W sobotnim meczu z Bytovią Bytów Tomasz Szewczuk po ośmiu latach przerwy, znów wyjdzie na boisko w barwach legnickiej Miedzi. – Liczę na wyrozumiałość i doping kibiców – mówi 34-letni napastnik.
Tomasz Szewczuk zastąpi w wyjściowym składzie Miedzi pauzującego za kartki Zbigniewa Zakrzewskiego.

Napastnik Miedzi przyznaje, że bardzo się cieszy, że wrócił na „stare śmieci” i już nie może doczekać się pierwszego trafienia do siatki rywali.
- W pewnym sensie przechodząc ze Śląska do Miedzi wykonałem krok do tyłu. Niebawem jednak zrobię krok do przodu awansując do 1.ligi! Wiem, że po dłuższym czasie spędzonym w wyższych ligach, trudno się przystosować do realiów panujących na boiskach drugoligowych. Jestem jednak dobrej myśli. Uważam, że Miedź przewyższa pozostałe drugoligowe zespoły pod względem piłkarskim – twierdzi Szewczuk.
Tomasz Szewczuk jest wychowankiem Zagłębia Lubin. W 1999 roku przeszedł do legnickiej Miedzi. Przez dwa kolejne sezony był czołowym jej strzelcem, po czym wyjechał do niemieckiego Rot Weiss Erfurt. Do Legnicy wrócił zimą 2004 roku. Był najlepszym strzelcem Miedzi trenera Bohumila Panika, zdobywając w rundzie wiosennej 7 bramek.
Po sezonie odszedł do pierwszoligowej Odry Wodzisław. Później występował w Koronie Kielce, Lechu Poznań i Śląsku Wrocław. Z tego ostatniego klubu został wypożyczony do Miedzi w ramach współpracy między klubami, które zostało sfinalizowane w minioną niedzielę.
22.kolejka 2.ligi: Miedź Legnica - Bytovia Bytów, sobota (24 marca), godz. 15, stadion w Parku Miejskim.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz