Przed nami niezwykłe spotkanie. W 21 kolejce Betclic 1 Ligi będziemy świadkami hitu kolejki, w którym Miedź w meczu przyjaźni, przy wypełnionych trybunach podejmie na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy Śląsk Wrocław. Początek rywalizacji w sobotę 14 lutego o godz. 19:30. W związku ze sporym zainteresowaniem apelujemy do kibiców, by nie czekać z zakupem biletu do ostatniej chwili i wcześniej niż zwykle pojawić się na stadionie w dniu meczu.
Miedź na inaugurację rundy wiosennej zremisowała na własnym terenie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 1:1. Bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył Patryk Stępiński, a wyrównał jeszcze w pierwszej połowie Mateusz Szczepaniak. Sytuacja w tabeli nie zmieniła się wiele, bowiem bezpośredni przeciwnicy w dużej mierze również dzielili się punktami. Legniczanie przystąpią do spotkania mając 31 punktów na koncie i bilans bramek 36:37. Do zajmującego szóste miejsce (ostatnie barażowe) Chrobrego Głogów tracą tylko jedno oczko, a do wicelidera Polonii Bytom trzy punkty.
- Po każdym meczu, bez względu na wynik, chcemy funkcjonować jeszcze lepiej. Ten tydzień poświęciliśmy na to, aby udoskonalić swoje zachowania na boisku, ale też te, które będą potrzebne na mecz ze Śląskiem Wrocław - zapowiada trener Janusz Niedźwiedź.
Najbliższy rywal zielono-niebiesko-czerwonych znajduje się w podobnej sytuacji. W pierwszej wiosennej kolejce ligowej WKS zremisował na Stadionie Śląskim w Chorzowie z Ruchem 2:2. Bramki dla Śląska zdobyli Przemysław Banaszak i samobójczą Martin Konczkowski, a dla „Niebieskich” dwukrotnie trafił Szymon Szymański. Wrocławianie przed meczem zajmują 8 miejsce w tabeli, mając także dorobek 31 oczek, ale bilans bramek 36:33. W zespole ze stolicy Dolnego Śląska należy zwrócić uwagę na Przemysława Banaszaka i Piotra Samca-Talara, którzy zdobyli w tym sezonie odpowiednio 9 i 7 bramek w Betclic 1 Lidze.
- Chcemy jak zawsze przygotować się do tej rywalizacji najlepiej jak możemy. Każdy mecz jest ważny a mecz ze Śląskiem Wrocław to starcie wewnątrz regionu, z wyjątkową otoczką. Dla nas najważniejsze jest, aby stadion zapełnił się do ostatniego miejsca, żebyśmy zagrali dobry mecz i przede wszystkim aby zakończył się zwycięstwem - mówi przed sobotnim starciem szkoleniowiec legniczan.
Poprzednie spotkanie między obiema drużynami na Tarczyński Arenie we Wrocławiu zakończyło się w sierpniu wygraną Śląska 3:1. Wyrównującą bramkę dla Miedzi zdobył wówczas Daniel Stanclik, a dla zespołu Ante Simundży trafili Piotr Samiec-Talar, Przemysław Banaszak oraz nieobecny już w ekipie zielono-biało-czerwonych Arnau Ortiz. Był to też debiut Janusza Niedźwiedzia w roli szkoleniowca drużyny znad Kaczawy, którego teraz zabraknie na ławce rezerwowych w związku z czerwoną kartką otrzymaną podczas starcia z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
- Chciałbym być oczywiście na ławce, bo tam jest miejsce trenera. Niestety będę obserwował zespół z trybun. Muszę to zaakceptować - dodaje trener drużyny znad Kaczawy.
W kadrze zielono-niebiesko-czerwonych jest dwóch piłkarzy związanych w przeszłości ze Śląskiem Wrocław. Jakub Wrąbel trafił do klubu ze stolicy województwa dolnośląskiego w wieku 15 lat z Parasola Wrocław i najpierw występował w zespole Młodej Ekstraklasy, a następnie został włączony do kadry pierwszego zespołu. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w wieku niespełna 19 lat, w lutym 2015 r. przeciwko Cracovii.
[ZT]112585[/ZT]
Łącznie wystąpił w 38 spotkaniach pierwszego zespołu WKS-u, a będąc na wypożyczeniu w Olimpii Grudziądz trafił do reprezentacji Polski do lat 21 i zagrał później na mistrzostwach Europy, których Polska była gospodarzem. Drugim zawodnikiem z przeszłością w ekipie zielono-biało-czerwonych jest Igor Maliszewski, który trafił do Miedzi z drużyn juniorskich Śląska, grając tam w latach 2019-2024. Pobyt we Wrocławiu zwieńczył mistrzostwem Polski do lat 17, zdobywając bramkę w pierwszym meczu finałowym z Legią Warszawa, a w rewanżu ustrzeliwując dublet z rzutów karnych.
Zdecydowanie lepsza niż na inaugurację piłkarskiej wiosny przed meczem przyjaźni jest sytuacja kadrowa legniczan. Po pauzie za nadmiar kartek wracają Asier Córdoba, Milos Jovicić oraz Mateusz Grudziński. Do dyspozycji sztabu będzie powracający po chorobie Gleb Kuchko. Zabraknie za to Jakuba Serafina, który otrzymał czwartą żółtą kartkę w ostatnim meczu ligowym, a także kontuzjowanych od dłuższego czasu Adnana Kovacevicia, Modou Keity i Juliusza Letniowskiego, również wypadł Lennart Czyborra i Mateusz Kowalski.
- Przede wszystkim będziemy mieli większą możliwość wyboru na pozycjach w porównaniu do spotkania z Pogonią także przy zawodnikach, którzy będą mogli pojawić się w dalszej części meczu. Mamy wielu zawodników dobrze przygotowanych i wierzę, że bez względu na to, czy ktoś zagra od początku czy wejdzie w drugiej połowie, pomoże w odniesieniu zwycięstwa - diagnozuje sternik zielono-niebiesko-czerwonych. - Jakub Serafin jest dla nas bardzo ważny i stał się centralną postacią w środku pola. Od wielu meczów gra regularnie, robi stałe postępy. Mamy kolejnych zawodników, którzy są przygotowani i po to mamy szerszą kadrę i piłkarzy, którzy ciężko trenują i czekają na możliwość gry, aby pokazać że w takich sytuacjach i wykonać również dobrą pracę na boisku. Poza Jaubem Serafinem, który będzie pauzować za kartki, a także wspomnianymi wcześniej kontuzjowanymi od jakiegoś czasu graczami zabraknie Lennarta Czyborry, a także Mateusza Kowalskiego - ocenia sytuację kadrową Janusz Niedźwiedź.
Na mecz domowy Miedzi przyjedziecie do Legnicy pociągami spółki Koleje Dolnośląskie. Początek sobotniego meczu na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy o godz. 19:30.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Paraliż komunikacyjny w Legnicy i regionie
lubińskie scierwo zalęgło się w mpk i zatrudnia swoich kolesi z żydoplatformy a jak szymon dopisywał swojej dziewce godziny tak dalej dopisuje
As
23:36, 2026-02-12
Kabaretowa biesiada w Prochowicach
Co to jest za grupa fest
nick qwe
22:20, 2026-02-12
Wójt Gminy Kunice z wizytą w dwóch ministerstwach
I znowu pojechał się lansować,on tak lubi-tu foteczke pstryknąć, coś przekąsić za darmo a sprawy gminne spadają na dalszy plan. Gospodarz z niego żaden, nie widać żadnych sukcesów od momentu kiedy został wójtem
Lca
22:18, 2026-02-12
U Elżbietanek szkolili z pierwszej pomocy
Może warto zmodernizować tego fantoma i dać mu oczy . Gdyby ktoś zbyt mocno uciskał to oczy by wychodziły jakby z orbit na zewnątrz,
byłby lepszy
22:17, 2026-02-12