. A po niespełna pół godziny gry Miedź wygrywała już 2:0. W polu karnym sfaulowany został Wojciech Łobodziński, a z 11 metrów nie pomylił się Marquitos.
No i trybuny już przed przerwą rozpoczęły fetowanie awansu. A wyluzowana Miedź dalej grała swoje. Mecz miała pod kontrolą, ale nie żeby zaczęła bronić wyniku. Wciąż atakowała, choć z dużą dozą odpowiedzialności. Goście przycisnęli dopiero po przerwie, czego efektem było trafienie Tomasza Boczka po wzorowo wykonanym stałym fragmencie gry.
Tyle że Miedź szybko rozwiała złudzenia Chojniczanki. Najpierw z boiska za faul na Santanie wyleciał wspomniany Boczek, a zaraz po wznowieniu gry po podaniu Łobodzińskiego piłkę do siatki wpakował Mateusz Piątkowski. W tej sytuacji komplet publiczności mógł wrócić do świętowania.
Ale stadion eksplodował jeszcze dwukrotnie. W końcówce Janukiewicza pokonał Grzegorz Bartczak. Gol to dla niego szczególny, wszak „Baczo” to jedyny legniczanin w zespole. A rezultat meczu ustalił Fabian Piasecki. Co ciekawe, była to akcja dwóch rezerwowych, bo asystował Michał Bartkowiak. Legnica dzisiaj nie zaśnie ...
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"14349"}
Miedź Legnica - Chojniczanka Chojnice 5:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Santana 14, 2:0 Marquitos 26 (karny), 2:1 Boczek 59, 3:1 Piątkowski 67, 4:1 Bartczak 85, 5:1 Piasecki 90.
Miedź: Sapela – Zieliński, Osyra, Bożić Ż, Bartczak – Purzycki – Łobodziński (82 Garguła), Forsell (74 Piasecki), Santana, Marquitos (89 Bartkowiak) – Piątkowski.
Chojniczanka: Janukiewicz – Fila, Boczek Ż/Z/CZ 65, Jończy, Pietruszka – Piotrowski Ż, Zawistowski Ż (86 Steblecki), Paprzycki Ż, Bąk – Drozdowicz (58 Ryczkowski), Górski (46 Mikołajczak Ż).[FOTORELACJA]14353[/FOTORELACJA]
::video{"type":"single","item":"6911"}
Anonimowy Gość02:00, 27.05.2018
WIELKIE GRATULACJE !!! Pozdrowienia z Warszawy.
Anonimowy Gość03:00, 27.05.2018
Brawo Miedź! Gratuluję :)
Anonimowy Gość03:00, 27.05.2018
Mamy to!!!!! Po tylu latach!!!!MIEDZIANKA
Anonimowy Gość03:00, 27.05.2018
A Krzakowski w stroju piłkarskim na jakiej grał pozycji? Po świętowaniu awansu i wytrzeźwieniu niech władze miasta biorą się za robotę i rozbudują nasz stadion do co najmniej 30 tys. widzów, bo 6 tys. to wiocha a nie ekstraklasa, a są do zdobycia jeszcze dwie wyższe ligi.
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Myślałem , że już tego nie dożyję. Kibic Miedzi od 40 lat
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Czy wiadomo o której powitanie piłkarzy w Rynku ???
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Za 10 minut
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Za 10 minut
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Dobrze że nie było polityków bo tylko by zepsuli to święto. Tadeusz to prawdziwy kibic
Anonimowy Gość04:00, 27.05.2018
Kiedy karnety na ekstraklasę?
Anonimowy Gość06:00, 27.05.2018
No to bydło pseudokibice z PL się nazjezdza i nawet z dziećmi do parku nikt nie pójdzie a co dopiero na mecz. Potrzebne to jak ... majtki.
Anonimowy Gość06:00, 27.05.2018
Tadeusz na meczach jest od zawsze. Za to kilku kolesi z PO i PIS nagle od dwóch tygodni są "wielkimi kibicami" Miedzi.
Dzięki Tadziowi mamy stadion, który bez kłopotu dostanie licencje na ekstraklasę. PO biadoliło po co wydawać na stadion, a teraz wielcy kibice....
Anonimowy Gość07:00, 27.05.2018
Tadeusz na meczach jest od zawsze. Za to kilku kolesi z PO i PIS nagle od dwóch tygodni są "wielkimi kibicami" Miedzi.
Dzięki Tadziowi mamy stadion, który bez kłopotu dostanie licencje na ekstraklasę. PO biadoliło po co wydawać na stadion, a teraz wielcy kibice....
Zgadzam się z tą opinią w całości..... kibic Miedzi i Tadzia
Anonimowy Gość02:00, 28.05.2018
[quote="Gość"]Kiedy karnety na ekstraklasę ?.[/quote]
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz