Już w najbliższy piątek Miedź Legnica zmierzy się na Stadionie Miejskim w Niepołomicach z miejscową Puszczą. Przed spotkaniem porozmawialiśmy z Jakubem Serafinem o rywalu, którego barwy reprezentował przez 6 lat, a także o przygotowaniach do końcówki rundy.
W czasie przerwy na kadrę była rozegrana gra wewnętrzna i było więcej treningów. Jak oceniasz ten czas i nad czym najwięcej pracowaliście?
- Był to dobrze przepracowany okres, który wcześniej był zaplanowany. Wszystko udało się zrealizować, tak jak było w założeniach. Było trochę pracy fizycznej, ale też taktycznej, co zostało zakończone grą wewnętrzną, więc wysiłek meczowy też był. Miejmy nadzieję, że zaprocentuje to już w najbliższym spotkaniu.
::news{"type":"see-also","item":"117830"}
Czeka nas spotkanie w Niepołomicach. Przyszedłeś do Miedzi z Puszczy, w której spędziłeś 6 lat, byłeś kapitanem, więc dla Ciebie będzie to sentymentalny powrót na ten stadion?
- Na pewno tak. Jest sentyment do tego klubu, miejsca, ponieważ razem osiągnęliśmy sporą rzecz jak na warunki Puszczy, czyli awans do PKO BP Ekstraklasy. Potem też było utrzymanie elity, dużo serca tam włożyłem w ten zespół i będzie to dla mnie szczególny mecz. Na ten moment jestem jednak zawodnikiem Miedzi i zrobię wszystko, aby trzy punkty pojechały do Legnicy.
Mimo że jesteś w Miedzi, to przygotowywałeś się do sezonu z Puszczą i po pierwszej kolejce trafiłeś do klubu z Legnicy. Oznacza to, że najlepiej najbliższego rywala i czego można się spodziewać po piątkowym spotkaniu?
- Nie chciałbym się skupiać na stanie murawy czy na całokształcie obiektu w Niepołomicach. Takie same będą warunki dla gospodarzy, jak i dla gości. My musimy skupić się na sobie i na tych aspektach, które najlepiej nam wychodzą. Całą otoczkę należy zostawić z boku, ponieważ najważniejsze jest to, co się będzie działo na boisku i na tym się skupimy.
Będzie to też spotkanie z trenerem Tomaszem Tułaczem, który pracuje w Puszczy 10 lat, a Ty cały 6-letni okres spędziłeś pod wodzą tego szkoleniowca. Czekasz także na spotkanie ze szkoleniowcem? Czy może szykować specjalny plan na to spotkanie?
- Był to dłuższy czas spędzony z trenerem Tomaszem Tułaczem. Okraszony był sukcesami, ponieważ jak wspomniałem awansowaliśmy do najwyższej klasy rozgrywkowej i w pierwszym sezonie się utrzymaliśmy. Zapisał się w historii tego klubu. Szkoleniowiec Puszczy zazwyczaj chce zaskoczyć rywala, my musimy być czujni i przygotowani na różne scenariusze.
Przed nami trzy ostatnie mecze w tym roku kalendarzowym. Czy są wyznaczone określone cele na koniec rundy?
- Dla nas najważniejszy jest każdy kolejny mecz. Niestety wiemy, jaki był początek sezonu i będzie się to za nami ciągnęło przez całe rozgrywki, do końca. Przez te porażki na starcie margines błędu zmniejszył się i to bardzo znacząco. W związku z tym musimy się skupiać na każdym spotkaniu i traktować tak, jakby każde było finałem barażowym, żeby zdobywać jak największą ilość punktów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz